• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Aktualizacje Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik

Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#241
17.11.2024, 23:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.11.2024, 15:06 przez Morrigan.)  
To znowu ja. Poproszę o następujące zmiany:

Zwierzę totemiczne na: Pies (Golden Retriever)

Wymianę przewagi Kłamstwo (I) na:
Kod:
Występowanie (I) – Jonathan urodził się, aby występować i porywać serca ludzi. Najpierw w Hogwarcie, potem na deskach teatru, a następnie na scenie politycznego świata czarodziejów. Selwyn może i nie jest już oficjalnie aktorem, ale tak naprawdę nigdy nie przestał traktować świata jako swojej sceny, wcielając się w różne role, aby zaskarbić sobie sympatię ludzi, czy podkoloryzować rzeczywistość. Gdy musi przemawiać przed tłumem, robi to chętnie, doskonale wiedząc co powiedzieć i nigdy nie łapie go przy tym trema.

Zmianę w zawadzie Drobny Lęk (I) z
Kod:
To nie tak, że się boi pociągów. Po prostu gdy był dzieckiem pociąg, którym jechał z rodzicsmi wykoleił się, a on od tego czasu stresuje się przed każdą podróżą. Łatwiej jest, gdy podróżuje z kimś, lub gdy podróż trwa już jakiś czas. Najgorsze są natomiast te chwile przed wejściem do pojazdu, kiedy zastanawia się, czy nie są to właśnie jego ostatnie momenty życia przed katastrofą.

Na:
Kod:
To nie tak, że się boi pociągów. Po prostu gdy był dzieckiem pociąg, którym jechał z rodzicami wykoleił się, a on od tego czasu stresuje się przed każdą podróżą. Łatwiej jest, gdy podróżuje z kimś, lub gdy podróż trwa już jakiś czas.

Zmianę treści w Zawadzie Bezsenność (II) z:
Kod:
Jonathan przez długie lata dość bezczelnie twierdził, że jako aurowidz ma najmniejsze szanse na negatywne konsekwencje swojego talentu ze wszystkich Widzących. Oczywiście mówił to innym Widzącym prosto w twarz. Jakie więc było jego zdziwienie, gdy jakiś czas temu zorientował się, że coraz częściej nachodzą go męczące sny i koszmary, w których próbuje odczytać aury bliskich dla niego osób, a to czego się dowiaduje jest, albo szalenie dziwne lub przerażające. I oczywiście nieprawdziwe. Od tego czasu musi wspomagać się różnymi eliksirami i kadzidełkami, aby zasnąć.

Na:
Kod:
Ciężko mu wskazać jeden powód czemu teraz musi wspomagać się kadzidełkami i eliksirami. Po pierwsze po tym, gdy jako ambasador we Francji wplątał się w romans z pewnym wampirem i postanowił dostosować się do bardziej nocnego trybu życia, wciąż ma trudnośc z zasypianiem o normalnych porach. Po drugie, gdy już kładzie się do łóżka ogarnia go uczucie niepokoju wobec tego co się dzieje w ich świecie od pierwszych ataków Śmierciożerców. Po trzecie, gdy już zasypia, nawiedzają go koszmary, głównie o tym jak próbuje odczytać aury bliskich dla niego osób, ale to czego się dowiaduje jest przerażające.

Dziękuję!

Edit:
Zapomniałam jeszcze o jednym. We fragmencie o rozpoznawalności poproszę zmienienie

Kod:
Jonathan rozpoczął swoją karierę ku drodze do rozpoznawalności już w dość młodym wieku, kiedy to jako dwudziestolatek skutecznie wywołał skandal na własnym ślubie – wraz ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi, to znaczy swoją narzeczoną i jej prawdziwym ukochanym mugolskiego pochodzenia, udało im się zaplanować ucieczkę zakochanych, co dumny z siebie Jonathan radośnie ogłosił w dniu ślubu, gdy panna młoda już dawno była na statku z Anglii, doprowadzając tym do wściekłości obie rodziny liczące na to aranżowane małżeństwo.

Na:
Kod:
Jonathan rozpoczął swoją karierę ku drodze do rozpoznawalności już w dość młodym wieku, kiedy to jako dwudziestolatek skutecznie wywołał skandal na własnym ślubie – wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką, a jednocześnie narzeczoną wbrew jego woli, i jej prawdziwym ukochanym mugolskiego pochodzenia, udało im się zaplanować ucieczkę zakochanych, co dumny z siebie Jonathan radośnie ogłosił w dniu ślubu, gdy panna młoda już dawno była na statku z Anglii, doprowadzając tym do wściekłości obie rodziny liczące na to aranżowane małżeństwo.

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Jonathan Selwyn
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#242
20.11.2024, 14:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.03.2025, 22:04 przez Morrigan.)  
Ostatnie zmiany! Chciałabym dodać genetykę:

Trans III - Isaac odziedziczył widmowidzenie po ojcu. Już jako dziecko zauważał rozmyte obrazy i odczuwał emocje zapisane w różnych przedmiotach. W pracy historyka magii ta zdolność jest bezcenna.


Zawady:

Choroba genetyczna (choroba Milforda) I - Isaac cierpi na chorobę Milforda, która obdarzyła go fotograficzną pamięcią, zdolnością do analizy oraz intensywną pamięcią o traumatycznych wydarzeniach. Jego umysł działa na najwyższych obrotach, co często prowadzi do przeciążenia i bezsenności - nawet gdy jest wyczerpany fizycznie, nieustający strumień myśli nie pozwala mu zasnąć. W pracy historyka magii przypadłość ta bardzo mu się przydaje, ale w codziennym życiu bywa dla niego uciążliwa. Musi świadomie planować odpoczynek i znaleźć czas na regenerację umysłu, by nie doprowadzić do przeciążenia.

Księżniczka I - z powodu problemów ze snem, Isaac jest w stanie zasnąć i dobrze wypocząć tylko w swoim łóżku.

Zmiana opisu zawady Mięsożerca - przez problemy ze snem, Isaac potrzebuje czerpać energię z posiłków, a nic tak nie syci jak dobrze wysmażony stek!

Proszę o usunięcie przewagi Kokieteria (co da mi wolne 100 pd). Proszę o zdjęcie kropki (z 3 na 2) z Rozproszenia i dodanie jednej kropki do Kształtowania (z 1 na 2).


Dopisek do zdolności. Wklejam fragment od początku opisu zdolności, aż do zdania które dodałam, żeby łatwiej było przekopiować.

Isaac jest bardzo charyzmatyczny i potrafi bardzo pięknie mówić. Dzięki urokowi osobistemu nie raz udawało mu się wyjść z opresji lub niezręcznej sytuacji. Jest zawsze uśmiechnięty i wzbudza sympatię, dzięki czemu ludzie zazwyczaj go lubią i mu ufają. To sprawia, że bardzo łatwo przychodzi mu wyciąganie z rozmówców różnych informacji.
Interesuje się historią magii oraz wszystkim, co ma związek z kulturą czarodziejów i mugoli. Od najmłodszych lat przejawiał również zdolność do widmowidzenie, co w pracy historyka jest nieocenionym darem.

adnotacja moderatora
Zaktualizowane Serduszko @Isaac Bagshot
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#243
22.11.2024, 22:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.11.2024, 15:44 przez Morrigan.)  
Na ostatni gwizdek trochę, przepraszam
W ramach zmian pierwszokwartałowych prosiłabym o :

1. Usunięcie zawady : Toksyczna rodzina (II)
2. Usunięcie przewagi: Fale (II)

Oraz o:

1. Dodanie przewagi
Kod:
[b]Muzyka(I)[/b] - Norwegia wbrew pozorom to bardzo rozśpiewany naród. Już jako dziecko uczyła się wraz z rówieśnikami krótkich przyśpiewek. Wtedy też usłyszała, że ma ładny głos nad którym zaczęto pracować. Dołączyła do chóru, oraz zaczęła uczęszczać indywidualnie na lekcje śpiewu. Wraz z kiełkującym zauroczeniem do muzyki, w jej życiu pojawiła się jej pierwsza miłość - [i][u]skrzypce[/u][/i]. Miłość, którą zaszczepił w niej wuj Anthony, z którym wygrywała proste piosenki podczas nauki. Co prawda jej pierwsze skrzypce nie były jej własne, a wypożyczone przez nauczyciela. Pierwsze własne skrzypce otrzymała od ukochanego wuja, który wiedząc, że dziewczyna przygotowuje się do konkursu, sprezentował jej [i]lutniczy instrument mistrzowski[/i] - które dla Mulciber są największą świętością.  
Scarlett często jest zbyt dumna, aby dzielić się swoimi emocjami, toteż muzyka okazała się być jej złotym środkiem. Gdy smyczek delikatnie muskał struny, Ona oddawała się jej w całości. To wygrywane przez nią melodie często ukazują nastrój Mulciber - odsłaniają emocje, nawet te najbardziej wstydliwe. To też sposób na wyładowanie ich nadmiaru.

2.Dodanie zawady
Kod:
[b]Uparciuch (I)[/b] - Żyjąc w realiach w których przyszło jej dorastać można było albo pochylić łeb i zbierać baty, albo zadrzeć nos ku górze i nie dać się zdominować czy stłamsić. Jest dość apodyktyczna, lubi gdy wszystko idzie po jej myśli, nie cierpi gdy narzucane jest jej coś wbrew jej woli. Oczywiście nie znaczy to, że nie dopuszcza do siebie innego zdania - wysłucha, może nawet przemyśli, ale i tak zrobi jak chce, jeśli jej rozmówca nie był wystarczająco przekonujący. Może nawet się zgodzi i zmieni swoje zdanie - nie jest zamknięta na rozmowę i głucha na argumenty, chyba że te, według niej, są zbędnym pierdoleniem. Jeśli ktoś wie jak z nią rozmawiać, jakiego tonu głosu użyć i jak sformułować argumenty to dziewczyna potrafi odpuścić.

Ponadto:
W związku ze zmianami łączna suma przewag/zawad uległa zmianie:
Z - 12
Na - 11

Edit: Przepraszam, dodawałam dwie rzeczy do muzyki

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Scarlett Mulciber
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#244
23.11.2024, 01:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2025, 20:02 przez Mirabella Plunkett.)  
Henlko, henlko  Słodziutki

Skoro Doppelganger już za nami to przychodzę poprawić kilka rzeczy zanim będzie za późno (już jest późno, wiem, nie chciałam zmieniać w trakcie poważnej akcji fabularnej :c)

1. W polu Aura poproszę o edycję - nowy opis:

Kod:
Przewaga ciemnego fioletu i zieleni z domieszką niejednolitej ciemniejącej szarości oraz zlanymi z nią plamami brązu.

2. Poproszę o zmianę w polu miejsce zamieszkania

Obecnie jest: Dolina Godryka

Powinno być: Dolina Godryka/Londyn, Aleja Horyzontalna

4. Nowy opis pola O zdolnościach:

Kod:
[b]O zdolnościach:[/b] Główna oś jego zainteresowań krąży wokół zielarstwa wyniesionego z domu rodzinnego i leczenia chorych. Posiada w tym zakresie szeroką wiedzę specjalistyczną, którą stale poszerza zarówno w części teoretycznej, jak i w praktyce.
Oprócz legalnej praktyki w londyńskim szpitalu, prowadzi również mniej legalną działalność - leczy przestępców nie zadając pytań, można go spotkać w szemranych częściach stolicy lub przyjmującego tych pacjentów na swoim prywatnym terenie, choć to drugie nie zdarza się zbyt często i dotyczy raczej lżejszych, mniej pokątnych przypadków. Od dziecka obracał się wokół roślin pomagając w szklarniach i babce przy warzeniu z nich eliksirów, asystując jej w zakresie przygotowywania składników. Robił z ojcem naukowcem eksperymenty botaniczne. Uczył się podstaw zielarstwa.
Dzięki poruszaniu się w czarodziejskim półświatku, Ambroise rozwinął swoją wiedzę praktyczną i teoretyczną z zakresu nekromancji. Na jakiś czas odpuścił temat, lecz ostatnie wydarzenia skłoniły go do powrotu na tę ścieżkę.
Od młodości dba o swoje ciało mimo postępującej choroby - co prawda uraz nogi będzie mu towarzyszył zawsze, ograniczając jego możliwości, lecz wciąż pozostaje silny i sprawny, szczególnie gdy nie czuje bólu (wspomagając się środkami przeciwbólowymi).
W wielu momentach jest trudnym kompanem - upartym, zapatrzonym w siebie i w swoje interesy, mającym stosunkowo wąskie grono prawdziwych bliskich. Rodzina wpoiła mu zasady funkcjonowania w towarzystwie, dzięki którym potrafi zachować twarz w większości sytuacji, ale nie jest to wystarczające, aby szersze grono brało go za człowieka prawdziwie sympatycznego, raczej za osobę zdystansowaną. Na co dzień mu to nie przeszkadza, jednakże sprawianie pozorów i podtrzymywanie wrażenia bywa dla niego wyczerpujące, przez co pali papierosy dla odstresowania. Bez nich bywa drażliwy, pękając w nieodpowiednich momentach. Jest chłodny, nie pozwala się zbliżyć do siebie byle komu i nie odsłania prawdziwego siebie.
Mimo posiadania wrodzonego daru Widmowidzenia, nigdy nie stał się kimś na tyle uważnym, aby w pełni go wykorzystać. Dopiero od kilku lat próbuje coś z tym robić, wcześniej wypierał istnienie tego talentu, ponieważ nie pasowało mu do jego wizji własnej przyszłości.
Obca jest mu również praca rzemieślnicza. Opanował podstawy podstaw, ale później przestał rozwijać się w tym zakresie. Uczył się kaligrafii na konieczność prowadzenia oficjalnej korespondencji, ale w praktyce ma typowo lekarskie pismo, szczególnie gdy się spieszy, przez co bywa trudny do rozczytania. Z zaklęciami bywa różnie - niektóre dziedziny opanował powyżej przeciętnej, w innych znajduje się w tyle, nie wybiegając nawet ponad wiedzę szkolną. Szczególnie zaklęcia użytkowe, wykorzystywane w zakresie prac domowych nie są jego mocną stroną. Nigdy nie przejawiał naturalnego talentu do uroków zaś w kwestii zaklęć transmutacyjnych i korzystania z translokacji nigdy nie wyszedł ponad poziom absolwenta Hogwartu.

5. Zmiany w przewagach:

- nowy opis przewagi Popularność:

Kod:
[Przewaga=”Popularność”]Jest znany w brytyjskim środowisku medycznym oraz herbologicznym. Na dodatek, jako młody, konwencjonalnie atrakcyjny czarodziej czystej krwi, wzbudza zainteresowanie i chętnie je podtrzymuje, dbając o to, by nie zniknąć z języków w niektórych środowiskach. [/Przewaga]

- nowy opis przewagi Trans - Widmowidzenie:

Kod:
[przewaga="Trans (Widmowidzenie) (III)"]Umiejętność (a może wręcz przeciwnie? [i]przekleństwo?[/i]), która była z nim od zawsze, jednak uświadomił to sobie stosunkowo niedawno. Dopiero uczy się nawigować w rzeczywistości, w której nie wypiera niektórych niewygodnych prawd. Przez lata był święcie przekonany, że walczy ze skutkami opętania przez ducha, który pozostawił po sobie coś niewłaściwego. W efekcie dopiero od niedawna próbuje korzystać z wrodzonych (a jednak) talentów i wchodzić w trans. Nie rozpowiada tego publicznie.[/przewaga]

- nowy opis przewagi Znajomość półświatka II:

Kod:
[Przewaga="Znajomość półświatka (II)"] Wielu późniejszych członków półświatka poznał w czasach Hogwartu, gdy dopiero wstępowali na tę drogę. Niejednokrotnie przyjmuje prywatnych pacjentów w swoim domku w Dolinie Godryka lecząc ich rany i nie pytając o pochodzenie urazów, choć zdecydowanie woli udawać się do nich. Bywa, że można go spotkać świadczącego wieczorne wizyty w szemranych częściach Londynu, gdy jego ludzie potrzebują bardziej nieoficjalnej pomocy. Przez lata zdobył dzięki temu wiele wartościowych kontaktów. Prócz tego od wielu lat zajmuje się nieoficjalnie pośrednictwem w obrocie roślinami i głównie roślinnymi składnikami eliksiralnymi, choć robi to nie jako Ambroise Greengrass, tylko jako swoja druga persona starannie tworzona od wielu lat pod okiem wuja od strony matki, który obecnie sam odsunął się z rynku, zostawiając mu cześć kontaktów i wpływów, o które Roise skrupulatnie dba. Nie wychyla się z tym, kim jest oficjalnie. Dba o swoją renomę, ale dba również o to, aby znacząco oddzielać od siebie te dwie płaszczyzny, nawet jeśli nie jest to łatwe.[/Przewaga]

- nowy opis przewagi Walka wręcz:

Kod:
[Przewaga="Walka wręcz (I)"]Czasami różdżka nie jest najlepszym rozwiązaniem. Finezyjne ruchy pięścią, solidny kop ze zdrowego kolana. Dobra walka uliczna rozwiązuje wiele problemów i bywa znacznie bardziej incognito niż rzucanie zaklęciami.[/Przewaga]
[/code]

6. Zmiany w zawadach:

- wyrzucenie zawady Choroba genetyczna, w jej miejsce proszę o wrzucenie zawady Gigant:

Kod:
[Zawada="Gigant (I)"]Od wczesnej młodości był zmuszony wyposażać się w niestandardowe szkolne szaty. Ponadto grając w drużynie Quidditcha musiał przykładać wyjątkowo dużo wagi do tego, aby nie uszkodzić miotły, bo zdobycie nowego egzemplarza [i]na już[/i] byłoby wyzwaniem nie do przeskoczenia. Obecnie nawet nie myśli o kupnie miotły. Jako dorosły człowiek niemalże nie ma szans ubrać się gdzieś [i]od ręki[/i], wszystko szyje na specjalne zamówienie. Miewa też niezliczone problemy z uderzaniem głową o niskie sufity i futryny, często musi się garbić, choć bywa, że o tym zapomina.[/Zawada]

7. Nowy opis pola Edukacja:

Kod:
[b]Edukacja:[/b] Trafił do Gryffindoru i jakimś trafem prześlizgnął się przez wszystkie klasy (nawet przy przedmiotach, które niespecjalnie go obchodziły). Nie był głupi. Zwyczajnie interesowały go przedmioty, które uważał za warte uwagi. Cała reszta mogła nie istnieć. Nie da się ukryć, że gra w drużynie Quidditcha dała mu spore fory i kilka machnięć ręką na słabszą koncentrację podczas zajęć. Był pieruńsko dobrym Obrońcą. Do czasu wypadku podczas meczu w połowie szóstego roku. Przez kolejne pół roku próbował wrócić do formy i udowodnić, że daje radę, ale najpierw wpadł do rezerwowych a potem całkowicie oddał rolę. Wiedząc, że nie zrobi dalszej, zawodowej kariery w Quidditchu, zainwestował czas i uwagę w zaawansowane zielarstwo, oraz eliksiry - ulubione przedmioty. Pozaszkolnie od wczesnego dzieciństwa pozyskiwał edukację od rodziny ojca w zakresie zielarstwa i eliksirów. Obecnie wykorzystuje szkolne talenty w pracy, nie jest twórcą eliksirów, ale szkolna wiedza nadal mu się przydaje.

8. Nowy opis pola Doświadczenie:

Kod:
[b]Doświadczenie:[/b]
Od dziecka był świadkiem, jak rodzina ze strony matki dobija szemranych interesów. Podpatrzył zachowania, osłuchał się ze słownictwem, wziął przykład i do dzisiaj stosuje to, czego się nauczył.
Po szkole udał się na staż do Świętego Munga, następnie zrobił tam specjalizację i pozostał w szpitalu na stałe jako uzdrowiciel, później zostając również wykładowcą z potrzeby zastępstwa a ostatecznie na stałe.
W półświatku jako pośrednik w handlu roślinami i składnikami eliksiralnymi rozwijał się pod patronatem drugiej części rodziny, szczególnie jednego z wujów, który nauczył go wszystkiego, co musi wiedzieć o Nokturnie i jego mieszkańcach. Od 1958 zajmuje się tym samodzielnie, wciąż nabywając nową wiedzę w zakresie kto, z kim, po co i dlaczego lepiej nie zadawać pytań.

9. Nowy opis w Aktualne miejsce pracy:

Kod:
[b]Aktualne miejsce pracy:[/b] Szpital Świętego Munga, Zatrucia Eliksiralne i Roślinne, Uzdrowiciel. Od 1969 także jeden z wykładowców. Prowadzi także prywatną praktykę i nieoficjalne interesy, jednakże nie w stałych miejscach, w zależności od potrzeby.

10. Nowy opis w Cechy szczególne:

Kod:
[Cechy szczególne] Wysoki wzrost (191 cm).

11. Nowy opis w Rozpoznawalność:

Kod:
[b]Rozpoznawalność:[/b] IV
Ambroise jest znany na salonach. Czystokrwisty kawaler robiący coraz szybszą karierę w Mungu. Wykładowca. Przedstawiciel rodziny Greengrassów. Członek klubów herbalistycznych i naukowych.

Bertrand jest znany w półświatku od zupełnie przeciwnej strony: jako szmugler roślin i składników eliksiralnych. Ludzie wiedzą, że jeśli chcą przyjść po wycenę czy opinię, mogą przyjść właśnie do niego. Zazwyczaj pozuje na typowego zakapiora, niedbale rzuca słowa, nie posługuje się wyszukanym językiem, zlepia inwektywy w typowym londyńskim ulicznym akcencie. Załatwia interesy ostrożnie, maskuje się pod kapturami, golfami, szalikami, natomiast ze względu na wysoki wzrost, posturę i niszę, w której się obraca i specjalizuje, jest znany jako konkretny, profesjonalny i mrukliwy.

Wśród bogatych klientów, Ambroise jest znany również jako prywatny uzdrowiciel. Tutaj świadczy usługi medyczne tam, gdzie jest mu to na rękę i nie wpędzi go to w kłopoty. Jest dyskretny, ceni sobie milczącą współpracę.

12. Nowy dopisek dla MG:

Kod:
[b]Dopisek dla MG:[/b] Ambroise od kilku lat stara się budować sobie pozycję na oddziale Zatruć Eliksiralnych i Roślinnych, aby móc potencjalnie uzyskać awans, gdy obecny ordynator odejdzie na emeryturę. Stara się nie spoczywać na laurach, rozwijać swoje umiejętności poprzez ciągłe kształcenie się w dziedzinie medycyny magicznej oraz pozyskiwanie wiedzy na temat rzadkich roślin i ich właściwości uzdrawiających. Leczy, diagnozuje, wymienia się spostrzeżeniami, dba o prowadzoną dokumentację oraz porządek na oddziale. Angażuje się w projekty badawcze, bierze udział w konferencjach naukowych, seminariach etc. Chętnie rozegram wątki tego typu, wezmę w nich udział lub poprowadzę jakąś akcję/wydarzenie/wykład/wypowiem się, etc. Nie odmawia współpracy międzyoddziałowej, wspiera kolegów i koleżanki, szczególnie w przypadkach, które mogą przynieść nowe odkrycia w zakresie leczenia zatruć, co zwiększy jego renomę w środowisku zawodowym. Zarówno wewnątrz szpitala jak i w przestrzeni uzdrowicielskiej poza Mungiem. Od wiosny 1968 prowadzi wykłady oraz zajęcia praktyczne. Wpierw na zastępstwo, obecnie jako stały członek kadry. Dodatkowo jestem nastawiona na budowanie relacji z innymi specjalistami, co mogłoby  pozwolić mu na stworzenie sieci kontaktów, które będą nieocenione w planowanej karierze.

W przypadku działalności na czarnym rynku stanowczo oddziela od siebie przestrzeń oficjalną i nieoficjalną. Stara się dbać o to, by zachować ostrożność. Rozważnie dobiera zlecenia, angażuje się w raczej przemyślany sposób. W półświatku za wujem powołuje się na rodzinę matki, ale tylko, gdy jest to bardzo konieczne. Usiłuje zachować równowagę, nawet jeśli nie zawsze do końca mu to wychodzi.


Ślicznie dziękuję!  Szipek

adnotacja moderatora
Zaakceptowane @Ambroise Greengrass Serduszko


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
nefelibata
oh, how can we atone
for the secrets
we've been shown?
wiek
23
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uczę się
Specyficzna, nieco dziwna, filigranowa panienka z jeszcze ciekawszą fryzurą - z przodu, po obu stronach twarzy, dwa dłuższe pasma opadają na wysokość obojczyków, natomiast reszta brązowych włosów sięga nieco dalej niż broda. Mierzy niewiele ponad metr sześćdziesiąt, co najwyżej parę centymetrów, czym bardzo kontrastuje z resztą rodzeństwa. Posiada duże sarnie oczy, patrzące na świat z naiwnością dziecka - tak jakby wzrok uciekał gdzieś dalej, hen poza horyzont. Ubiera się dziewczęco, próbuje być elegancka, ale żyje skromnie - zwykle można spotkać ją we wszelakich sweterkach, spódnicach i sukienkach w kratę, które utrzymuje w palecie wszelakich odcieni brązu i beżu. Uwielbia motywy nawiązujące do natury, nadruki z kwiatkami, grzybami i liśćmi.

Scylla Greyback
#245
26.11.2024, 23:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.11.2024, 11:56 przez Morrigan.)  
hej, proposzę o wywalenie mi przewagi Kokieteria I, bo najebana byłam jak to wpisywałam do karty, a w jej miejsce proszę wrzucić to:

Kod:
[b]Numerologia I:[/b] Scylla od zawsze znajdowała znaczenie tam, gdzie pozornie go być nie powinno, wzory i połączenia między tym, co na pierwszy rzut nie ma ze sobą nic wspólnego. Liczby ją fascynują; eksplorując swój dar siłą rzeczy zainteresowała się też numerologią, zwłaszcza kiedy została uczennicą Dolohova.

Dzięki!!

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Scylla Greyback


i poklękli spóźnieni u niedoli swej proga
by się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#246
27.11.2024, 00:39  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.11.2024, 12:40 przez Morrigan.)  
Rzutem na tak zwaną taśmę...


... chciałabym prosić o dopisanie do Edukacji Anthony'ego dwuletnie kursy z Prawa Międzynarodowego w Paryżu. Ponieważ trochę zmienia to datowanie, zmiany też są potrzebne w Doświadczeniu.

Edukacja (po Hogwarcie)
Kod:
[i]Kurs Prawa Międzynarodowego w Paryżu (1947-1949][/i]Ostatnie szlify edukacyjnej drogi zaprojektowanej przez ojca, które miały młodego Shafiq'a możliwie szybko i skutecznie doprowadzić do dożywotniej ambasadury w wybranym przez siebie kraju.

I małe korekty w Doświadczeniu:

Jest:
Zgodnie z wolą i ukierunkowaniem przez ojca, konsekwentnie zdobywanym warsztatem dyplomaty, podjął staż i pracę w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów, licząc docelowo na stanowisko ambasadora.
Staż w wydziale Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego (1947-1950) — Początkowo jego zadania polegały na kopiowaniu i dostarczaniu do odpowiednich wydziałów dokumentacji. Szybko jednak (głównie za sprawą ingerencji ojca) przesunięto go do bardziej odpowiedzialnych funkcji rachowaniu i sprawdzaniu wyliczeń międzynarodowych transakcji oraz uczestnictwa w negocjacjach na pozycji protokolanta i w razie potrzeby tłumacza.
Urzędnik wydziału MSHM (1950-1954) — ambicja Anthonego rosła z każdym rokiem pracy. Wykazywał się inicjatywą, czasem wręcz brawurą w poszukiwaniu okazji do wykazania się wobec swoich przełożonych. Poza godzinami pracy swoim wrodzonym czarem nawiązywał kontakty z podobnie mu ambitnymi urzędnikami bliźniaczych wydziałów w innych krajach Europejskich, Afrykańskich i z Azji Mniejszej.

Ma być:
Kod:
Zgodnie z wolą i ukierunkowaniem przez ojca, konsekwentnie zdobywanym warsztatem dyplomaty, podjął staż i pracę w [b]Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów[/b].
[i]Staż w wydziale Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego (1949-1951)[/i] — Jego zadania bardzo szybko przestały polegać na kopiowaniu i dostarczaniu do odpowiednich wydziałów dokumentacji. Wyniki egzaminów oraz zagraniczny kurs sprawił, że szybko przesunięto go do bardziej odpowiedzialnych funkcji: rachowania i sprawdzania wyliczeń międzynarodowych transakcji oraz uczestnictwa w negocjacjach na pozycji protokolanta i w razie potrzeby tłumacza.
[i]Urzędnik wydziału MSHM (1951-1954) — ambicja Anthony'ego rosła z każdym rokiem pracy. Wykazywał się inicjatywą, czasem wręcz brawurą w poszukiwaniu okazji do wykazania się wobec swoich przełożonych. Poza godzinami pracy swoim wrodzonym czarem nawiązywał kontakty z podobnie mu ambitnymi urzędnikami bliźniaczych wydziałów w innych krajach Europejskich, Afrykańskich i z Azji Mniejszej.

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko Zerknij czy się wszystko zgadza @Anthony Shafiq
dragonborn
Ruthlessness
is mercy upon ourselves.
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
właściciel rezerwatu, smokolog, magizoolog
Mający 187cm, o atletycznej budowie ciała i ciemnych włosach. Porusza się ze specyficzną dla niego manierą, która zdaje się przypominać gady; zastygnięty w bezruchu, jakby wyczekiwał potknięcia, obserwując z uwagą otoczenie, tylko po to by nagle zareagować i wprawić ciało w ruch. Posiada parę blizn na ciele, pozostawionych przez spotkania ze zwierzętami. Plecy, lewą stronę obojczyka i ramię pokrywa drobna, szarawa łuska, a jego oczy posiadają pionowe źrenice i trzecią powiekę. Zawsze towarzyszy mu któryś z jego smoczogników.

Leviathan Rowle
#247
28.11.2024, 05:42  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.11.2024, 12:44 przez Morrigan.)  
Robię przemeblowanie, bo mi ktoś o kogo miałam być zazdrosna uciekł z forum i w ogóle :/

Wyrzucam;

Kod:
Zazdrosny I: Jest coś między nim, a jego najbliższą przyjaciółką, S. Ollivander, do czego przed nikim by się nie przyznał, chyba nawet przed samym sobą. Nie do końca to chyba rozumie, ale przeważnie jest o nią chorobliwie zazdrosny, nawet jeśli wszystkich zapewnia, że łącząca ich relacja jest czysto platoniczna.

Kod:
Brak energii I: Pełnia działa na niego jakoś okropnie, tak że aż mu brak sił na cokolwiek.

I dodaję:

Kod:
[Zawada="Głodomór II"]Ciężka praca z magicznymi stworzeniami i zajmowanie się rezerwatem, skutecznie pochłania duże ilości energii, które musi uzupełniać jedząc więcej jak inni.[/Zawada]

Do tego chciałam zmienić doświadczenie, albo raczej wkleić tam jako przedostatnie:

Kod:
Kiedy na wiosnę '70 roku zmarł jego wuj, do tej pory będący prawnie właścicielem rezerwatu, przez Lazarusa została podjęta decyzja, by i ta funkcja spadła na jego syna.

Ale to nie koniec, bo jeszcze rozpoznawalność (bo w sumie skoro Snowdonia to prestiżowe miejsce to mi się z urodzenia więcej należy)

Kod:
Poziom IV
Levi interesuje się przede wszystkim swoją pracą i posiadanym kręgiem znajomych czy współpracowników. Nie angażuje się przesadnie w życie publiczne i nie zabiega o rozgłos na temat swojej osoby. Wynika to tak samo z jego natury jak i kompleksów z postępującej choroby odziedziczonej po ojcu. W kręgach dotykających magicznych stworzeń można go z powodzeniem kojarzyć zarówno z nazwiska, jak i faktu że nadzoruje jeden z lepiej prosperujących i posiadanych przez jego rodzinę rezerwatów smoków.

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Leviathan Rowle
Olbrzymka
Draco dormiens nunquam titillandus.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrzysz i zastanawiasz się, czy masz do czynienia z olbrzymem, który zgubił się w Londynie. Barczysta, wysoka na blisko dwa metry, o twardych rysach twarzy. Dopiero później, jak już przyzwyczaisz się do jej wyglądu, zauważasz pewne drobnostki. Kartoflany nos zdobi poprzeczna blizna, przebiegająca na jego grzbiecie. Miodowe oczy spoglądają na świat ze spokojem, który ociepla serce i daje odetchnąć. Włosy ciemnobrązowe, prawie wpadające w czerń, skręcają się i falują, jeżeli ich właścicielka wypuści je z niedbałego warkocza. Olbrzymka zdaje się mocno stąpać po ziemi, ale znać w tym kroku delikatność.

Regina Rowle
#248
28.11.2024, 20:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.12.2024, 01:10 przez Morrigan.)  
Cześć, zgodnie z info tutaj zamieszczam poniżej wymagane opisy w karcie postacie.

Kod:
[Zamieszkanie] Wynajęty pokój nr 3 w Dziurawym Kotle, ulica Pokątna.

Kod:
[Cechy szczególne] Przede wszystkim wzrost, bo kobita ma ciut ponad 2 metry. Krzywa blizna przechodząca przez grzbiet orlego nosa i kończąca się pod prawym okiem. Znamię po wewtnętrznej stronie prawego ramienia. Blizna po poparzeniach na lewym przedramieniu.

Oprócz tego proszę o usunięcie zalety Teleportacja (II) i jej opisu. I co za tym idzie, proszę o usunięcie zawady Samotnik (I) wraz z opisem.

Natomiast chciałabym wykupić zaletę Znajomość półświatka (I) na podstawie tego ogłoszenia i już tłumaczę jak to widzę u Redżinki:
Uważam, że podczas podróży i poruszania się w magicznym światku związanym ze zwierzętami Regina musiała natknąć się nie raz na kłusowników i handlarzy nielegalnymi magicznymi odzwierzęcymi materiałami, jak i zwierzakami. Mimo że ma ostre podejście do wszelkiej maści łowców, którzy polują tylko po to, by się wzbogacić, nie zważając przy tym na dobrostan zwierzęcia lub humanitarne uśmiercanie, to zdaje sobie sprawę, że świata nie zbawi, a często takie znajomości dają możliwość, by odpowiednio wcześnie dowiedzieć się, gdzie dane stworzenia mają swoje siedliska i/lub dostać się do zwierzaków, które mają trafić na czarny rynek i im pomóc tam nie trafić.
Chciałabym tą postacią wejść w półświatek dla wątków związanych z ratowaniem zwierzaków, gonieniem złoczyńców, a też i zweryfikować nieco jej aktualny światopogląd (bo czyż wszyscy handlarze/łowcy muszą być źli?).

I jeżeli ten zakup zostanie rozpatrzony pozytywnie, to prosiłabym o dodanie w KP:
Kod:
[b]• Znajomość Półświatka (I):[/b]
[i]Znasz konkretne miejsca na powierzchni Londynu i okolic, w których można nabyć nielegalne przedmioty i usługi.[/i]
Zaczęło się od plotki o srebrnym jajku na sprzedaż, a skończyło się na nielegalnym targu magicznych stworzeń i próbie ratunku tychże. Ten raz wystarczył, żeby wplątała się w sieć handlu niewymienialnymi towarami i bestiami. Trzyma te kontakty i choć czuje niesmak, to wie, że dzięki temu jest w stanie pomóc fantastycznym zwierzętom, nawet jeżeli tylko garstce.

Też wiem, że Beza przekazała Wam info o innych zmianach, jakie chciałabym wprowadzić w postaci. Także... Dajcie znać  Pwease



Zgodnie z ustaleniami na PW wrzucam zmiany, jakie chciałabym wprowadzić w polu dla MG. O polu „Doświadczenie” wysłałam do Morrigan wiadomość, żeby skonsultować treść tego pola.

Kod:
[Mistrz Gry]

• Chciałabym wplątać ją w walkę dobra ze złem i widzę ją po stronie Zakonu Feniksa.
• Wątki rodzinne - rodzice na nowo zaczęli naciskać, by podjęła “normalną i stabilną” pracę w Ministerstwie lub w jednym z należących do rodziny rezerwatów. Też jest tutaj sporo niespełnionych oczekiwań, zawiedzenia ich i tak dalej.
• Wątki z magicznymi stworzeniami, gdzie musi wykazać się swoją wiedzą, pomysłowością i odpowiednim podejściem do zwierzaków.
• Na pewno Regina rozgląda się za pracą, ale nie tą, którą wyznaczą jej rodzice. Raczej widzę ją zawodzie związanym ze zwierzętami, czyli praca w jakimś sklepie, hodowli czy rezerwacie, ale nie zamykam się tylko na to!
• Przechodzi kryzys związany z brakiem stabilności, ale też i strachem przed nią. Obawia się, że osiadając w jednym miejscu i poddając się jakimś tam społecznym wymogom, straci duszę podróżnika i badacza, że gdzieś umknie jej ciekawość świata i będzie wiodła proste i – co gorsza – nudne życie.
• Przeszłość gryząca ją w tyłek - feralne zdarzenie, które pozbawiło ją pracy w Jednostce ds. Łapania Wilkołaków; czarodziej, którego miała ubezpieczać został podczas interwencji pogryziony przez wilkołaka i zarażony. Czy jej nienawidzi? Możliwe, na pewno obwinia ją o to, że teraz co miesiąc cierpi. Może natknie się na niego lub sprawa ta wróci do niej w jakiś inny sposób?
• Boryka się już od roku  z nieprzetrawioną żałobą po utracie bardzo bliskiej jej sercu osoby. (I jeżeli MG chce to jakoś wykorzystać, to na PW podeślę wincyj info.)

A tak, to jestem otwarta na różnorakie wątki, włącznie takie, które mogą prowadzić do uszczerbku na zdrowiu mojej postaci.


I po wstępnym akcepcie od Morrigan, to poniżej wrzucam nową treść w polu "Doświadczenie".

Kod:
[Doświadczenie] [u]Przeciętnie zdane egzaminy nie przeszkodziły jej w otrzymaniu pracy w Biurze Badań i Hodowli Smoków[/u], gdzie dostała się głównie dzięki swojemu nazwisku. Nie była zbyt lubiana przez swoich współpracowników, bo i nie wpasowała się w ramy typowego badacza czy urzędasa. Też nie podzielała tak ogromnego zainteresowania smokami, jakim darzyli je, jej koledzy po fachu. Zgodnie z rodzinną tradycją rozpoczęła kurs na smokologa i w późniejszym czasie podeszła do egzaminów, ale ich nie zdała.
Nie zdecydowała się na kolejną próbę, będąc już całkowicie pewną, że to nie jest coś, czym chce się w przyszłości zajmować. Była młoda, może trochę naiwna, chciała działać i przyczynić się do realnych zmian.
[a]Te myśli [u]pokierowały ją do biura Rejestru Wilkołaków[/u], gdzie, ku własnemu niezadowoleniu, wylądowała za biurkiem i utonęła w papierkowej robocie. Marzenia o zmianach szybko zmieniły się w rozgoryczenie i niechęć do systemu, bo czuła, że wypełnianie ton dokumentów nijak nie przyczynia się do zmiany świata na lepsze. Z tego względu przy każdej okazji [u]pisała wnioski o przeniesienie do Jednostki ds. Łapania Wilkołaków[/u], by móc pomagać tym, którzy borykali się ze skutkami likantropii. Życie prędko zweryfikowało jej naiwne podejście, kiedy zobaczyła, jak traktowani są ci ludzie i jak bardzo system zawodzi. Wszelkie próby zmian spotykały się z niechęcią, a wręcz wrogim nastawieniem ze strony przełożonych i współpracowników, którzy uważali, że wilkołaki są niebezpieczne i kropka.[/a]
[a][u]Wyleciała z Jednostki z hukiem[/u], gdy obława na jednego przemienionego skończyła się wypadkiem. Wyrzucenie zamortyzowało jej nazwisko i tylko dzięki niemu, nie ma w papierach zwolnienia dyscyplinarnego.[/a]
[a]Po tym wydarzeniu postanowiła poszukać czegoś spokojniejszego i na jakiś czas się zaszyć. Tym miejscem okazał się [u]Rezerwat znikaczy im. Modesty Rabnott w Somersett[/u]. W niedługim czasie po zatrudnieniu w rezerwacie rozpoczęła kurs na zoomedyka, będąc pewną, że to jej powołanie. Niestety nie było i nie zdała wszystkich wymaganych egzaminów, by rozpocząć specjalizację.
Dopadł ją kryzys, brak pomysłu na siebie i niepewność co do swojej przyszłości, więc wróciła w rodzinne strony. [u]Za namową ojca rozpoczęła pracę w rodzinnej hodowli smoczoogników[/u] i wtedy też w jej głowie zaczął kiełkować pomysł, dotyczący odwiedzenia najróżniejszych rezerwatów w każdym zakątku świata.
Przede wszystkim chodziło jej o podróżowanie za magicznymi stworzeniami. Poszukiwania ich, obserwowania, dementowania plotek lub ich potwierdzania. Przekonała ojca, że dzięki temu może nawiązać nowe intratne relacje z innymi hodowlami czy rezerwatami i tak [u]przez kilka lat jeździła po świecie, nawiązując różnorakie współprace w imieniu Rowle’ów[/u].

adnotacja moderatora
Wszystko wprowadzone Serduszko @Regina Rowle
Kwintesencja kobiecości
wpisano zdradę w pocałunek
w czułe spojrzenia, w szlachetny trunek
wiek
50
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
właścicielka antykwariatu
Co widzi się jako pierwsze po zauważeniu Tessy na ulicy? Na pewno to, że jest dosyć wysoka — ma w końcu 178 centymetrów wzrostu — a całe wrażenie potęgują buty na małym, ale wciąż!, obcasie. Po drugie, przenikliwe spojrzenie, które zdaje się równocześnie spoglądać prosto w duszę za twoimi oczami, a także patrzeć prosto przez ciebie. Jakby jednocześnie widziała wszystko i nic. Po trzecie, przy wizytach w mugolskim Londynie ubiera się dosyć stonowanie; świetnie skrojony komplet lub zwyczajna koszula, wciśnięta w dopasowane spodnie garniturowe. Kiedy, jednak, jest w zaciszu własnego domu lub wybiera się z wizytą do rodziny czy przyjaciół, pozwala wyjść na wierzch swojej nieco bardziej kolorowej, czarodziejskiej stronie. Po czwarte, a także, nareszcie, ostatnie, Tessa zawsze trzyma w ręku długą, staromodną lufkę z papierosem, nawet jeśli nie ma w intencji go odpalać.

Quintessa Longbottom
#249
30.11.2024, 14:33  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.11.2024, 14:46 przez Morrigan.)  
Bardzo straszliwie na ostatnią chwilę, ale nadal!, wykorzystując przywilej 1 kwartału chciałabym prosić o zmianę w cechach lokacji prestiż na małą przestrzeń (byłam przekonana, że to też tyczy się Alei Horyzontalnej, ale jednak nie, więc no!)

adnotacja moderatora
Zmienione Serduszko @Quintessa Longbottom


It's such an ancient pitch
But one I wouldn't switch
'Cause there's no nicer witch than you
Evil Prince
The devil doesn't bargain, he'll only do you harm again
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Średniego wzrostu (metr siedemdziesiąt osiem) chłopak o ciemnych włosach i orzechowych oczach. Zawsze uśmiechnięty, choć pod uśmiechem skrywa swoje prawdziwe intencje, które nie są tak miłe.

Theo Kelly
#250
19.01.2025, 23:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.01.2025, 15:22 przez Morrigan.)  
Proszę o zmiany kropkach:

Zauroczenie
Z ◉○○○○ Na ◉◉○○○
oraz
Nekromancja
Z ◉◉○○○ Na ◉○○○○

Dodatkowo proszę o kilka zmian kosmetycznych:

Zawada Głodomór - poprawa literówki, poniżej poprawiony opis:
Kod:
[Zawada="Głodomór II"]Od zawsze miał wilczy apetyt, choć nigdy to nie było po nim widać, bo natura obdarzyła go szybką przemianą materii. Przez to nauczył się zawsze nosić przy sobie jakieś przekąski.[/Zawada]

Dzięki z góry Serduszko

adnotacja moderatora
Zrobione. Witaj z powrotem Pejczyk @Theo Kelly
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (35): « Wstecz 1 … 23 24 25 26 27 … 35 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa