chciałbym byś była obecna na widowni kiedy będę triumfował nad Nottem. Poza tym tylko Ty znasz prawdę o moim stanie i tylko Tobie ufam, żaden inny uzdrowiciel nie ma prawa mnie tknąć.
do listu zostało dołączone imienne zaproszenie
Cyna,
wiem, że uplotłaś wianek dla mojego kuzyna i wiem też z czym to się wiąże, bo mnie i Sauriela nęka obecnie to samo. Postanowiliśmy się udać do klątołamacza, jest szansa, że uda się przerwać to szaleństwo, chociaż to niezbadane wody. Jutro mamy próbować. Dam ci znać jak poszło.
Cynka,
zadziałało. Żeby to przerwać klątwołamaczka kazała nam przynieść specjalne świece. Może być nawrót po 3, 7 albo 13 dniach, wiec dopiero za dwa tygodnie będę miała stuprocentową pewność, czy to jest na pewno skuteczne.
Czuję się, jakby ktoś mi wyrwał kawał serca i zostawił z pustką.
Cynthia,
dzisiaj jest 13-sty dzień. Nie wróciło.
Kochanie, tak, oczywiście. Nie wypominam Ci nic przecież. To miała być tylko zabawa, a coś się… konkretnie wyrwało spod kontroli. Nie przejmuj się, Cyn.
A nawet jeśli byłoby to bardziej nieprzypadkowe, to przecież to nic złego.
Ja się trzymam, to najmniejsze z moich licznych zmartwień. Ale Sauriela to bardzo drażni i denerwuje. Zresztą… Już się starliśmy o to. Raz bardzo poważnie, a drugi raz dużo łagodniej, ale jemu bardzo przeszkadza, że coś wpływa na jego percepcje i odczucia.
wybacz, że się ostatnio nie odzywałam. Pewnie trudno w to uwierzyć, ale lipiec jest jeszcze gorszy niż maj. Serio. Do tego kilka dni temu zrobiłam sobie dwudniowe mini wakacje na Sycylii, a potem dwa dni spędziłam na służbie w pracy…
Ale z tego wszystkiego wyszła jedna dobra rzecz. Wyniosłam się z domu. Na swoje. Do tego mieszkania, co je kiedyś kupiłam na wszelki wypadek… Więc… jakbyś chciała wpaść na jakąś parapetówkę, to tu masz dokładny adres.
![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)