• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Funeralia Epistularia ex Necronomicone

Funeralia Epistularia ex Necronomicone
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#41
07.08.2024, 21:25  ✶  

Dlaczego miałoby mi zależeć na krzyku Mewki?

S. (C.H.) A.B.


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#42
07.08.2024, 21:29  ✶  

nie myślałem

zejdźcie na dół bo Francis już podaje knedliczki



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Cień Prokrusta
the stronger becomes
master of the weaker
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
187 cm wzrostu, blond włosy i niebieskie oczy. Ubrany elegancko, od linijki, głównie w beże, brązy i błękity. Pachnie subtelnymi, cytrusowymi perfumami. Rzadko pokazuje emocje, mówi szybkim, oschłym monotonem. Porusza się spokojnie, dumnie i sztywno.

Desmond Malfoy
#43
08.08.2024, 07:36  ✶  

Droga Lorraine,

Przepraszam za wzbudzenie w Tobie tylu nieprzyjemnych emocji. Nie było to moim celem i zupełnie nie spodziewałem się, że odbierzesz moją prośbę w taki sposób.

Nie sądzę, żeby jakiejkolwiek słowa skierowane w moją stronę opuszczały moją pamięć, ale doceniam obietnicę klarowności i transparentności. W miarę moich możliwości postaram odwdzięczyć Ci się tym samym.

Doceniam twoją troskę i dziękuję Ci za nią, jednak obawiam się, że może ona nie być najbardziej produktywnym wykorzystaniem twojej energii - fizycznie i mentalnie nic mi nie dolega, moje życie wciąż jest spokojne i przepełnione pracą.

Dziękuję za zaaprobowanie mojej propozycji. Zjawię się w umówionym miejscu o umówionym czasie.

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Desmond A. Malfoy
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#44
13.08.2024, 22:28  ✶  
sowa przyniosła list 9 sierpnia

7 sierpnia, Lourmarin

Droga Lorraine,


mój brat został zobligowany do zajęcia się sprawą Charlesa i dopilnowania, aby odpowiednio Ciebie przeprosił. Zasugerowałem, że dla jego dobra - powinien nauczyć się, że za tego rodzaju czyny należy brać odpowiedzialność - najlepsze będą oficjalne przeprosiny zamieszczone w Proroku Codziennym. Mam nadzieję, że zamknie to tę sprawę raz na dobre.


Jednocześnie, tak przy okazji, chciałbym zapytać o jedną, istotną dla mnie kwestię. Kiedy wypadają urodziny Stanleya?


Robert
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#45
18.08.2024, 19:51  ✶  

Dziękuje



List dotarł do Lorraine tego samego dnia, około godzin wieczornych. Charakter pisma nie wskazywał na Stanleya, a na kogoś innego. Malfoy mogła rozpoznać to jako pismo Francisa.


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#46
28.08.2024, 11:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.08.2024, 22:40 przez Lorien Mulciber.)  
Odpowiedź na: ten list
Napisana pośpiesznie, na tylnej stronie jakiegoś pokreślonego i wielokrotnie poprawianego oświadczenia rolników spod Londynu, którym nagle dzierżawca podniósł cenę za skrawek ziemi z 4 tysięcy na 11 tysięcy galeonów. Sprawa nieznaczna, która zapewne Lorraine nic ni mówiła, ale najwyraźniej pani Mulciber złapała pierwszą lepszą kartkę.



28.08.1972
Droga Lorraine,
Jestem praktycznie od świtu w Wizengamocie; mamy tu dziś trochę problemów. Ale nie o tym, bo nie mam za wiele czasu.
Co masz na myśli pisząc o pogrzebie? Jaki akt zgonu? Jakie kondolencje i ciało mojego męża?!
Widziałam się wczoraj wieczorem z mężem i zapewniam cię, że był żywy. Rzeczywiście nie czuł się najlepiej od Lammas, ale Leo (podejrzewam, że jego podpis widziałaś, to syn szwagra, jest magomedykiem) nic mi nie mówił, jakoby mój mąż podupadał na zdrowiu...
Dowiedz się więcej, czy On może kłamać, wyślij mi kopię wszystkiego co Ci dali. Muszę wiedzieć co się stało. Napisz mi czego ci potrzeba - pozwoleń? upoważnień? Pieniędzy?
Nie wiem co się tam wydarzyło, nie dostałam żadnej informacji ani od nikogo z rodziny.
Jeśli to wszystko okaże się prawdą - potrzebuję to wiedzieć natychmiast. Zanim tam wrócę wieczorem.
, Lorien

Wiadomość spłonęła po przeczytaniu.
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#47
30.08.2024, 18:46  ✶  
Odpowiedź na ten list Paul przyniósł może kwadrans po osiemnastej. Wysłano ją  jeszcze z Ministerstwa Magii, ale Lorien chwilę później opuściła biuro.
Po otwarciu koperty pierwsze co z niej… wyleciało to miniaturowy, zaczarowany dementor. Jeden z kilkunastu, które zwykle krążyły wokół makiety Azkabanu ustawionej w gabinecie. Nieco pognieciony od lotu w kopercie, ale ewidentnie ze swojej brawurowej ucieczki zadowolony. Wiele pytań pozostało bez odpowiedzi - co tu robił? jakim cudem się wydostał ze szklanej gabloty i przede wszystkim… na Merlina dlaczego miał do kapturka przyczepioną różową kokardkę na głowie zrobioną naprędce z kawałka naderwanej karteczki samoprzylepnej?



28.08.1972, Londyn
Droga Lorraine,

Zdążyłaś poznać mojego męża.
Zdążyłaś również (przynajmniej dzisiaj) poznać mojego szwagra. Czy którykolwiek z nich wydaje Ci się człowiekiem, który czekałby z poinformowaniem mnie o czymkolwiek aż, jak to ujęłaś, znajdę się “w ciszy Naszego domu, z odpowiednim poszanowaniem intymności”?
Powód dla którego zostało to przede mną zatajone jest mi kompletnie niezrozumiały i niejasny. Nawet jeśli przyświecała im jakaś podniosła idea - dobrymi intencjami posadzki Azkabanu wybrukowano moja droga. Dziękuję Ci za informacje i dobre słowa - nie wyobrażasz sobie jak wiele dla mnie znaczą. Przejrzałam dokumenty i cóż… Nie widzę żadnej przesłanki, by były sfałszowane. Jestem w głębokim szoku czytając o jego problemach zdrowotnych - oczywiście na Lammas doszło do pewnego incydentu, po którym poczuł się słabo, ale we Francji nic nie wskazywało, by miało się to powtórzyć. Naprawdę wierzyłam, że zdołał wypocząć. Najwyraźniej jednak źródeł jego słabości należało dopatrywać się głębiej niż w zwykłym stresie - nie rozumiem dlaczego nie dał sobie pomóc.

Niesmak jaki czuję na samą myśl o zachowaniu mojego szwagra… Wybacz, nie potrafię teraz zebrać odpowiednich słów, aby go wyrazić. Nie potrafię również powiedzieć dlaczego zostałam w procesie pożegnania męża odtrącona jak obcy człowiek, ale oczywiście, nie śmiałabym nawet proponować, że dołożę swój wdowi grosz do wydatków - obawiam się, że delikatne męskie ego mogłoby tego nie znieść.
Natomiast wierzę, że mój mąż zasługuje na pochowanie z najwyższymi honorami. Nie chciałabym, aby ktokolwiek uznał, że rodzina na nim oszczędza.
Rzuciłoby to okropne światło na żywych.

Proszę, nie martw się o mnie.
Śmierć jest wpisana w nasze życie od samego dnia poczęcia. Zdążyłam pogodzić się z własną śmiertelnością - pogodzenie się ze stratą męża… nie jest proste, ale w tym momencie muszę myśleć o rodzinie - o Sophie. To dziecko nie miało nikogo poza ojcem przez niemal całe swoje życie.
Wybacz, ale muszę załatwić jeszcze kilka spraw niż przybędę do Nekronomiconu. Może to zająć godzinę, może kilka. Rozumiem, że narażam Cię dziś na wiele niedogodności, ale obiecuję, że Ci to wynagrodzę.
Jeśli nie pojawię w Twoich progach do świtu - poinformuj o tym kogoś zaufanego w Ministerstwie. Gdyby… Coś mi się stało - masz w rękach wszystko co ci potrzeba. Pilnuj go jak oka w głowie. Sama rozumiesz - żyjemy w niepewnych czasach. Nie można być przesadnie ostrożnym, prawda? Nie wiem co stało się z Robertem, ale nie mam żadnej gwarancji, że zawał w tej rodzinie nie jest przypadkiem czymś zaraźliwym.

Twoja,
Lorien
Ps. Wspomniałaś o nekrologu w Proroku. Nie jestem pewna czy jest to coś o czym w swojej rozpaczy mój drogi szwagier pomyślał. Wybacz, że Cię tym obarczam, ale byłabym wdzięczna, gdybyś poinformowała naszych przyjaciół w Proroku Codziennym, o śmierci pana Mulcibera. Cena nie gra roli - nekrolog ma się ukazać w porannym wydaniu.
Ach! I niech zaznaczą wyraźnie, że pożegnaliśmy wspaniałego męża i ojca, o czym zawiadamiają pogrążone w żałobie Jego żona i córka. Nie chcę nawet słowa o bracie.
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#48
09.09.2024, 19:59  ✶  
przyszło 28 sierpnia

Lorraine,
wybacz, jeśli to... skrajnie głupie i nietaktowne pytanie, ale widziałaś osobiście martwe ciało Roberta Mulcibera? To potwierdzone, że nie żyje?
Peregrin


źródło?
objawiono mi to we śnie
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#49
09.09.2024, 20:40  ✶  
wróżba na sztywność zwłok

Lorraine,
nie obawiaj się. Fortuna podpowiada, że RM jest sztywny i taki pozostanie.

Dziękuję, że odpowiedziałaś tak szybko. Spokojnej pracy.
Peregrin


źródło?
objawiono mi to we śnie
sommerfugl
Although the butterfly and the caterpillar are completely different, they are one and the same.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
173cm wzrostu, smukła sylwetka, nieco zbyt blada cera, której jasny odcień potęgowany jest tylko przez ciemne włosy i oczy. Nie nosi zarostu, ubiera się zwykle elegancko. W słowach często przebija się jego skandynawski akcent.

Charles Mulciber
#50
15.09.2024, 22:19  ✶  
Londyn, 6 Sierpnia 1972
Droga Kuzynko Lorraine,

Mam nadzieję, że mój list zastanie Cię w dobrym zdrowiu.

Doszły mnie słuchy o bardzo nietaktowym prezencie, który został Ci niedawno dostarczony. Choć nie mogę mieć pewności, że dostarczona do Ciebie świeczka w wulgarnym kształcie wyszła spod moich rąk, mogę Cię zapewnić, że nie ja ją do Ciebie przesłałem. Przykro mi, że oskarżenia zostały rzucone w kierunku mojej rodziny bez wcześniejszego potwierdzenia lub choćby pytania, lecz rozumiem Twoje wzburzenie i szukanie winnych wśród Mulciberów.

Ubolewam nad tą nieprzyjemnością i mam nadzieję, że więcej się nie powtórzy. Jeśli dostaniesz kolejną taką przesyłkę, proszę, daj mi znać. Rozpoznam moją pracę, a być może uda mi się również namierzyć nabywcę i położyć kres tym żartom.

Pozdrawiam serdecznie,
Charles R. Mulciber
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (14): « Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 14 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa