• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Zakamarki Duszy Głosy, wypowiedzi naszych postaci

Głosy, wypowiedzi naszych postaci
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#11
05.06.2024, 21:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.06.2024, 11:17 przez Anthony Shafiq.)  
próbka do posłuchania nr 1
próbka do posłuchania nr 2

Głos Anthony'ego Shafiqa, jest miękki i łagodny w skali aksamitnego barytonu. Mężczyzna podnosi głos tylko w konieczności, nigdy jednak w dyskusji, preferując operowanie ciszą i zmuszanie słuchacza do uwagi. Gestykuluje oszczędnie, perfekcyjnie panując nad twarzą i dłońmi podczas swoich rozmów. W sytuacjach towarzyskich, gdy opowiada o czymś co go pasjonuje, lub gdy sięga do nieprzebranego worka kokieteryjnych anegdotek, jego palce idą w ruch, kreśląc w powietrzu zawiłą choreografię, pomagającą skupić uwagę na dłużej.

Anthony jest poliglotą, w wymiarze magicznym i niemagicznym. Od trzeciego roku życia, jego naturalny talent był przekuwany ciężką pracą w realną znajomość kilku języków z uwzględnieniem kontekstów kulturowych. Nie zmienia to faktu, że wysławia się nienagannie poprawną angielszczyzną, dostosowując poziom skomplikowania i zagęszczenia swojej wypowiedzi do poziomu rozmówcy. Inaczej będzie udzielał wywiadu, który ma dotrzeć do mas, inaczej będzie prowadził rozmowę na salonach, jeszcze inaczej wniknie w ciężkie dysputy związane z zagadnieniami filozoficznymi, czy etycznymi. Zdarza mu się, zwłaszcza gdy jest poza granicami Anglii, ale też w zmęczeniu, zapominać w jakim języku powinien prowadzić rozmowę. Zdarza mu się również nie zauważać swojej pomyłki.

Jako osoba, która wychowała się pośród księgozbioru Parkinsonów, posługuje się językiem potocznym niezwykle rzadko, znając go z resztą głównie z książek naturalistycznych i turpistycznych. Nie zastanawia się nad tym za bardzo, ma rozbudowany słownik pojęć, znaczeń i skojarzeń, więc kwiecista mowa pełna metafor i odniesień jest dla niego czymś bardzo naturalnym. W większości sytuacji nie brakuje mu słów. W większości.

Lubi konwersacje, jest ciekaw tego co inni mają do powiedzenia, nawet jeśli w jego odczuciu są to często bezsensowne banialuki osoby totalnie niezorientowanej w panującej rzeczywistości. Jako wytrawny polityk ma pełną świadomość, jak ludzie lubią być wysłuchiwani oraz jak łatwo po uzyskaniu kilku o nich informacji można znaleźć odpowiednią dźwignię służącą do tego, by osoba robiła to co się chce.

...i tak, Anthony'emu zdarza się śpiewać, ale słyszało to może maksymalnie pięć, sześć osób.
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#12
28.06.2024, 10:06  ✶  

Morpheus Longbottom
You can mark my words that I said it first in a mourning warning, no one heard


◀ głos ▶

Głos Morpheusa nie należy do najgłębszych, plasuje się mniej więcej pośrodku, ani nie głęboki, ani piskliwy, o dość przyjemnej dla ucha chrypce. Mówi miękko i nieszczególnie głośno, akcentując wyraźnie słowa, które uważa za najważniejsze, przy czym ma tendencję do intensywnego wpatrywania się w swojego rozmówcę, na dodatek bardzo rzadko mruga, co powoduje często dyskomfort u innych osób. Nie unika kontaktu wzrokowego. Jego gestykulacja jest wyuczona, bardzo miękka, aby zmiękczyć mówienie, ale trzymana blisko siebie. Bardzo często mówi, trzymając papierosa między palcami. Jego ruchy nie są losowe, jednak zdają się zatrzymywać niepohamowaną energię; właściwie nigdy nie jest nieruchomy.  Morpheus bardzo podkreśla subiektywność swoich wypowiedzi, nawet jeżeli jest pewien swoich teorii i nieomylności, aby nigdy nie zostać pociągniętym do odpowiedzialności. Często używa dość skomplikowanych słów i nie zastanawia się, czy rozmówca je zna.

Jako dziecko, przez jasnowidzenie, zmagał się z artykulacją swoich myśli i otwarte wypowiadanie się przychodziło mu z trudnością nawet w późnych latach nastoletnich. Pomógł mu w tym znacząco jego Anam Cara, Anthony, angażując go do czytania na głos i deklamowania monologów ze starożytnych sztuk, co oboje lubili robić. Morpheus zawsze miał otwartą na innych energię, więc łatwo było go do tego przekonać. Wraz z przemijającymi latami problem z mową zniknął, a samoświadomość pomogła w artykułowaniu emocji.

Im bardziej Longbottom jest zdenerwowany, tym bardziej szarpane są zdania. Zwykle mówi zdaniami złożonymi i metaforami, lecz im większy gniew, tym mniejsza ilość słów. Gdy czymś się ekscytuje, mówi bardzo dużo i głośniej, niż zwykle i widać po całym nim, że jest zainteresowany sprawą. Bardzo łatwo dojrzeć w wyrazie jego twarzy, że jakiś temat go ekscytuje. Jedyne, czego unika, to przekleństwa. Bardzo rzadko da się usłyszeć jakiekolwiek bluźnierstwo z jego ust, na pewno nie przy kobietach.

Chociaż nie ma talentu do języków, przez Anthony'ego oraz jego zawód, uwielbia poznawać różne konotacje językowe oraz sposoby opisywania świata przez pryzmat innych kultur. Jednym z jego ulubionych określeń jest morze w kolorze ciemnego wina, pochodzące z greki oraz skóra w kolorze świeżej oliwy z oliwek.

Najpiękniej jego głos brzmi podczas ceremonii, modlitw i rytuałów. Nabiera wtedy głębi, a on mówi z lekką emfazą, czuje się energię, która przepływa przez niego w trakcie, uczucie. Wtedy unosi dźwięk niemal do mówienia na melodii unisono; przynosi ze sobą wrażenie pomiędzy pompatycznością a epifanią. Podobnie brzmi podczas wypowiadania przepowiedni, jednak jeżeli to są te nadane przez moc z zewnątrz, te zamykane w kule, to oprócz własnego głosu, brzmi, jakby z jego gardła wydobywał się grecki chór. Mówi wieloma głosami. Zdarza się to jednak bardzo rzadko.



And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#13
22.07.2024, 06:58  ✶  
[myślę że wszyscy się domyślają kogo bym podlinkowałam jako głos atreuska i w której roli X D]

Ciężko powiedzieć, że jego głos jakkolwiek wyróżnia się czy zapada w pamięć. Należy raczej do tych, które bez całej otoczki złożonej z mimiki czy gestów, same w sobie posiadają niewiele cech charakterystycznych. Zazwyczaj kiedy mówi, da się wyłapać w jego głosie zaczepne nuty, które jednocześnie odzwierciedlają się w charakterystycznym dla niego uśmiechu, balansującym gdzieś na pograniczu nonszalancji i szelmostwa. W luźnych rozmowach z rzadka przywiązuje uwagę do tego jak właściwie się prezentuje i jego ton odzwierciedla jego aktualne emocje, ale ogólnie jest w stanie bardzo dobrze kontrolować ton swojego głosu, kiedy wymaga tego sytuacja. Staje się on wtedy o wiele bardziej dokładny i płynny dla samego ucha, jednak jeśli ktoś nie miał okazji rozmawiać z nim w swobodnej sytuacji, raczej uzna że Atreus mówi na co dzień z taką manierą.
Rzadko kiedy przy rozmawianiu korzysta z pomocy gestów dłoni, chyba że wypowiedź wymaga pokazania czegoś w wizualny sposób, przez na przykład wskazanie. Co jednak robi o wiele częściej, to porusza całym ciałem. Nieznacznie pochyla się w kierunku rozmówcy lub oddala, intencjonalnie zmniejszając i zwiększając dystans wpasowując się tym w rytm rozmowy i podkreślając niektóre kwestie.
Kiedy był młodszy, jego głos był o wiele bardziej rozedrgany i chropowaty (nie, nie chodzi o mutację XD) z czasem zamiast tego nabierając swoistej, lekkiej chrypki na głoskach dźwięcznych.
Kiedy rozmawia z ludźmi, najczęściej ucieka się do języka potocznego, chyba że sytuacja wymaga od niego ładniejszej konstrukcji zdań czy odpowiedniego poziomu szacunku - nie ma z tym jednak jakiegokolwiek problemu, z łatwością dostosowując się do tych wymagań. Chętnie jednak ucieka się do przekleństw, czy to tych krzyczanych na całe gardło, czy wypluwanych pod nosem, tak żeby ledwo go było słychać. Nie zaskakuje też akcentem, bo od małego wychowywany był w Londynie.
Lubi z ludźmi rozmawiać, czy też prowadzić rozmowę; w sytuacjach kiedy jest skazany na prowadzenie monologów lub ich słuchać szybko się nudzi i traci zainteresowanie. W swoich wypowiedziach też lubi uciekać się do słownych zaczepek, jakby sprawdzając responsywność swojego rozmówcy i jego zdolność do nie traktowania siebie zbyt poważnie.
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#14
26.09.2024, 14:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.11.2024, 21:30 przez Rodolphus Lestrange.)  
Głos Rodolphusa jest niski i głęboki. Ma przyjemną dla ucha barwę i jednostajny, melodyjny ton. Jego wypowiedzi zawsze są wyraźne i zrozumiałe dla rozmówcy - przynajmniej jeżeli chodzi o wyraźność wypowiadania słów. Rodolphus stara się używać prostego języka, tak żeby na pewno został zrozumiany, lecz zdarza mu się używać bardziej wyspecjalizowanego słownictwa, którego używa w pracy. Młody Lestrange nie gestykuluje w otwarty sposób, co może zaburzać odbiór jego wypowiedzi: jednak wskazówki co do jego nastroju są widoczne w mimice i drobnych spięciach mięśni. Często unosi jedną lub obie brwi, wykrzywia usta w grymasie niezadowolenia gdy coś mu nie pasuje, a także zdarza mu się teatralnie wzdychać, gdy chce wyprowadzić rozmówcę z równowagi. Z reguły jego spojrzenie nie wyraża emocji, gdyż te stara się kontrolować - jeżeli jednak jest pod wpływem silnych odczuć, widać to po jego postawie. Spina się wtedy, zaciska dłonie w pięści i cedzi kolejne słowa przez zęby, mrużąc oczy.

Co ważniejsze: Rodolphus dopasowuje swoje słownictwo i osobowość do osoby, z którą rozmawia. Potrafi mówić łagodnie i kojąco, gdy ktoś potrzebuje wsparcia. Ukrywa nieszczerość za maską wspierających słów, chociaż bardzo dba o to, by nie padało z jego ust "proszę". Stara się również unikać składania obietnic, ponieważ jest człowiekiem słownym i dba o to, by te obietnice były spełnione. Zamiast tego stosuje sztuczki słowne, które zawsze pozostawiają pole do szerokiej interpretacji. Ogólnie rzecz biorąc Lestrange jest dość małomówny, często używa półsłówek i nie komentuje wypowiedzi rozmówców. Wyjątkami są sytuacje, w których toczy się dyskusja, a on musi lub chce przekonać kogoś do swojej racji. Zdarza mu się w obecności osób, które coś dla niego znaczą, używać złośliwego tonu: zwykle towarzyszy temu lekki, krzywy uśmiech i błysk w oku. Warto jednak zaznaczyć, że nieczęsto się uśmiecha - zwykle jest to uniesienie kącika. Bardzo rzadko śmieje się w głos, starając się niemal perfekcyjnie panować nad swoimi emocjami, chociaż nie zawsze mu to wychodzi.



Odkryj wiadomość pozafabularną
A jakby śpiewał, to śpiewałby tak
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#15
24.11.2024, 15:09  ✶  
Próbka głosu - Maciej Musiał : D

Isaac zawsze polega na swoim głosie - zarówno w pracy, jak i w codziennych sytuacjach. Jako historyk magii i autor, spędzał niezliczone godziny, przemawiając, tłumacząc i dyskutując. Jego praca wymaga jasności i precyzji, a także umiejętności przyciągnięcia uwagi słuchaczy. Z czasem wypracował sobie pewne nawyki: wyraźną dykcję, kontrolowanie tempa mówienia oraz zdolność modulowania głosu w zależności od kontekstu - czy to przy cichym wyjaśnianiu skomplikowanych kwestii, czy przy pełnym pasji opowiadaniu historii.

Dzięki temu jego mowa jest płynna i naturalna, jakby każde zdanie było starannie przemyślane, choć w rzeczywistości wynika to z wieloletniej praktyki. Nawet w codziennych rozmowach jego głos brzmi jak narzędzie - wyćwiczone, precyzyjne, ale zawsze ciepłe i autentyczne.


Jak brzmi głos twojej postaci? Jaką ma barwę, ton?

Głos Isaaca jest ciepły, z lekką, przyjemną chrypką, która dodaje mu charakteru. Barwa jest młoda, ale z nutą dojrzałości, a ton spokojny i kojący. Jego głos potrafi być łagodny i przystępny, jednak kiedy Isaac mówi z pasją, staje się bardziej energiczny i angażujący, co przyciąga uwagę rozmówców.

Postać mówi wyraźnie, czy niewyraźnie? Z czego to wynika?

Isaac mówi bardzo wyraźnie, co wynika z jego wykształcenia i naturalnego talentu krasomówczego*. Od najmłodszych lat lubił opowiadać historie, a jako historyk magii nauczył się precyzyjnie dobierać słowa. W przeszłości pracował również nad swoją dykcją, co pomogło mu wypracować czysty i zrozumiały sposób mówienia. Dzięki temu jego wypowiedzi są płynne i łatwe do zrozumienia nawet w trudnych sytuacjach.

Czy podczas rozmowy postać w jakiś sposób gestykuluje? A może ma jakąś specyficzną mimikę?

Isaac gestykuluje umiarkowanie - nie przesadza, ale jego ręce często towarzyszą wypowiedziom, zwłaszcza gdy tłumaczy coś lub opowiada historię. W takich momentach jego gesty są płynne i naturalne, podkreślając emocje lub najważniejsze fragmenty wypowiedzi. Jego mimika jest wyraźna i ekspresyjna - potrafi jednym uniesieniem brwi czy lekkim uśmiechem przekazać, co czuje. W chwilach skupienia marszczy lekko czoło, a kiedy mówi o czymś zabawnym, jego oczy iskrzą się ciepłem, co nadaje mu dodatkowego uroku.

Czy postać jest skłonna do używania języka potocznego, formalnego, czy może posiada własny, charakterystyczny styl mowy?

Isaac zazwyczaj mówi w sposób wyważony, dostosowując język do sytuacji i rozmówcy. W formalnych sytuacjach - takich jak wykłady, spotkania w pracy czy rozmowy z przełożonymi, używa precyzyjnego, niemal akademickiego języka. Natomiast w codziennych rozmowach z przyjaciółmi czy znajomymi pozwala sobie na swobodniejszy, bardziej potoczny styl. Ma naturalną zdolność do wplatania subtelnych żartów i zgrabnych metafor, co czyni jego wypowiedzi ciekawymi, ale nie przesadnie sztywnymi.

Czy postać ma jakiś akcent?

Isaac mówi z klasycznym angielskim akcentem, który nie wskazuje na jego pochodzenie z północy Anglii, a konkretnie z Manchesteru. W chwilach ekscytacji lub złości czasem ujawniają się subtelne manchesterskie naleciałości w jego wymowie, ale długo pracował nad tym, by wyzbyć się akcentu.

Postać mówi w sposób prosty, czy zalewa rozmówcę archaizmami, metaforami i analogiami?

Isaac ma talent do balansowania między prostotą a obrazowością. Potrafi mówić w sposób przystępny, zwłaszcza gdy chce, aby jego rozmówcy go zrozumieli, ale często wplata w swoje wypowiedzi ciekawostki, metafory czy analogie - zwłaszcza gdy opowiada o czymś, co go pasjonuje. Nie jest jednak skłonny do przesady ani do archaicznego języka.

Czy postać jest bardziej skłonna do dialogu czy monologu?

Isaac jest zdecydowanie zwolennikiem dialogu. Uwielbia rozmowy, wymianę opinii i dyskusje, szczególnie na tematy, które go interesują - takie jak historia magii, sztuka czy różnice między światem czarodziejów a mugoli. Często zadaje pytania, aby zachęcić rozmówcę do dzielenia się swoimi przemyśleniami. Monologiem posługuje się głównie w sytuacjach, gdy coś tłumaczy lub opowiada anegdoty, ale zawsze stara się angażować słuchaczy w rozmowę.

Jak reaguje na wcinanie jej się w wypowiedzi?

Isaac zazwyczaj reaguje na wcinanie się w jego wypowiedzi z lekkim zaskoczeniem, ale nie obraża się. Raczej przerywa na moment, słucha, a potem spokojnie wraca do swojej myśli, jeśli uzna, że jest to ważne. Bywa jednak, że jego entuzjazm przeważa i wtedy sam potrafi przerwać komuś, szczególnie jeśli ma do dodania coś, co uważa za istotne lub interesujące. Robi to jednak w sposób nienachalny, a raczej jako naturalną część rozmowy.

Postać jest jedną z tych gadatliwych, czy to raczej milczek?

Isaac jest bardziej gadatliwy, ale w sposób, który nie męczy rozmówców. Lubi opowiadać, żartować i dzielić się swoimi spostrzeżeniami, ale ma też wyczucie, kiedy należy słuchać. Nie narzuca się z rozmową, ale jeśli trafi na temat, który go pasjonuje, potrafi mówić długo i z wielkim zaangażowaniem. W bardziej emocjonalnych lub trudnych chwilach potrafi jednak zamilknąć i w pełni wsłuchać się w to, co ktoś inny ma do powiedzenia.


*Przewaga - występowanie, Charyzma III
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#16
31.05.2025, 12:10  ✶  
Próbka głosu - Hannibal Selwyn

Jako dziecko miał wysoki i mocny głos, który sprawdzał się w chórze i szybko poddał rodzicom pomysł zapewnienia małemu Hannibalowi nauki śpiewu. Kiedy wszedł w okres dorastania, jego głos zaczął się - przewidywalnie dla wszystkich, poza samym zainteresowanym - łamać w najmniej spodziewanych momentach, co sprawiało, że rumienił się po uszy i przez kilka okropnych lat był przekonany, że przekreśliło jego szanse na karierę, nawet, jeśli niektórzy w jego otoczeniu uważali młodzieńcze zmiany tonacji za urocze. Obecnie głos Hannibala to kontratenor.

Kiedy mówi, nie brzmi nienaturalnie wysoko, ale kiedy śpiewa, jest w stanie wyciągnąć zadziwiająco wysokie tony. Jako aktor z rodu Selwynów, ma doskonałą dykcję i dobrze panuje nad poziomem głośności - rodzice od dziecka kładli nacisk na to, żeby mówił poprawnie i wyraźnie. Wada wymowy, mamrotanie, seplenienie? W tej rodzinie to prawie jak charłactwo!

Hannibal często mówi i gestykuluje w przesadzony, teatralny sposób - czy chodzi o dramatyczne westchnienia, złowieszczy śmiech, czy piosenkę, towarzyszą temu miny i ruchy, które w naturalny sposób zbierają na sobie uwagę otoczenia. Ta maniera dotyczy także mimiki - Hannibal spuszcza nieśmiało wzrok, kiedy nie wie, co powiedzieć, przymyka oczy, kiedy tańczy, puszcza oczko do widowni, kiedy żartuje. Często gra oddechem - jego co bardziej dramatyczne role okraszone są westchnieniami, jękami i sapnięciami, zdarza się również, że ten zwyczaj przecieka do codziennego zachowania aktora. Niemal zawsze zachowuje się i porusza, jakby był gotowy na światła reflektorów lub błysk flesza. Przez to często trudno powiedzieć, czy Hannibal gra, czy naprawdę odczuwa to, co usiłuje przekazać. Niektórzy, doświadczywszy tego poza sceną, zarzucają mu fałszywość. Inni są świadomi, że popularność i artystyczny image zobowiązują. Szczęśliwcom udaje się czasami obrać Hannibala z masek i ról i zobaczyć, że targające nim emocje są prawdziwe.

Hannibal sypie żarcikami, jak z rękawa, tym głupszymi, im bardziej jest zestresowany. Zdarza się, że dopiero, kiedy jakiś one-liner opuści jego usta, Selwyn orientuje się, jak niskich lotów on jest. Dzięki doświadczeniu scenicznemu, sytuacja, kiedy patrzy w niego wiele par oczu jest codziennością i bycie w centrum uwagi nigdy go nie onieśmiela. Można odnieść nawet wrażenie, że im większa widownia, tym bardziej teatralne zachowanie Hannibala. Bardzo naturalnie wpada we flirciarskie tony, nawet wobec osób, z którymi łączy go jedynie platoniczna znajomość. Nie dyskryminuje przy tym żadnej płci, chociaż tonuje swoje uwodzicielskie zapędy wobec niektórych, wybranych osób, na przykład członków rodziny. Ten sposób bycia napędza wyobraźnię nastoletnich fanek i fanów i niektórzy pracownicy The Globe mówią, że znacząco podnosi poziom zainteresowania teatrem wśród czarodziejskiej młodzieży.
Wobec kobiet jest zwykle uprzejmy, niekiedy wręcz ocierając się o staromodność - nawyk wpojony mu przez ojca.

Wyrwany z zadumy, zapomina o kontroli głosu i zdarza mu się odezwać ochryple, co zawsze odrobinę go stresuje, bo przypomina mu o koszmarze własnej mutacji. Potknięcia wokalne i przejęzyczenia nie zdarzają mu się często, ale zawsze są analizowane.
Hannibal zwykle wyraża się poprawną angielszczyzną, ale nie stroni od kolokwializmów i określeń slangowych - w końcu jest młodym człowiekiem. Nie robi błędów gramatycznych, rażą go one również u kogoś innego. Przekleństwa zdarzają mu się, choć nieczęsto. Przewidywalnie, ich częstotliwość wzrasta w gniewie, ale Hannibal nigdy nie bluzga bezmyślnie na lewo i prawo - chyba, że wymaga tego rola, jaką akurat odgrywa.
broken one
wiek
36
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz, urzędnik - OMSHM, Ministerstwo Magii
Chudy jak wypłata i długi jak miesiąc (187cm). Eteryczna uroda Lovegoodów rozwodniona mugolską pospolitością. Rude włosy domagające się fryzjera, broda domagająca się brzytwy, której starym zwyczajem nie posiada w domu. Jasnozielone oczy. Ubrany zwykle w proste szaty, czarne, lub w stonowanych barwach, skrojone tak, by nie krępowały ruchów.

Lazarus Lovegood
#17
16.09.2025, 23:16  ✶  
Lazarus nigdy nie zastanawiał się nad tym, jaki ma głos. Nie uważa, żeby jakoś szczególnie zapadał w pamięć. Raczej niski, neutralny dla ucha - ani zachwycający, ani przykry. Mówi z brytyjskim akcentem, zwykle spokojnie, choć w razie potrzeby, potrafi krzyknąć.
Lovegood nie lubi okazywać emocji, co wpływa na jego mimikę i sposób mówienia - opanowany, rzadko kiedy zdradzający gniew i nigdy - strach. Nawet, kiedy czarodziej jest w widoczny sposób poruszony, stara się panować nad głosem. Zdarza się, że można w nim usłyszeć napięcie w pozornie całkiem zwyczajnych sytuacjach, a innym razem nawet nie zadrży, mimo, że wszystko dokoła wydaje się walić i palić.
Lovegood artykuuje wyraźnie, posługuje się zwykle krótkimi zdaniami, przez co może uchodzić za nietowarzyskiego, a nawet - agresywnego.  Odczuwa potrzebę używania poprawnych, precyzyjnych pojęć i określeń. Uważa, że nazywanie rzeczy i procesów we właściwy sposób pozwala uniknąć nieporozumień.
Często używa skomplikowanych słów lub fachowych terminów, nie robi jednak tego, by zaznaczyć swą intelektualną wyższość, a raczej dlatego, że przyswaja je czytając literaturę na interesujące go tematy. Zauważa, gdy ktoś operuje słowami, których nie rozumie, nawet, jeżeli nie wypunktuje tego na głos.
Lata pracy w Urzędzie Celnym wyrobiły u niego charakterystyczną manierę wysławiania się - czasami jego słowa brzmią, jakby czytał dokumentację systemową. Potrafi totalną porażkę nazwać "zdecydowanie nieoptymalnym efektem", a kogoś, kogo chce obrazić, określić, jako “oszczędnego myślowo”.
Lazarus nie przeklina. Kiedy mówi, zdarza mu się robić w środku zdania krótkie przerwy na zastanowienie, co jednak nie wykracza poza normy komunikacji werbalnej. Gestykuluje oszczędnie, choć zdarza mu się w chwilach stresu uciekać do gestów w rodzaju pocierania o siebie palcami, a nawet szczypania się lub wbijania paznokci we wnętrze dłoni.
Wszystko to składa się na obraz kogoś, kto jest raczej precyzyjny, niż poetycki i pewnym zaskoczeniem mogą  być nabazgrane na luźnych świstkach pergaminu haiku, jakie można znaleźć poupychane w szufladach Lazarusa lub między kartkami jego książek. Lazarus sam nigdy nie zastanawiał się specjalnie nad ich jakością, traktuje je raczej jak kreatywny eksperyment albo sposób ubrania w słowa bardziej efemerycznych konceptów i skojarzeń, które chodzą mu po głowie.
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#18
26.02.2026, 12:43  ✶  
Lorien głos ma sama z siebie szalenie miękki i jak na kobietę w tym wieku - niemal dziewczęcy. Specyficzna jest melodyka i ton w jakim z reguły przemawia. Wychowana w dwujęzycznym domu, Lorien bardzo wiele zapożycza z języka włoskiego, nie tylko samych słów, ale i intonacji - przedłuża niektóre samogłoski, akcent zawsze kładzie na przedostatnią sylabę, a sposób w jaki wymawia “r” załamałoby każdego prawowitego Brytyjczyka. I to nie tak, że Lorien nie wie jak się powinno wyrazy wymawiać poprawnie. Lorien od dziecka po prostu uważała, że ten wpychany na siłę pretensjonalizm włoski czyni ją bardziej cool. A potem już jej tak zostało.
Z reguły mówi… no normalnie. Nie jest przesadnie cicha. Ciche myszki nie przetrwałyby w cyrku zwanym Wizengamotem.
Gestykuluje często, ot kolejna włoska maniera. Zwłaszcza, gdy jest czymś podekscytowana albo poirytowana. Potrafi w połowie zdania zmienić język z angielskiego na włoski, zupełnie jakby tylko w ten sposób potrafia określić wszystko to co chce powiedzieć. Obrażona - ma paskudny zwyczaj nie odzywania się do swojego rozmówcy w zrozumiałym dla niego języku lub przekazywania informacji przez osoby trzecie. Wszystko to składa się na bardzo wyraźny, pielęgnowany latami, włoski akcent w głosie pani Mulciber.

Jeśli zaś chodzi o samo słownictwo - jak przystało na polityka i prawnika, Lorien częściej niż rzadziej posługuje się przesadnie skomplikowaną urzędniczą mową i językiem formalnym. Gra na niedopowiedzeniach i półsłówkach, pilnując aby nigdy nie powiedzieć czegoś za co można by ją pociągnąć do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Przeklina rzadko (let Lorien say fuck), ale to się zdarza. Zwłaszcza, gdy jest zła, albo sfrustrowana. W gronie najbliższej rodziny mówi bardziej swobodnie.

Największą zmianę w jej głosie da się zauważyć, gdy Lorien jest zagubiona we własnych wewnętrznych monologach z maledictusem. Jej głos staje się zimniejszy, bardziej stonowany, zdarza jej się gubić czy potykać się na zgłoskach. Im niższy i bardziej skrzeczący zdaje się być jej głos - tym bliższa jest oddania kontroli.
Niestety klątwa odbija się nie tylko w trudnych sytuacjach. Najbardziej wyraźna jest w śmiechu Lorien. Czarownica nie potrafi się po ludzku śmiać, a dźwięki które uchodzą z jej gardła to coś pomiędzy chrapliwym krakaniem a trelem.

Raczej nie zauważyła, żeby rozmówcy byli zaskoczeni jej sposobem wypowiadania się. Większość znajomych jest do tego przyzwyczajona lub zbyt grzeczna by zwrócić jej uwagę, a pozostali i tak najpierw widzą drobną kobietkę o włoskiej urodzie. Nie ma dysonansu między jej sposobem bycia, a rozmawiania z ludźmi.
malfoy z temu
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#19
01.03.2026, 12:57  ✶  
Próbka głosu
Głos Henry'ego jest dość niski, łagodny i raczej przyjemny dla ucha. Przez specyficzny rejestr może się czasem zdawać, że chłopak jest znudzony lub mówi z delikatną ironią. Czasem, być może przez papierosy, wybrzmiewa tam lekka chrypka. Ukazuje się ona szczególnie w momentach szczerych wyznań, które trudniej przechodzą mu przez gardło.

Wielokrotnie można odnieść wrażenie, że Henry mówi dość niedbale, a nawet leniwie. Przez to, że nie jest wybitnie towarzyską osobą, zdarza mu się mamrotać pod nosem, czego usilnie stara się oduczyć. Chłopakowi rzadko zdarza się krzyczeć, jego głos raczej cichy i stonowany. Ktoś mógłby nawet powiedzieć, że głos Henia mógłby mieć właściwości uspokajające. Gdyby w świecie czarodziejów istniały audiobooki, Henry (z odpowiednim przygotowaniem) spokojnie mógłby je czytać i nagrywać.

Chłopak wychowywał się pod Londynem, więc nie mówi z silnym, lokalnym akcentem. Jest to dość typowe received pronounciation. Jednak w jego słownictwie czasami odzywają się elementy slangowe, raczej takie, których nauczył się w szkole niż na podwórku. Często zdarza mu się przeklinać, choć robi to raczej po cichu i do siebie. Dziadkowie jednak wychowali go całkiem dobrze i nie wplata słów takich jak "kurwa" w co drugie zdanie. Nie jest też on typem werbalnego opowiadacza, przynajmniej nie w szerokim gronie. Swoje myśli zdecydowanie woli ujmować za pomocą pisma. Jednak popadać w słowotok potrafi przy osobach, z którymi się lubi, najchętniej w rozmowach jeden na jeden. Zdarza się mu też używać słów, których znaczenia nie zna lub nie rozumie. Czyta on wiele książek powyżej poziomu swojego wykształcenia i udaje się mu rozumieć je jedynie częściowo lub na płytkim poziomie, nigdy w pełni.

Mowa ciała Henia jest raczej oszczędna, nie wykonuje on zamaszystych gestów, lecz drobne, takie, które towarzyszą słowom, a nie je zastępują. Więcej komunikuje on oczami, spojrzeniami: smutek, czułość, wściekłość i zażenowanie. Najwięcej mówi właśnie jego spojrzenie. Czasem nawet Lockhartowskie zdolności związane z oszukiwaniem i blefem nie potrafią przykryć tych ekspresji.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa