Anthony jest poliglotą, w wymiarze magicznym i niemagicznym. Od trzeciego roku życia, jego naturalny talent był przekuwany ciężką pracą w realną znajomość kilku języków z uwzględnieniem kontekstów kulturowych. Nie zmienia to faktu, że wysławia się nienagannie poprawną angielszczyzną, dostosowując poziom skomplikowania i zagęszczenia swojej wypowiedzi do poziomu rozmówcy. Inaczej będzie udzielał wywiadu, który ma dotrzeć do mas, inaczej będzie prowadził rozmowę na salonach, jeszcze inaczej wniknie w ciężkie dysputy związane z zagadnieniami filozoficznymi, czy etycznymi. Zdarza mu się, zwłaszcza gdy jest poza granicami Anglii, ale też w zmęczeniu, zapominać w jakim języku powinien prowadzić rozmowę. Zdarza mu się również nie zauważać swojej pomyłki.
Jako osoba, która wychowała się pośród księgozbioru Parkinsonów, posługuje się językiem potocznym niezwykle rzadko, znając go z resztą głównie z książek naturalistycznych i turpistycznych. Nie zastanawia się nad tym za bardzo, ma rozbudowany słownik pojęć, znaczeń i skojarzeń, więc kwiecista mowa pełna metafor i odniesień jest dla niego czymś bardzo naturalnym. W większości sytuacji nie brakuje mu słów. W większości.
Lubi konwersacje, jest ciekaw tego co inni mają do powiedzenia, nawet jeśli w jego odczuciu są to często bezsensowne banialuki osoby totalnie niezorientowanej w panującej rzeczywistości. Jako wytrawny polityk ma pełną świadomość, jak ludzie lubią być wysłuchiwani oraz jak łatwo po uzyskaniu kilku o nich informacji można znaleźć odpowiednią dźwignię służącą do tego, by osoba robiła to co się chce.
...i tak, Anthony'emu zdarza się śpiewać, ale słyszało to może maksymalnie pięć, sześć osób.