• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Rozliczenia Rozliczenia lata 1972

Rozliczenia lata 1972
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#81
01.12.2024, 01:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.02.2025, 10:54 przez Cliodna.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: link, link

II. Krótki opis kwartału: Zagubiony między snem a jawą, Alexander Mulciber spędził lato rozdarty między przeszłością a przyszłością, mierząc się z konsekwencjami zamachu na życie znienawidzonego brata, który zmusił go do konfrontacji z teraźniejszością: targany namiętnościami, nękany przez myśli samobójcze i dręczony koszmarami przeszłości, próbował nadać sens swej egzystencji, nieustannie poszukując czegoś, co pozwoli mu odzyskać wiarę w to, że wciąż ma przyszłość. Niechętnie przyjął na barki ciężar odpowiedzialności za losy rodu, widząc w tym szansę na naprawienie popełnionych na przestrzeni ostatnich siedmiu lat błędów, ocalenie związku z Ambrosią i odnalezienie swojego przeznaczenia.

III. Dokonania fabularne:
Po tym jak Alexander z dnia na dzień stał się prawowitym dziedzicem rodu Mulciber – co naturalnie wzbudziło poruszenie wśród czarodziejskiej śmietanki towarzyskiej – zaszył się na miesiąc we Francji, gdzie wyjechał na krótko po zakończeniu przesłuchań w sprawie zamachu na życie jego brata, Donalda. Wokół całej sytuacji krążyło wiele plotek, a choć te skupiały się głównie na osobie żony Donalda, Diany Mulciber, imię Alexandra zawsze było wymieniane mimochodem zaraz obok imienia szwagierki. Wszystko to zbiegło się w czasie z głośną sprawą Catherine Barlow, kiedy głównemu oskarżonemu – Juliusowi Mulciberowi – udowodniono powiązania ze śmierciożercami. Alexander odbył wówczas poważną rozmowę na temat przyszłości rodu z Robertem Mulciberem, poddając mu pomysł na założenie fundacji, która w ogólnym założeniu miała wspierać ofiary magirasizmu, w rzeczywistości zaś – służyć ociepleniu wizerunku Mulciberów i wpłynąć pozytywnie na ich postrzeganie przez opinię publiczną. Odpowiedzialność za organizację całego przedsięwzięcia chciał perfidnie zrzucić na barki nielubianego kuzyna, jednak Robert – w retaliacji – wystosowane do mediów oświadczenie sygnował podpisem Alexandra, ogłaszając go twarzą nowoproklamowanej fundacji imienia Donalda Mulcibera: Alexandrowi, który przebywał wówczas poza granicami kraju, we Francji, pozostało zacisnąć zęby po powrocie. Wzbudziło to rozliczne spekulacje na temat przyszłości rodu Mulciber, którego członkowie nigdy nie prezentowali poglądów promugolskich... Mało jednak obeszło to samego Alexandra, który zmagał się wówczas z poważnymi problemami natury osobistej. Pześladowany przez widmo znienawidzonego brata, dręczony strachem, myślami suicydalnymi i wyrzutami sumienia, walczył z dojmującym poczuciem beznadziejności, próbując przeciwstawić się swoim autodestrukcyjnym tendencjom, miał jednak wrażenie, że tylko odsuwa w czasie to, co nieuniknione. Po powrocie z Francji nic nie wydawało mu się sprawiać radości, rzucił się jednak w wir wydarzeń, powtarzając, jak to miał w zwyczaju, "pomyśl, że to sen". Wszystko to były tylko dystraktory. Udział w widowisku randkowym, na które zgłosiła go szwagierka, kiedy w stanie upojenia alkoholowego dostał ataku paniki w pustym zaułku za Dziurawym Kotłem. Pojedynek o honor jego żony, Loretty Lestrange. Bójka z jej bratem bliźniakiem, Louvainem, i jego przyjacielem, Atreusem Bulstrode – aurorem, który przesłuchiwał Alexandra w związku z zamachem na Donalda. Badania w ramach pracy w Departamencie Tajemnic, gdzie razem z Morpheusem Longbottomem zgłębiali właściwości starogreckich substancji psychoaktywnych, wpływających na otwarcie trzeciego oka. Lammas, żałosny incydent świeczkowy i kolejna bójka, tym razem z Hadesem McKinnonem. Kolejne próby porozumienia z rodziną, kolejne bezsenne noce, kolejne spotkania z Ambrosią, po których Alexander miał jeszcze większy mętlik w głowie, niż wcześniej. Choć formalnie pozostał wierny żonie, odsunął się od niej, uświadomiwszy sobie, że próba stworzenia trwałego związku na podbudowie z wyrzutów sumienia i nienawiści do samego siebie jest z góry skazana na porażkę – zwłaszcza, że wciąż pielęgnował w sercu uczucie do Ambrosii McKinnon, swojej miłości z młodzieńczych lat. Nadal niespecjalnie chciało mu się żyć, ale obecność ukochanej u jego boku sprawiała, że nie miał też ochoty umierać. Po konfrontacji na Czarnym Weselu, razem udali się do Windermere, chcąc spędzić więcej czasu razem, aby odbudować swoją relację. Wpadli jednak w samo centrum tajemniczych wydarzeń, które miały ich na zawsze odmienić. Po powrocie do Londynu, mieszkanie Alexandra w Londynie świeciło pustkami, a on sam wydawał się więcej czasu spędzać w pracy niż poza nią. Starał się unikać rozgłosu, pojawiając się na salonach jedynie w ramach wieczorku hazardowego Agnes Delacour, która sprawiła mu jednak niemiłą niespodziankę, dokonując publicznej darowizny na rzecz porzuconej inicjatywy Mulciberów – fundacji imienia Donalda Mulcibera – co, szczęśliwie, udało się Alexandrowi odkręcić za kulisami zdarzenia.

IV. Postępy:
  • Zmuszony do ostrożnego manewrowania wokół rozlicznych kontrowersji, które tego lata narosły nie tylko wokół jego osoby, ale także wokół pozostałych członków rodu Mulciber, Alexander – nawykły do rozwiązywania problemów przy użyciu pięści – zrozumiał, że o wiele więcej może osiągnąć za pomocą dyplomacji. Chociaż zawiłości interakcji społecznych przyprawiają go o ból głowy, posiada doskonale rozwinięty zmysł obserwacji, a także silne zdolności prekognitywne: wie, że jako posiadacz trzeciego oka dostrzega więcej niż inni, i uczy się wykorzystywać to na swoją korzyść. Ostrożniej dobiera słowa, chętnie ślizgając się po niedopowiedzeniach, częściej też posługuje się perswazją, zastraszając i manipulując (rozwój umiejętności charyzma II).
  • Alexander pozostaje człowiekiem targanym rozlicznymi namiętnościami, a choć seksualność to wciąż bardzo ważna część jego życia, nauczył się tego, że bliskość to coś więcej niż tylko fizyczność. Żonę porzucił, choć formalnie jej nie zdradził, towarzystwo łatwych kobiet zaczęło go mierzić, a myśl o zbliżeniu do którejś – obrzydzać. Po tym jak całe lato prześladowały go niezdrowe, destruktywne fantazje – nierzadko o seksualnym zabarwieniu – zaczął szukać innych sposobów na rozładowanie swojej frustracji i zarzucił promiskuityczny styl życia. Kiedyś myślał, że do szczęścia potrzebuje regularnych uniesień, ale teraz rozumie, że to był tylko kolejny sposób na zagłuszenie smutku i zapomnienie o problemach (usunięcie zawady Wyuzdany).
  • Zawsze był introwertykiem, ale przez wzgląd na doświadczenia ostatnich miesięcy, cecha ta zaczęła się coraz silniej uwydatniać w jego charakterze: Alexander stroni od ludzi, uciekając w pracę – gdzie kryje się za maską chłodnego profesjonalizmu – i skupiając na rozwijaniu licznych zainteresowań. Chociaż lepiej niż kiedyś radzi sobie z interakcjami międzyludzkimi, zużywa też dużo więcej energii, aby maskować swoje prawdziwe myśli i uczucia, przez co szybciej rozładowują mu się jego baterie społeczne: nienawidzi tej hipokryzji, unika więc ludzi, jeżeli tylko może – najchętniej zaś zaszyłby się z dala od wszystkich pośród półek sali przepowiedni (dodanie zawady Samotnik).
  • Po tym jak przy pomocy dalekiej kuzynki Maeve doprowadził do porządku najbardziej zaniedbaną część ogrodów otaczających rodową posiadłość Mulciberów, Alexander odkrył w sobie pasję do ogrodnictwa. Choć wciąż nie ma większego pojęcia o zielarstwie czy hodowli bardziej wymagających roślin, chętnie sięga po pozycje książkowe o tej tematyce (rozwój umiejętności wiedza o przyrodzie I).
  • Aktywność fizyczna nie jest dla Alexandra jedynie sposobem na poprawę sprawności: to narzędzie, które pozwala mu zachować kontrolę. Nad swoim ciałem. Nad swoją głową. Nad wszystkim, co jeszcze niedawno zdawało się wymykać spod jego władzy. Nie może pozwolić sobie na bycie słabym, nie wśród Śmierciożerców, gdzie każdy przejaw słabości może zostać wykorzystany przeciwko niemu. Tego lata, jego ciało wystawione było na wiele prób: Alexander, widzący w sobie człowieka czynu, nie przywykł jednak do tego, aby się oszczędzać, zwłaszcza, kiedy przychodzi mu działać w samym centrum wielkich wydarzeń. Podczas licznych bójek, których był uczestnikiem, walił pięściami na oślep, chociaż krew zalewała mu oczy, a on sam ledwo trzymał się na nogach. Zaciskając zęby, parł do przodu nawet wtedy, gdy brakło mu tchu podczas eksploracji ośrodka Windermere, parł naprzód, bo każda kropla potu, każda chwila bólu, była kolejnym krokiem do tego, by przestać odstawać – by nie być słabszym ogniwem w szeregach Śmierciożerców. Alexander nie chce już być tym, który opada z sił, gdy inni wciąż stoją. Nie chce być tym, który przegrywa każdą walkę, zmuszony przełykać gorycz porażki razem z własną krwią. Każdy trening, każda bolesna rozgrzewka, każde uderzenie, które przyjmuje, i które oddaje – wszystko to układa się w jeden cel: pozbyć się słabości. Im więcej nadwyręża swoje ciało – przekraczając nie tyle fizyczne, co mentalne bariery – tym silniejszy się staje. Choć wciąż odczuwa niekorzystne skutki swoich nałogów, teraz prowadzi zdecydowanie zdrowszy tryb życia niż jeszcze kilka miesięcy temu: stara się wysypiać i nie omijać posiłków, zaś aktywność fizyczna pozwala mu rozładować napięcie po pracy. Regularnie pływa, coraz więcej czasu spędza także na łonie natury, zajmując się ogrodem w domu w Yorkshire, czerpie wiele satysfakcji z ruchu na świeżym powietrzu (rozwój umiejętności aktywność fizyczna III).
  • Odzyskawszy na powrót wiarę w możliwości trzeciego oka, Alexander często sięgał wzrokiem w przyszłość i korzystał z rodzinnego daru niciowidzenia (co szczególnie przydało mu się w trakcie wydarzeń nad jeziorem Windermere), powrócił także do regularnego praktykowania kaptoptromancji, którą zarzucił pod koniec ubiegłego roku, po śmierci ojca – nie ma teraz dnia, gdy nie zerknąłby w taflę zwierciadła. Wróżbiarstwem żyje i oddycha (gra pod przyszły rozwój umiejętności percepcja).
  • Windermere pokazało mu, jak ważna jest magia kształtowania, którą po raz pierwszy od dawna miał okazję implementować w zaklęciach wielkoobszarowych: choć posiada doświadczenie w pojedynkach i magii praktycznej, dostrzega pewną opieszałość w swoich ruchach, jak i to, że kiedyś, splatanie nawet tych bardziej złożonych zaklęć przychodziło mu łatwiej. Alexander chciałby odzyskać dawną formę. Teraz niemal cały jego czas zajmuje praca, myśli jednak o tym, rozwijać swoje umiejętności magiczne i rozważa, czy nie zapisać się w tym celu do klubu pojedynków (gra pod przyszły rozwój umiejętności kształtowanie).

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Alexander nie zrobił w tym kwartale nic, co mogłoby wpłynąć na jego poziom spaczenia.

VI. Rozpoznawalność:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Alexander nie szuka kontrowersji, to one znajdują jego.
3. Nowy opis rozpoznawalności: –

VII. Zmiany w statystykach:
1. dodanie kropki w: aktywność fizyczna (300 pd)
2. dodanie kropki w: charyzma (100 pd)
3. dodanie kropki w: wiedza o przyrodzie (50 pd)

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
1. usunięcie zawady Wyuzdany (I)
2. dodanie zawady Samotnik (I):
Kod:
[Zawada="Samotnik 1"] Zawsze wolał obserwować ludzi z dystansu, widział bowiem, że obok niego czują się nieswojo: dar jasnowidzenia sprzyja aliencji, powodując, że w towarzystwie chętniej trzyma się na uboczu, unikając roli lidera. Z natury jest introwertykiem, nie przepada za większymi skupiskami ludzi, a choć na pozór nie brakuje mu śmiałości w nawiązywaniu nowych kontaktów, Alexander najwyżej ceni sobie swoje własne towarzystwo, przekładając komfort milczenia ponad głupią gadkę o wszystkim i o niczym. Niegdyś tajemniczo małomówny młodzieniec, teraz - arogancki, dumny mężczyzna z wyjątkową zdolnością mówienia najgorszych rzeczy, jakie można w danej sytuacji powiedzieć. Alexander nie radzi sobie z zawiłościami interakcji społecznych, nie ma cierpliwości do ludzi, zwłaszcza, kiedy próbują ukrywać przed nim swoje prawdziwe intencje, kłamiąc lub manipulując. Kryptyczne premonicje sypią się wówczas z ust Mulcibera - nawet okraszone półprawdami tchną agresywną szczerością, którą trudno znieść - a mężczyzna utwierdza się w przekonaniu, że [i]lepiej było po prostu zostać w domu[/i].[/Zawada]
Łączna suma przewag i zawad po zmianach: 12/12

IX. Zmiany w lokacjach: –

X. Aktualizacja treści karty:
1. Zmiana treści zawady Uzależnienie (I):
Kod:
[Zawada="Uzależnienie 1"] Alkohol, nikotyna, hazard - wszystkie tak przyjemnie desentyzujące nadmiernie wyczulone zmysły - wszystkie tak czule kojące podrażniony nieustającym zalewem bodźców umysł jasnowidza. Po blisko siedmiu latach walki z uzależnieniem, w połowie lutego 1972 roku, Alexander postanowił ostatecznie wyrzec się pokusy narkotycznego odrętwienia - wyrzec się heroiny, w której sidła wpadł w połowie lat sześćdziesiątych, na krótko po rozstaniu z ukochaną. Przestał już wmawiać sobie, że tylko w stanie nietrzeźwości może poczuć się prawdziwie sobą, nie potrafi jednak całkowicie porzucić starych nawyków: jego obsesyjną naturę despoty pociąga i odstręcza zarazem wizja utraty kontroli. Pije za dużo, pali bez umiaru, gra o zbyt wysokie stawki... Wciąż jednak wierzy, że dopóki odmawia sobie heroiny, istnieje dla niego nadzieja.[/Zawada]
2. Zmiana treści pola Cechy szczególne – uwzględnienie prezentu od Louvaina:
Kod:
[Cechy szczególne] Skrywane pod ubraniami liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach - charyzmaty doświadczonego narkomana - którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy - te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Runa [i]Hagalaz[/i], wypalona na lewym przedramieniu tuż nad Mrocznym Znakiem, ukryta przez zaklęcia maskujące.

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów:
Staram się być lepszym człowiekiem, ale nie za bardzo mi to wychodzi. Moje plany na najbliższy kwartał: Departament Tajemnic, fundacja Mulciberów, Śmierciożercy i rozwód.
Jako nowa głowa rodu, Alexander napotka na swojej drodze wiele trudności i dylematów moralnych, które wcześniej były mu obce. Bardziej zaangażuje się także w życie rodziny, skupiając się przede wszystkim na odbudowywaniu relacji z ukochaną Ambrosią. Chciałabym częściej implementować w rozgrywkach dar jasnowidzenia i przewagę rodu Mulciber: teraz, kiedy Alexander osiągnął stan względnej stabilności psychicznej, odzyskał na powrót wiarę w swoje umiejętności prekognitywne, które zawsze stanowiły core jego egzystencji. Nie zapominam o jego rozlicznych uzależnieniach, ale liczę, że Alexander będzie się coraz bardziej dystansował od tematu narkotyków. Zamierzam w dalszym ciągu pisać pełną wzlotów i upadków redemption arc, patrząc, gdzie mnie to zaprowadzi.

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - link
2. Zawada Nałogowy hazardzista - link
3. Cecha lokacji Przestępstwa - –
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - –
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - –
6. Cecha lokacji Szczury - –

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
1. opis w polu Edukacja – mam dobrze.
2. opisy przewag i zawad – mam dobrze.
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne – mam dobrze.
4. opis w polu Zamieszkanie – mam dobrze.
5. opis w polu Cechy szczególne – poprawiam (część VIII rozliczenia).
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej – mam dobrze.
7. opis w polu Stan cywilny – mam dobrze.
8. przewaga Niewidzialność / Popularność – mam dobrze.
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex – nie dotyczy.
10. zawada Uczulenie – nie dotyczy.
11. lokacja poziomu 0 – nie dotyczy.

adnotacja moderatora
Zaakceptowane. @Alexander Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Czarodziejska legenda
Only the dead have seen the end of war.
wiek
∞
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Celtycka bogini magii, podziemi, wojny, płodności i zniszczenia. Łączona również z przeznaczeniem i przepowiedniami, zwłaszcza tymi mówiącymi o zagładzie, śmierci i wygranej w bitwie. Przedstawiana jest zwykle w zbroi i rynsztunku. Pojawia się wszędzie, gdzie jest wojna. Krąży nad polem bitwy pod postacią kruka lub wrony. Podżega wojowników do walki i może pomóc w zwycięstwie nad ich wrogami. Morrígan zachęca wojowników do odważnych czynów, wzbudza strach w ich wrogach i jest przedstawiana jako piorąca zakrwawione ubrania tych, którym przeznaczona jest śmierć. Najczęściej jest postrzegana jako bogini bitwy i wojny, a także jako manifestacja bogini ziemi i suwerenności, głównie reprezentująca rolę bogini jako strażniczki terytorium i jego mieszkańców. Morrígan jest często opisywana jako trzy siostry, zwane „trzema Morrígan”. W mitologii członkostwo w triadzie jest przyznawane boginiom Badb, Macha i Morrígan, która może mieć na imię Anand. Uważa się, że wszystkie te imiona były imionami tej samej bogini.

Morrigan
#82
01.12.2024, 01:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.12.2024, 01:05 przez Morrigan.)  
Kwestia osób przedłużających czas na rozliczenie
Po przemyśleniu sprawy w gronie sprawdzających, doszliśmy do następujących wniosków:
  • osoby, które regulaminowo zgłosiły nam nieobecność (post w temacie z nieobecnościami + brak aktywności fabularnej) lub z innego powodu zostało przez nas odgórnie przyznanie przedłużenie – mają normalnie 2 tygodnie więcej na rozliczenie – do końca 15 grudnia
    Dotyczy to postaci: @Isaac Bagshot @Sophie Mulciber @Cynthia Flint @Anthony Ian Borgin @Pandora Prewett @Ambroise Greengrass @Asena Greyback @Patrick Steward @Ulysses Rookwood @Daisy Lockhart @Orion Bulstrode

  • osoby, które zrobiły to nieregulaminowo (a więc a) miały aktywność fabularną, b) nie napisały posta w temacie z nieobecnościami, c) kombinacja powyższych) i teraz proszą o więcej czasu – możecie się normalnie rozliczyć do końca 1 grudnia. W przeciwnym razie macie dodatkowe 2 tygodnie (do końca 15 grudnia), ale za rozliczenie nie dostaniecie 200 PD
    Dotyczy to postaci: @Severine Crouch @Nicholas Travers @Elliott Malfoy @Oleander Crouch @Julien Fitzpatrick @Lorraine Malfoy @Desmond Malfoy

15 grudnia jest terminem OSTATECZNYM. Nie ma możliwości dalszego przedłużania rozliczenia Pwease
Cień Prokrusta
the stronger becomes
master of the weaker
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
187 cm wzrostu, blond włosy i niebieskie oczy. Ubrany elegancko, od linijki, głównie w beże, brązy i błękity. Pachnie subtelnymi, cytrusowymi perfumami. Rzadko pokazuje emocje, mówi szybkim, oschłym monotonem. Porusza się spokojnie, dumnie i sztywno.

Desmond Malfoy
#83
01.12.2024, 20:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.02.2025, 01:40 przez Morrigan.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach:
  1. [23 Lipca 1972] Absolute silence cannot exist | Desmond & Oleandee (1503)
  2. [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander (3265)
  3. [08/1972] Herbatka - Desmond & Baldwin (1641)
  4. [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele (1854) [1 (309), 2 (665), 3 (880)]
  5. 27.08 – Sen Nocy Letniej [Towarzystwo MUZA] (1446) [1 (533), 2 (424), 3 (489)]
  6. [08/1972] Okruchy śmierci - Desmond & Lorraine (366)

II. Krótki opis kwartału:
Przedłużająca się samotność odbiła się na nim wyjątkowo mocno. Podczas letnich miesięcy stopniowo popadał w coraz głębszą depresję, nie mogąc poradzić sobie z moralną szarością czarodziejskiego świata i swoim własnym inherentnym zepsuciem. Znieczulał się alkoholem, który okazał się również ułatwiać mu kontakty interpersonalne, na czym z czasem zaczął rutynowo polegać. Nietrzeźwy pojawiał się na czystokrwistych ewentach, na spotkaniach rodzinnych i nawet w pracy, czym przysparzał sobie narastających kłopotów.

III. Dokonania fabularne:
Dorosłe życie rozczarowało go. Większość swojego czasu wciąż spędzał w pracy w Biurze Głównym Sieci Fiuu, jednak podczas tego lata nie był już tak oddany swoim obowiązkom. Ze względu na pogłębiający się alkoholizm popełniał coraz więcej błędów, które więcej niż raz okazały się niebezpieczne dla podróżujących kominkami. Na przestrzeni czerwca i lipca zaangażował się za to w zacieśnianie więzi ze swoimi współpracownikami - zaczął pojawiać się w pubach z podejrzaną częstotliwością, w ciągu ledwie kilku tygodni całkowicie wyczerpując zasoby grzecznościowych zaproszeń ze strony czarodziejów, którzy, nieświadomi jeszcze jego kiełkującego uzależnienia, starali się zapunktować u rodziny Malfoyów.
Mimo nałogu, Desmond był w stanie utrzymać większą część rutyny swojego życia, włączając w to codzienne ćwiczenia fizyczne, cotygodniowe obiady u rodziców oraz kończenie minimum pięciu nowych obrazów miesięcznie, które teraz jeszcze wyraźniej skupiały się na ludzkiej krzywdzie. W celu dalszego rozwoju swojego talentu malarskiego, zdecydował się na wizyty w kostnicy zakładu pogrzebowego Lorraine Malfoy, podczas których uczył się anatomii i studiował metody przedstawiania zwłok na płótnie.
Po raz pierwszy w życiu zainteresował się jakąkolwiek formą rzemiosła. Poniekąd w formie ucieczki przed trudnymi rozmowami i własnymi bolesnymi myślami, podjął z matką temat jej hobby - cukiernictwa. Dzięki jej wskazówkom prędko nabył wystarczająco umiejętności, żeby móc zajmować sobie całe wieczory sielankowym przygotowywaniem skomplikowanych deserów.
W połowie sierpnia po kilkumiesięcznej, dramatycznej rozłące zdołał pogodzić się ze swoim wieloletnim przyjacielem, Oleandrem Crouchem, który pomógł mu w uświadomieniu sobie tego, że ma problem z nadużywaniem alkoholu.
Uczęszczał na przyjęcia czystokrwistej śmietanki towarzyskiej, w tym również na ślub i wesele Perseusza Blacka i Vespery Black. Ze względu na chęć wspierania kariery artystycznej Oleandra Croucha oraz swoich kuzynów, Lorraine i Baldwina Malfoy, pojawiał się na wielu pomniejszych koncertach i przedstawieniach w teatrze “The Globe”, jak również na Śnie Nocy Letniej Towarzystwa "Muza" w roli mecenasa.
Pod koniec sierpnia zaczął starać się zrekrutować Renigalda Malfoya do Departamentu Transportu, zniesmaczony jego przedłużającym się bezrobociem, które według niego negatywnie wpływało na wizerunek rodziny.

IV. Postępy:
  • Po dwóch latach od opuszczenia Hogwartu większość jego czysto szkolnych znajomości zdążyła wygasnąć. Wiedział, że w ciągu tego lata Maya Chang wróci do Londynu, jednak okazała się być chroniona przez swoją rodzinę wystarczająco dobrze, żeby nie miał ani jednej okazji na bezpośredni kontakt z nią. Jakby zapadła się pod ziemię - Podziemne Ścieżki nie są miejscem, do którego Desmond może wkraczać bezpiecznie. Ze względu na ich niemal dwuletnią rozłąkę, jego obsesja na jej punkcie stopniowo wygasa (utrata zawady Zazdrosny I).
  • Pogłębiająca się depresja zmieniła jego odbiór świata na tyle mocno, że widać to nawet w ponurej szarości jego aury (zmiana koloru aury).
  • W ciągu ostatnich kilku miesięcy wypracował niezdrowy mechanizm radzenia sobie z trudnymi emocjami - upijanie się. Obecnie nie jest wstanie odstawić butelki na dłużej, niż kilkanaście godzin, inaczej doświadcza objawów syndromu odstawiennego (uzyskanie zawady Uzależnienie I - alkoholizm).
  • Ze względu na głębokie rozczarowanie swoim nowym nałogiem, jego dotąd już sztywna moralność zradykalizowała się jeszcze mocniej (uzyskanie zawady Świętoszek I).
  • Uciekając przed smutkiem we wspomnienia z dzieciństwa, zainteresował się magicznym cukiernictwem, hobby swojej matki. W wolnych chwilach piekł i przygotowywał desery, często wymieniając z Cornelią listy pełne dyskusji na ten temat zaklęć doskonalących walory swoich potraw (zdobycie 1. kropki w Rzemiośle; uzyskanie przewagi przewagi Gotowanie II).
  • Kontynuował pielęgnowanie swoich umiejętności plastycznych, utrzymując gorliwą rutynę malowania i zagłębiając się w naukę ludzkiej anatomii na faktycznych zwłokach (uzyskanie przewagi Sztuki plastyczne I).

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: W tym kwartale nie miał do czynienia z czarną magią.

VI. Rozpoznawalność:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Pokazywał się na niektórych wydarzeniach dla czystokrwistych i bogatych, pojawiał się w pracy i spotykał się ze znajomymi, choć nieszczególnie często.
3. Nowy opis rozpoznawalności: -

VII. Zmiany w statystykach:
1. dodanie kropki 1 do Rzemiosła (-50 PD)

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
1. usunięcie przewagi Teleportacja (II) - zmiana mechaniki (+200 PD)
2. usunięcie przewagi Teleportacja łączna (I) - zmiana mechaniki (+100 PD)
3. usunięcie zawady Uczulenie (I) - banany - nie spełnia wymogów
4. usunięcie zawady Zazdrosny (I)
5. dodanie przewagi Sztuki Plastyczne (I) (-100 PD)
Kod:
[przewaga="Sztuki Plastyczne [I]"]Otrzymał wieloletnią klasyczną edukację w dziedzinie rysunku, malarstwa i rzeźby.[/przewaga]
6. dodanie przewagi Gotowanie (II) (-200 PD)
Kod:
[przewaga="Gotowanie [II]"]Sam zapach surowego ciasta budzi w nim przyjemne, wypaczone nostalgią wspomnienia chwil spędzonych z matką, która od zawsze pasjonowała się przygotowywaniem deserów. Korzystając z jej wskazówek, Desmond rozwinął swoje umiejętności kulinarne na tyle, aby być w stanie serwować zaczarowane wypieki swojej rodzinie i znajomym.[/przewaga]
7. dodanie zawady Świętoszek (I)
Kod:
[zawada="Świętoszek [I]"]Obsesyjnie skupiony na utrzymaniu higieny fizycznej i psychicznej, poświęca niezdrową ilość czasu na moralne dywagacje. Ma tednecje do wydawania surowych osądów wobec innych i siebie, przeżywa wewnętrzne katusze za każdym razem, kiedy świat zmusza go do postępowania w sposób niejednoznacznie praworządny. Jego konserwatywny światopogląd narzuca mu zestaw wyjątkowo nieelastycznych zasad moralnych, które nie zawsze jednak tożsame są z propagowaniem faktycznego dobra, ani dążeniem do komfortu i szczęścia, szczególnie swojego.[/zawada]
8. dodanie zawady Uzależnienie (I) - alkoholizm
Kod:
[zawada="Uzależnienie [I] - alkoholizm"]Od zawsze unikał odurzania się w jakikolwiek sposób, ceniąc sobie klarowność myśl i prostotę moralną tegoż podejścia, ale z początkiem lata dostrzegł, że upojenie alkoholowe pozwala mu odsunąć od siebie bolesne myśli i zmniejsza ciężar socjalizacji. Przez kilka tygodni nie potrafił odmówić sobie tej ulgi, później - fizycznie nie był w stanie przestać pić. Nałóg powoli dominuje jego życie, czego niedawno zaczął być świadomy.[/zawada]
Łączna suma przewag i zawad po zmianach: 9 i 9

IX. Zmiany w lokacjach:
brak

X. Aktualizacja treści karty:
1. Przewaga rodowa Obrazki trójwymiarowe - poprawka
Kod:
[przewaga="Obrazki trójwymiarowe"] Odziedziczony po matce talent obudził się w nim już w czasach wczesnonastoletnich, podczas ćwiczeń z malowania pejzaży. Dotąd korzystał z niego stosunkowo nieczęsto, ostatnio jedynie podczas zgłębiania metod tworzenia obrazów dwustronnych.[/przewaga]
2. Edukacja - poprawka
Kod:
[Edukacja] Absolwent Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, wychowanek Slytherinu (1963 - 1970). Przez cały okres edukacji obracał się wyłącznie w hermetycznych grupkach bogatych, czystokrwistych dzieci, wraz z którymi dopuszczał się nękania rówieśników o mniej uprzywilejowanym pochodzeniu. Na ogół był pilnym i uprzejmym uczniem, a wszelkie jego występki tuszowane były przez sieć wsparcia wpływowych krewnych i przyjaciół rodziny. Przodował w wynikach z Astronomii i Numerologii, uczęszczał na zajęcia pozalekcyjne z Translokacji oraz przez trzy lata grał w ślizgońskiej drużynie Quidditcha na pozycji pałkarza. Pod koniec edukacji w Hogwarcie znany był ze swojego niezręcznego, niepokojącego zachowania w stosunku do dziewcząt, z naciskiem na [u]Mayę Chang[/u], którą prześladował. W siódmej klasie odbył rozmowę z dyrektorem szkoły ze względu na serię drastycznych, anonimowych listów, które wysyłał do niej na przestrzeni sześciu miesięcy.
3. Zamieszkanie - dodać pole
Kod:
[Zamieszkanie] Mieszkanie na Alei Horyzontalnej.
4. Cechy szczególny - dodać pole
Kod:
[Cechy szczególne] Brak.
5. Przewaga Popularność (0) - dodać pole
Kod:
[przewaga="Popularność [0]"]Wychowany we wpływowej czystokrwistej rodzinie, pewien poziom sławy jest dla niego równie naturalny, co oddychanie.[/przewaga]
6. Aktualne miejsce pracy - lekka poprawka
Kod:
[Aktualne miejsce pracy] Od maja 1972. pracuje na stanowisku Urzędnika w Biurze Głównym Sieci Fiuu.
7. O zdolnościach - lekka zmiana ze względu na nową przewagę Gotowanie:
Kod:
Od wczesnego wieku przejawiał szczególny talent do translokacji i nauk wymagających szczegółowej pamięci. Jedynie ten drugi przekładał się na wybitne wyniki ze szkolnych przedmiotów, wśród których Desmond najlepiej radził sobie z Astronomią i Numerologią. Z bardziej praktycznych dziedzin najbardziej atrakcyjne wydawały mu się uroki - miał poczucie, że dobrym opanowaniem Zauroczenia byłby w stanie nadgonić swoje braki w charyzmie. Dobrze radził sobie też z lataniem na miotle; wysiłek fizyczny pozwalał mu się odprężyć i w akceptowalny społecznie sposób rozładować swoje emocje. Osiągnął również ocenę PO z Zaklęć i uroków. Uważa, mogłaby być znacznie lepsza, gdyby nie jego kłopoty z opanowaniem efektów rzucanych przez siebie zaklęć kształtujących.
Nie ma praktycznie żadnego doświadczenia z dziedzinami rzemieślniczymi i przyrodniczymi; uważa je za niegodne zajęcia, którymi zajmować powinni się ci, którzy gorzej radzą sobie z abstrakcyjnym myśleniem. Pomimo swoich poglądów, w ciągu ostatnich miesięcy rozwinął umiejętności gotowania - pieczenie i przygotowywanie fantazyjnych deserów odpręża go i przypomina o miłych wspomnieniach związanych z matką.
Jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe, na które wysyłali go rodzice, to niewiele wyniósł z lekcji francuskiego, hiszpańskiego i łaciny, za to świetnie odnalazł się w sztukach plastycznych. Ku uciesze matki, już we wieku przedszkolnym zaczął towarzyszyć jej przy malowaniu, w kolejnych latach samemu ucząc się używać wykorzystywanych przez nią technik.

W późniejszym czasie postanowił skupić się na magicznej logistyce, porzucając mrzonki o zawodowej grze w sporty i o akademickiej karierze w naukach ścisłych. Pierwsza opcja wydawała mu się coraz mniej realna, za to druga wymagałaby dekad wytężonej nauki, na które zupełnie nie czuł się gotowy (nie przyznałby się do tego na głos, ale przede wszystkim czuł się przytłoczony wizją personalnego kontaktu z wieloma szanowanymi profesorami).

Niedługo po wejściu w dorosłość po raz pierwszy zetknął się ze sztuką Nekromancji. Zdarzyło się to wyłącznie ze względu na bliską znajomość z Bellatrix Black i jak dotąd nie przyczyniło się do szczególnej zmiany w jego planach na życie.
8. Aura - zmiana
Kod:
[Aura] szara z brązem i zielenią

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów: brak

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - brak
2. Zawada Nałogowy hazardzista - brak
3. Cecha lokacji Przestępstwa - brak
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - brak
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - brak
6. Cecha lokacji Szczury - brak

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
1. opis w polu Edukacja - poprawiam
2. opisy przewag i zawad - poprawiam Obrazki trójwymiarowe
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne - poprawiam Zamieszkanie i Cechy szczególne
4. opis w polu Zamieszkanie - poprawiam
5. opis w polu Cechy szczególne - poprawiam
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej - poprawiam
7. opis w polu Stan cywilny - mam dobrze
8. przewaga Niewidzialność / Popularność - poprawiam
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex - nie dotyczy
10. zawada Uczulenie - poprawiam
11. lokacja poziomu 0 - nie dotyczy

adnotacja moderatora
Zaakceptowane! Zwrotkę PD za zmianę mechaniki teleportacji uwzględniłam w wydatkach początkowych postaci @Desmond Malfoy
Diva
I felt my heart crack -
slowly like a pomegranate,
spilling its seeds.
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
Muzyk; kompozytor, pianista
Burza czarno-srebrnych loków, blade lico, gwiazdozbiory piegów. Oleander jest młodym mężczyzną o 183 centymetrach wzrostu i nienagannej posturze. Jego oczy zmieniają kolor w zależności od nastroju, dnia, pogody, miesiąca - lawiruje pomiędzy odcieniami z pomocą metamorfomagii. Dłonie ma smukłe, palce długie. Nosi biżuterię i kolczyki, ale zazwyczaj tylko wieczorami bądź na występy. Gustuje w perłach, złocie i szafirach. Na pierwszy rzut oka uśmiechnięty, pełny życia i pasji młody człowiek, który nie stroni od tłumów i rozgłosu.

Oleander Crouch
#84
01.12.2024, 21:14  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.02.2025, 14:51 przez Mirabella Plunkett.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: Sierpien 1972 | I'm sick and tired of this particular self - Lorraine and Oleander
3. Zebrane 10,000 słów w sesjach: 1,940, 1,811, 4,410, 1,664, 306, 1,736, 599, 2,602 = 15,068

II. Krótki opis kwartału: Zatracony w swoich własnych troskach, Oleander zdecydował się podjąć ofertę zaproponowaną mu jeszcze na wiosnę w postaci zagrania koncertów w Europie i Północnej Afryce. Odwiedził Włochy, Austrię, Szwajcarię, Węgry oraz Maroko, w tym ostatnim pozostając odrobinę dłużej. Pokłóciwszy się z Desmondem, oddał się satysfakcji świateł reflektorów oraz cielesnym przyjemnościom odnawiając znajomości z muzykami oraz mecenasami poza granicami Zjednoczonego Królestwa. Wrócił do Anglii pod koniec lipca. Grywał prywatne oraz publiczne koncerty, starając się rozwijać swoją reputację w świecie muzyki, ale też odsunąć myśli od pragnień i smutków, które ciągle nim targają.

III. Dokonania fabularne: Przyszedł na ślub Blacków, pogodził się z Desmondem. Zaczął budować normalniejszą relację z siostrą oraz wziął się za rozwój kariery, dużo ćwiczył i tworzył (utwory na fortepian). Występował na wydarzeniach publicznych oraz prywatnych, z publicznych najgłośniejszym w Wielkiej Brytanii był 'Sen Nocy Letniej' organizowany przez stowarzyszenie Muza, do którego ponownie dołączył po wcześniejszej, wymuszonej przerwie. Zaskarbił sobie uwagę trójki mecenasów na wydarzeniu Muzy, co też pcha go do kolejnych osiągnięć.

IV. Postępy: Muzyka, smutki oraz rozwiązłość. Starał się oddać swą uwagę muzyce oraz koncertom, co poskutkowało napisaniem paru utworów oraz możliwością zaprezentowania swoich umiejętności na publicznych oraz prywatnych wydarzeniach. Stara się zwrócić na siebie uwagę ojca, a jednocześnie nie stracić ulgowego traktowania ze strony matki. Unika konfliktów związanych z polityką, chociaż trzyma się grupy czarodziejów czystokrwistych i to takich, których skarbce wypchane są galeonami; wciąż nie uważa, aby czarodzieje mugolskiego pochodzenia lub biedni byli warci jego spojrzeń, choć nie wypowiada się na ten temat na głos. Ot, nie dąży do bycia wmieszanym w konflikt, bo chce zbudować swą popularność na muzyce oraz związanej z nią karierą. Cały ten mugolacki biznes jedynie przeszkadza mu w znalezieniu się w centrum uwagi, jak chociażby na wydarzeniu zorganizowanym przez stowarzyszenie Muza, do którego ponownie dołączył, aby móc się rozwijać, a nie zastanawiać nad moralnością swoich poglądów. Udało mu się również pogodzić z Desmondem, zazdrość o Malfoya wciąż nie ustępuje, choć Oleander jest teraz nieco spokojniejszy, bo wydaje mu się, że zagarnął uwagę drugiego chłopaka dla siebie.

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Oleander nie zrobił w tym kwartale nic, co mogłoby wpłynąć na jego poziom spaczenia.

VI. Rozpoznawalność:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Ludzie wciąż pamiętają jego wyskok w Ministerstwie i nagłówki gazet cytujące obraźliwe słowa - 'Połknęłaś zbyt wiele dzieci i dlatego wszystko, co wychodzi z twoich ust brzmi tak dziecinnie', ale z miesiąca na miesiąc coraz bardziej kojarzony jest z muzyka, grywa prywatne koncerty jak i bardziej publiczne. W lecie zagrał pierwsze, poważniejsze wystąpienia, chociaż sporo z nich było poza granicami Wielkiej Brytanii na turnee po Europie. Teraz pracuje nad tym, aby występować na lokalnej scenie, zwłaszcza po sukcesie występu na sierpniowym wydarzeniu 'Muzy'. Jest znany w kręgach muzycznych i artystycznych, wśród czarodziejów uczęszczających na koncerty i tych wspierających sztukę.



VII. Zmiany w statystykach:
N/A

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:

1. dodanie zawady
Kod:
[Zawada="Uczulenie (melisa) [I]"] Podczas pobytu w Maroku, jego nowy bliski znajomy podawał mu wiele ziół. Często była to mięta, ale pewnego wieczoru, gdy postanowili się rozluźnić, była to melisa. Nie skończyło się to najlepiej, bo okazało się, że oleander jest na to zioło uczulony. Cokolwiek, co zawiera melisę sprawi, że zacznie mieć ból brzucha oraz palenie w gardle.[/zawada]

2. dodanie zawady
Kod:
[Zawada="Primadonna [I]"] Liczne koncerty oraz dostawana uwaga, sprawiają, że czuje się nieomylny. To on jest utalentowanym, wzrastającym artysta. Dostaje ogrom pochwał i wszyscy są nim zauroczeni, przynajmniej w jego otoczeniu. Nie dopuszcza do siebie myśli, że świat mógłby działać inaczej niż sobie wymarzy i wymyśli.[/zawada]

3. usunięcie zawady
Bezsenność [II], uzasadnienie fabularne: prowadził przyjemniejszy dla siebie tryb życia. Nie musiał martwić się byciem przymuszanym do stażu, którego nie chciał. Mimo smutku i emocjonalnych problemów, jego dni stały się bardziej rutynowe. Zdarza się, że zarwie noc grając i tworząc lub na piciu i swawolach, ale przez to, że obrał sobie za cel karierę oraz popularność, zaczął się bardziej pilnować, jego wcześniejsze zmartwienia odpływają też na drugi plan. Nabywa kolejne, ale te, jak na razie nie spędzają mu snu z powiek.

IX. Zmiany w lokacjach:
N/A

X. Aktualizacja treści karty:

1.
Kod:
[O zdolnościach] Łatka utalentowanego, acz nie do końca wykorzystującego swój potencjał ciągnęła się za nim przez całą edukację. Wyniki egzaminów czy noty z prac pisemnych zawsze miał niższe od tych z zadań praktycznych. Wybitnie dobrze szło mu z Zaklęć i Uroków. Od zawsze był oczkiem w głowie rodziców. Ci sprawili, że Oleander do dzisiaj nie rozumie, że za przewinienia czy za nie wykonanie polecenia można ponieść konsekwencje. Jednocześnie zaszczepili w nim ogromną pewność siebie, którą podbija wartki umysł i nienaganna umiejętność posługiwania się sarkazmem. Dali mu też podstawową wyprawkę z manier (której nie do końca przestrzega), muzyki (uwielbia grę na pianinie) oraz wiedzy o społeczeństwie magicznym i jego historii (nuda). Większość informacji wpuszczał jednym uchem, a drugim wypuszczał, mimo to gest charyzmatyczny na tyle, aby wykaraskać się z gorszych sytuacji, jeżeli to nie wystarcza używa uroku osobistego i uśmiechów, jego kręgosłup moralny jest bardzo giętki. Lubi prestiż oraz uwagę innych. Jedyne dziedziny, o które faktycznie dba to transmutacja, uroki i muzyka. Miał zajawkę czarną magią, którą interesował się w szkole. Był to dla niego zakazany owoc, z którego pomocą mógł dręczyć słabszych. Na jego zainteresowanie wpłynęli inni uczniowie, z którymi się trzymał, między innymi Baldwin Malfoy. Jakiekolwiek przedmioty związane z wiedzą przyrodniczą, historyczną, starożytne runy wydawały mu się marnowaniem cennego czasu, więc kompletnie je ignorował. Do Klubu Ślimaka należał tylko i wyłącznie ze względu na prestiżowe stanowisko ojca w Ministerstwie jak i swoje sukcesy w konkursach muzycznych. Wiedzę z zaklęć i uroków stara się do dzisiaj przelewać na umiejętność grania na fortepianie. Nigdy nie był zainteresowany wysiłkiem fizycznym, więc jego kondycja jest bardzo przeciętna. Preferuje siedzące imprezy i czynności. Jest na tyle w siebie wpatrzony oraz skupiony na swojej osobie, że często nie dostrzega szczegółów o innych, jeżeli dobrze ich nie zna. Otoczenie też niezbyt go interesuje, chyba że może akurat coś na tym zyskać.

2.
Kod:
[zawada="Mizantrop (Mugolaki i Mugole) [I]"] Jeszcze przed czasami szkolnymi, wymknęli się z Desmondem z rezydencji Malfoyów w Wiltshire. Los chciał, że natrafili na grupę mugoli, których dzieciaki zauważyły, że Oleander używał, niekontrolowanie, magii. Skończyło się pogonią za młodym czarodziejem i uratowaniem przez Malfoya, który rozprawił się z 'napastnikami' (tak ich w głowie nazywa Oleander, był wtedy tak przerażony, że mógł kompletnie zmienić to wydarzenie w swojej świadomości). To, co Olek pamięta to dźwięk łamanej kości jednego z dzieciaków i krzyk przerażenia. Wtedy właśnie wmówił sobie, że mugole i mugolaki są dla czarodziejów niebezpieczni, nie rozumieją społeczności magicznej i nie powinni mieć wstępu do ich świata. Przerodziło się to w prawdziwą nienawiść, z pomocą kolegów ze szkoły oraz poglądów czystokrwistych rodzin, w których sidłach dorastał.  Czarodziejów półkrwi uważa za gorszych, chociaż nie powiedziałby tego na głos. W końcu mają w sobie więcej magii niż te mugolskie tałatajstwo.[/zawada]

3.
Kod:
[zawada="Miastowy [III]"] Po nieprzyjemnej sytuacji z dziedziństwa, kiedy spotkali z Desmondem mugolskie dzieci w lesie, niespecjalnie uśmiecha mu się wyjeżdżać z miast. Farmy czy wsie są dla niego zbyt nudne lub zbyt wymagające. Nigdy nie przykładał się też do przedmiotów przyrodniczych, więc jego wiedza o wszystkim zielonym i kwiatkowym jest zerowa. Tyle co lubi bukiety ściętych kwiatów, bo wyglądają ładnie.[/zawada]

4.
Kod:
[Miejsce pracy] Własne mieszkanie, muzyk (pianista). Nawet jeżeli aktywnie nie zarabia, to stara się rozwijać karierę.

5.
Kod:
[Doświadczenie] Ojciec załatwił mu staż w Wizengamocie we wrześniu 1971 roku, przez co musiał zrezygnować z członkostwa klubu 'Muza'. Jednakże, już w styczniu 1972 opuścił mury Ministerstwa. Rodzice chcieli, aby wybrał sobie prestiżową karierę, chociaż Oleander nigdy nie chciał i nie interesował się pracą prawnika. Poza tym, bardzo źle potraktował jedną z pracownic (swoją ciotkę - Lorien Mulciber), a ojciec, nie chcąc, aby syn napytał sobie więcej biedy sprawił, że sytuację załatwiono ugodowo, acz Oleander musiał zrezygnować ze stażu i zrobił to z chęcią. Od początku niespecjalnie się z niego cieszył. Głównym czynnikiem sabotowania sobie kariery w Ministerstwie był fakt, że Desmond bardzo źle czuł się z tym, że nie miał podobnej możliwości. Jego prawdziwą pasją i tak jest muzyka. Już w szkole był w klubie muzycznym, jeździł też na konkursy, z początku małe, a później też międzynarodowe, wygrywając różne nagrody, poznając liczących się w przemyśle ludzi, kompozytorów, muzyków. Od stycznia stara się występować, grać w teatrach, chodzić na przesłuchania, jak i tworzy swój własny repertuar utworów. W lecie 1972 występował dużo za granicą, ale również grywał na wydarzeniach publicznych oraz prywatnych w Wielkiej Brytanii. Ponownie dołączył do klubu Muza w Sierpniu 1972. Zdarzało mu się też podrabiać dokumenty, ale to tylko jeżeli potrzeba, jego siostra jest w tym o wiele lepsza, chociaż też przekonuje go, aby zmienił zdanie i zaczął pracować w rodzinnej kancelarii.

6.
Kod:
[przewaga="Popularność [0]"] Jest kojarzony jako młody człowiek zaczynający osiągać sukcesy w dziedzinie muzyki, jego utwory są poruszające, a występy spektakularne. Przez tych niezbyt zainteresowanych muzyką, a będących zaangażowanych w życie brytyjskiej socjety, jest znany jako syn Septimusa Croucha, przez jeszcze innych 'jako ten, który rzucił ten trafny/okropny tekst do pracownicy Ministerstwa (swojej własnej ciotki)'. Czuje się dobrze będąc w centrum uwagi, więc raczej z tej popularności korzysta, niż się na nią skarży.[/przewaga]

7.
Kod:
[Edukacja] Hogwart; Slytherin - rocznik 1964, wpierw Prefekt, a potem Prefekt Naczelny. W szkole był raczej popularnym dzieciakiem niż najlepszym uczniem, chociaż jeżeli lubił jakiś przedmiot to był w nim wyjątkowo wybitny (Zaklęcia i Uroki, Transmutacja). Jeżeli nie miał najlepszych not, to często potrafił odpowiednio zagadać, aby dostać kolejną szansę na poprawienie oceny. Nie grał w drużynie, ale za to był jej zagorzałym kibicem, ze względu na to, że obiekt jego westchnień w niej grał. Miał grupę najbliższych przyjaciół, trzymał się głównie z czarodziejami krwi czystej, okazjonalnie półkrwi, ale zawsze traktował ich z góry. Ukończył Hogwart z ocenami wystarczającymi, aby rodzice nie narzekali.

8.
Kod:
[przewaga=" Crouch | Poplose piwo klemowe [0]"] Członkowie rodziny Crouch są w stanie podrobić dowolne dokumenty w taki sposób, że nie da się odróżnić ich od oryginałów. Oleander siłą rzeczy spędził sporo czasu wśród prawników i sędziów, w domu rodzinnym przeplatały się tematy pracy, odwiedzał też kancelarie. Podczas stażu w Ministerstwie podszlifował te umiejętność, którą wcześniej wytrenował wypisywaniem kolegom fałszywych usprawiedliwień za niewielką opłatą. Jego siostra jest znacznie lepsza w te klocki, bo faktycznie pracuje w zawodzie, ale jeżeli jest potrzeba, to Oleander potrafi skopiować dokument idealnie, kojarzy mu się to z 'łatwiejszą' wersją zmiany wyglądu, które wykonuje za pomocą metamorfomagii.[/przewaga]

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów: Jako, że postać nie wzięła udziału w niczym zwiazanym z organizacją oraz śmierciozercami, proszę o wpisanie poniższego:

Chciałbym na nim rozwijać zauroczenia, magię umysłu, być może też połączyć to jakoś z utworami muzycznymi, jeżeli by się dało.

Chciałbym na nim rozwijać karierę muzyczną i rozpoznawalność z tym związaną. Jakiekolwiek eventy z muzyką, graniem - jak najbardziej poproszę!

Postać jest oficjalnie neutralna, zdecyduje fabularnie czy będzie dołączał do jakichś ugrupowań, na chwile obecna nie należy ani do zwolennikow Czarnego Pana ani do Zakonu

Należy do klubu ‘Muza’

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - wywalilem ja, nie wiem czy wtedy wciąż się liczy. jeżeli liczy to nie mam wspomnienia o piciu eliksiru nigdzie.
2. Zawada Nałogowy hazardzista - N/A
3. Cecha lokacji Przestępstwa - N/A
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - N/A
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - N/A
6. Cecha lokacji Szczury - N/A

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
Sprawdź, czy masz w swojej KP dobrze wpisane następujące rzeczy. Jeśli coś jest źle, zgłoś poprawną wersję w części VIII. i/lub X. tego rozliczenia. Odpowiedz na te kwestie słowami: nie dotyczy/mam dobrze/poprawiam.
1. opis w polu Edukacja - poprawione
2. opisy przewag i zawad - poprawione
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne - mam dobrze
4. opis w polu Zamieszkanie - mam dobrze
5. opis w polu Cechy szczególne - mam dobrze
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej - nie dotyczy
7. opis w polu Stan cywilny - mam dobrze
8. przewaga Niewidzialność / Popularność - poprawione
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex - nie dotyczy
10. zawada Uczulenie - poprawione
11. lokacja poziomu 0 - nie dotyczy

adnotacja moderatora
Zaakceptowane @Oleander Crouch


“Why can't I try on different lives, like dresses, to see which one fits best?”
♦♦♦
Widmo
Nie mam nic do ludzi.
Nawet szacunku.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Co się rzuca w oczy, gdy do pomieszczenia wchodzi ON? Jego wzrost (197 cm). Jest gigantem, umięśniony, dba o to, aby być silnym fizycznie. Jest to jego atut. Ma na ciele sporo blizn ze spotkań z niebezpiecznymi stworzeniami. Zwykle ma zarost na twarzy, kręcone włosy i ciemne jak otchłań piekła oczy, które patrzą na ludzi z nienawiścią, a na zwierzęta z obsesyjną miłością. Jeśli pracuje, nie spodziewa się gości ubiera się niedbale, byle jak, bez patrzenia na modę. Jeśli idzie do ludzi, brata, rodziny to ubiera się w skrojone na jego miarę garnitury, koszule, kamizelki (ale za tym nie przepada).

Vincent Prewett
#85
01.12.2024, 21:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.02.2025, 01:58 przez Cliodna.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: link (1617), link (1702), link (3576), link (2717), link (1545), = 11 157

II. Krótki opis kwartału: Vincent starał się zniszczyć siedliska kłusowników, nadal hodował smoczogniki. Był na wyspie, gdzie udało mu się wesprzeć jej przyjaciółkę w polowaniu na potężną broń. W jego zamiarach na przyszłość niewiele się zmieniło, ale pod koniec sierpnia narodziła się chęć stworzenia czegoś dla siebie. Kupił sobie mieszkanie na ulicy Horyzontalnej.

III. Dokonania fabularne: Dowiedział się od Brenny o istnieniu Zakonu Feniksa i wykazał się chęcią dołączenia do nich. Martwi się o swoją rodzinę i przyjaciół, a także nie chciał zostawić jej z tym samej. Do pewnego momentu był neutralnie nastawiony na to, co działo się wokół niego, ale ostatecznie Śmierciożercy przekonali go, że trzeba ich zwalczyć.
Jego wiedza na temat półświatka została też wykorzystana w tym, aby dowiedzieć się czegoś na temat Tymoteussa Salta, gdzie dotarł do osoby posiadającej odpowiednie informacje.
Informacje, które zdobył pomogły mu i kilku innym osobom w dostaniu się na wyspę owianą tajemnicą. W ramach tej misji zdobywał wcześniej informacje dotyczące Salta. Dostali się do jaskini, w której wpadli w pułapkę. Zbiorowo zapadli w sen, a następnie musieli stoczyć walkę z Inferiusami. Zdobyli jednak broń, więc misja została uznana za wykonaną.

IV. Postępy: Vincent nie miał czasu na rozwijanie swoich umiejętności, więc w jego umiejętnościach niewiele się zmieniło. Postanowił jednak zacząć dbać bardziej o sprawność fizyczną i wzmocnić się w czarach.

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: nic się nie zmieniło

VI. Rozpoznawalność:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: nic się nie zmieniło
3. Nowy opis rozpoznawalności: -

VII. Zmiany w statystykach:
1. -

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:

1. Dodanie przewagi niewidzialność, bo jej zabrakło
Kod:
[Przewaga="Niewidzialność 0"]Vincent od dzieciaka czuł się trochę niewidzialny. Niby był bratem Edwarda Prewetta dosyć znanej osobistości to jednak nikt go z nim nie kojarzył, zapominano o jego istnieniu, bo był tym najmłodszym, traktowany czasem jak jeden dzieciak Prewettów, a nie osoba z głównej linii rodu. Nie przeszkadzało mu to, ponieważ dzięki temu nie był często kojarzony ze swoją rodziną, żył sam dla siebie. [/Przewaga]

2. Aktualizacja zawady "wpływowy wróg"

Kod:
[Zawada="Wpływowy wróg III:"] Vincent przez większość swojego dorosłego życia uprzykrzał życie kłusowników, czym zwrócił na siebie uwagę Szakala. Starał się niszczyć ich osady, krzyżował plany, zwijał im sprzed nosa zagrożone gatunki i nie tylko. Był dosłownie wrzodem na dupie, więc nic dziwnego, że ich przywódca obrał go sobie za cel. Stara się go nie raz atakować, ale póki, co nie udało im się go szczególnie mocno skrzywdzić.[/Zawada]

Opis relacji pojawi się jeśli NPC zostanie zaakceptowane.

Łączna suma przewag i zawad po zmianach: brak zmian

IX. Zmiany w lokacjach:
-

X. Aktualizacja treści karty:
Kod:
[b]Zamieszkanie:[/b] New Forest, domek przy plaży. | Mieszkanie na ulicy Horyzontalnej.

Kod:
[b]Cechy szczególne:[/b] Ma sporo blizn z potyczek z kłusownikami, a także nieokiełznanymi stworzeniami. Jedna z nich znajduje się na szyi (przechodzi od karku do obojczyka). Mierzy też metr dziewięćdziesiąt centymetrów wzrostu, więc wyróżnia się wśród tłumu o głowę. Często ma dyskomfort w poruszaniu się w małych miejscach i przestrzeniach.

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów: -

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - nie dotyczy
2. Zawada Nałogowy hazardzista - nie dotyczy
3. Cecha lokacji Przestępstwa - nie dotyczy
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - nie dotyczy
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - nie dotyczy
6. Cecha lokacji Szczury - nie dotyczy

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
Sprawdź, czy masz w swojej KP dobrze wpisane następujące rzeczy. Jeśli coś jest źle, zgłoś poprawną wersję w części VIII. i/lub X. tego rozliczenia. Odpowiedz na te kwestie słowami: nie dotyczy/mam dobrze/poprawiam.
1. opis w polu Edukacja - mam dobrze
2. opisy przewag i zawad - mam dobrze
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne - mam dobrze
4. opis w polu Zamieszkanie - poprawiam
5. opis w polu Cechy szczególne - poprawiam
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej - mam dobrze
7. opis w polu Stan cywilny - mam dobrze
8. przewaga Niewidzialność / Popularność - poprawiam
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex - trzeba ogarnąć
10. zawada Uczulenie - nie dotyczy
11. lokacja poziomu 0 - nie dotyczy

adnotacja moderatora
W trakcie sprawdzania (Cliodna).
miss goodman
rage, maybe rage would lift me up, make me stand, make me walk—
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoka (177 centymetrów) i niekształtna; wąska talia, niemalże płaska klatka piersiowa, szerokie ramiona oraz krzywe, bocianowate nogi zaskarbiły jej w szkolnych latach niechlubne przezwisko - oset. Jej miodowe włosy, jeśli nie potargane, upięte są w niedbały kok, zaś spojrzenie błękitnych oczu kryje w sobie zmęczenie. Poza tym nosi się elegancko, choć mało kobieco, lubując się w idealnie skrojonych garniturach.

Severine Crouch
#86
01.12.2024, 23:32  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.02.2025, 22:25 przez Cliodna.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: 1859, 1059, 343, 2417, 304
586, 1117, 655, 717 / 7950

dalej niestety mi brakuje, więc rozliczam z konta Legendy

740, 1214, 221  / 2175

II. Krótki opis kwartału: Kolejny kwartał upłynął Severine na bezowocnych próbach odzyskania swojego syna i pogrążaniu się w coraz większej rozpaczy z tego powodu. Kiedy więc na początku czerwca Anthony Shafiq zaproponował jej pracę w Organie Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego w ramach swoistej vendetty przeciwko jej ojcu, bez wahania przyjęła jego propozycję. Nie porzuciła jednak pracy w biurze prawniczym rodziny Crouch, choć jej rola w tym miejscu stała się marginalnie. Oprócz tego pojawiła się na kilku wydarzeniach towarzyskich sezonu; między innymi na honorowym pojedynku pomiędzy Louvainem Lestrange, a Philipem Nottem, wieczorku pokerowym u Agnis Delacour oraz wydarzeniu organizowanym przez Muzę. To właśnie na tym ostatnim postanowiła zostać mecenasem sztuki i objąć swoim patronatem młodego Baldwina Malfoy. Lato było dla Severine okresem szczerości i zacieśniania więzi; zbliżyła się do Desmonda oraz wyjaśniła kilka spraw z Oleandrem, a także wyjawiła Louvainowi prawdę na temat ich nieślubnego dziecka.

III. Dokonania fabularne: W czerwcu Anthony Shafiq zaproponował Severine pracę w Ministerstwie Magii, a ona skorzystała z propozycji. Nadal pomagała w biurze prawniczym Crouchów, choć w mniejszym wymiarze godzin. Pojawiła się na kilku wydarzeniach towarzyskich. Została także mecenasem sztuki, a jej podopiecznym jest Baldwin Malfoy.

IV. Postępy: W lecie Severine nie dokonała żadnych postępów pod kątem swojego rozwoju.

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Severine nie zrobiła nic, co mogłoby podnieść poziom jej spaczenia.

VI. Rozpoznawalność:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Severine wróciła do pracy w Ministerstwie Magii i pojawiała się na wydarzeniach


VII. Zmiany w statystykach:
—

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
—

IX. Zmiany w lokacjach:
—

X. Aktualizacja treści karty:
1. Zmiana miejsca pracy:

Cytat:Ministerstwo Magii; prawniczka w Organie Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego. Okazjonalnie pełni funkcję radcy w biurze prawniczym rodziny Crouch na ulicy Pokątnej oraz dorabia sobie pomagając w przekrętach swych licznych kontaktów z magicznego półświatka.


XI. Nowe wskazówki dla mistrzów:
—

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - niestety zapomniałam, proszę MG o ingerencję z tego tytułu
2. Zawada Nałogowy hazardzista - nie dotyczy
3. Cecha lokacji Przestępstwa - nie dotyczy
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - nie dotyczy
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - nie dotyczy
6. Cecha lokacji Szczury - nie dotyczy

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
Sprawdź, czy masz w swojej KP dobrze wpisane następujące rzeczy. Jeśli coś jest źle, zgłoś poprawną wersję w części VIII. i/lub X. tego rozliczenia. Odpowiedz na te kwestie słowami: nie dotyczy/mam dobrze/poprawiam.
1. opis w polu Edukacja - mam dobrze
2. opisy przewag i zawad - mam dobrze
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne - mam dobrze
4. opis w polu Zamieszkanie - mam dobrze
5. opis w polu Cechy szczególne - mam dobrze
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej - nie dotyczy
7. opis w polu Stan cywilny - mam dobrze
8. przewaga Niewidzialność / Popularność - mam dobrze
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex - nie dotyczy
10. zawada Uczulenie - nie dotyczy
11. lokacja poziomu 0 - nie dotyczy

adnotacja moderatora
Zaakceptowane. @Severine Crouch
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#87
02.12.2024, 00:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2025, 22:43 przez Mirabella Plunkett.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: 3 233, 2 548, 4 975 = 10 756

II. Krótki opis kwartału:

Odnalazł swojego brata Theona, który zaginął podczas Beltame. Wiedząc w jakiej jest sytuacji, stara się mu pomóc i znaleźć sposób na "wyleczenie" z bycia zimnym. Wie o jego wyjeździe i utrzymują kontakt na odległość.

Został zwerbowany do grupy Roberta, którego celem była Harper Moody. Jako pracownik Ministerstwa Magii, posiadając kontakty w koronerach Departamentu Tajemnic, miał dowiadywać się o jej działaniach. Przy czym, udostępnił Robertowi piwnicę swojego domu na organizowanie tajnych spotkań. On sam nie brał w tym udziału.

Nie brał udziału w żadnych sabatach. Z kolei realizował zadania mu powierzone przez Czarnego Pana. Zgłosił się na kandydata lewej ręki.


III. Dokonania fabularne:

Z najważniejszych, wykonywał zlecone mu zadania przez Apisa jak i Czanego Pana. W pierwszym przypadku, współpracował przy sprawie Greybacka i Harper Moody. W drugim wykonywał zadania związane z: wykazaniem się jako kandydat na lewą rękę, wziął udział w poszukiwaniach Alanny Carrow oraz miał przeszukać podziemia Muzeum Fawleyów.

Zawodowo wykonywał swoją pracę pomagając w badaniu trupów z Kniei oraz innych, w towarzystwie Cynthii. Współpracuje z komnatą mózgu, a ostatnio także z komnatą przepowiedni.


IV. Postępy:

W ostatnich miesiącach, ze względu na swój stan zdrowotny, zaprzestał korzystania z latania na miotle, pozostając przy przyziemnych metodach transportu, a przede wszystkim teleportacji i kominka fiuu. Zrezygnował także z treningów szermierki, na rzecz pogłębiania wiedzy w innych dziedzinach. Podczas wykonywania zadań, misji, bardzo często polegał na dokładnych obserwacjach otoczenia. Chcąc jak najdokładniej zbadać dane miejsca. Skupiając się na swoich zadaniach, zaczął dostrzegać znacznie więcej. Odkrywał znaki, w których dziedzinie pogłębiał wiedzę, przypominał sobie.

Dodatkowo, postanowił poszerzyć swoje umiejętności w magii translokacyjnej, która może pomóc mu w szybszym przemieszczaniu przedmiotów czy nawet i osób, trumien. Ostatnie zlecenia zawodowe pokazały mu, że w sytuacjach zagrożenia, powinien znacznie lepiej sobie z tym radzić.

Rozwinął w sobie zdolności manipulacji i kłamstwa, o czym świadczy jego znajomość z nielicznymi osobami, chętnie dzielącymi się z nim swoimi problemami, szukaniem wsparcia i pomocy. Wykorzystuje te znajomości do zbierania potrzebnych mu informacji w ramach misji i zleceń, niekiedy też dla siebie.

Starożytne runy stały się w ostatnim kwartale tematem szeroko pojętym i często do niego powracanym. Badał tajemnice kręgu i ogniska Beltame, aby zrozumieć problem Zimnych, choroby jaka doparła jego brata. Później miał styczność ze znakami podczas współpracy z Longbottomem, nad sarkofagami, w których szkielety wieszczek posiadały wspomniane znaki. Innym przypadkiem było zbadanie obsydianowego kręgu.


V. Poziom spaczenia:
1. Podniesienie do IV
2. Uzasadnienie:

Zwolennik i praktykant czarnej magii, zagłębiający także tajniki nekromancji. Pragnący zrozumieć śmierć i funkcjonowanie duszy. Nie bez powodu dołączył do Śmierciożerców, aby wesprzeć w działaniach Czarnego Pana. Oddany poleceniom nie tylko samemu Voldemortowi, ale i byłej jego prawej ręki – Apisowi, który był także jego mentorem.

Czerpie satysfakcję z zadawania bólu swoim ofiarom. Tym sposobem badając ich podejście do życia i śmierci. Niekiedy poddaje ich swoim badaniom, testom w użytkowaniu czarnej magii i nekromancji. Czy można ożywić trupa?

Zabijanie przychodzi mu łatwo, bez okazywania emocji, nie mając litości. Choć śmierć, to tylko ucieczka, jeżeli nie musi działać szybko, chętnie obserwuje cierpienie ludzkie, nie reagując na błaganie o życie.

Używanie zaklęć niewybaczalnych traktuje nie tylko jak konieczność, ale i codzienność. Choć wie, że ze względu na obecnie panujące prawo, jawnie nie może sobie na to pozwalać i nie wszędzie. Pragnie opanować wszystkie do perfekcji. Włącznie ze śmiertelnym.

Czarodziej o zimnym sercu, skutym lodem, wręcz nawet murem nim otoczony. Samotnik, kłamca i manipulant. W ostatnich miesiącach zdążył owinąć wokół siebie dwie osoby, dzięki kłamstwu i manipulacji. Choć zaznał miłości rodzinnej, sam nie potrafi jej dać komuś innemu. Być może jego ciemne i lodowe serce, należy do samej Śmierci, której chętnie oddałby się w ramiona w niczyim imieniu. Nie umierając za kogoś i dla kogoś.


VI. Rozpoznawalność:
1. Spadek na III
2. Uzasadnienie:

Nie brał udziału w żadnych wydarzeniach. Nie wychyla się, odkąd bardziej zamierzał działać w ukryciu. Nie chce zwracać na siebie za bardzo uwagi, chcąc pozostać skrytym pracownikiem Departamentu Tajemnic.

3. Nowy opis rozpoznawalności:
Kod:
[a]Niewymowny, zajmujący od lat swoje stanowisko pracownicze w Komnacie Śmierci. Od momentu, kiedy udało mu się dostać i utrzymać w Departamencie Tajemnic, stopniowo ograniczył swoje kontakty na szerszą skalę i coraz mniej pojawiał w publicznych miejscach, spotkaniach, imprezach, bankietach. Jego zmniejszająca się aktywność społeczna, spowodowana była także posiadaniem mrocznego znaku, aby aktywnie móc wspierać i działać jako śmierciożerca z ukrycia, pod maską.
Na każde zaproszenie, które uważa za mniej warte i jeżeli nie jest poleceniem z góry, kulturalnie odmawia. Tłumacząc się zmęczeniem lub innymi wyjazdami. [/a]

VII. Zmiany w statystykach:
1. Dodanie kropki w Zauroczenie (100 PD)
2. Dodanie kropki w Percepcja (300 PD)
2. Dodanie kropki w Translokacja (100 PD)

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
1. Zmiana przewagi Popularność na Niewidzialny
Kod:
[Przewaga="Niewidzialność 0"] Odkąd uzyskał Mroczny Znak, Stopniowo wycofywał się z życia publicznego. Nie brał udziału w wydarzeniach i sabatach. Unika tłumnych miejsc, także ze względu na swoją chorobę, nie chcąc doświadczyć niespodziewanego ataku podczas jakiegoś wydarzenia.  [/Przewaga]
2. Usunięcie przewag Latanie na miotle i Szermierka. Dodanie w ich miejsce: Kłamstwo i Starożytne runy:
Kod:
[Przewaga="Kłamstwo I"] Będąc w kontaktach międzyludzkich, szybko nauczył się mówić nieprawdę. Gra na uczuciach innych. Potrafi powiedzieć takie słowa, że nawet jeżeli nie są prawdą, druga osoba w nie uwierzy. Umiejętnie umie ukryć prawdę, a jest mu niezbędne nawet podczas wykonywania nielegalnych zleceń. W ukrywaniu swojego prawdziwego ja.  [/Przewaga]
Kod:
[Przewaga="Starożytne runy I"] Interesował się nimi od czasów Hogwartu. Lecz później skupionym będąc na karierze, temat poszedł na półki. Wrócił do tego z dniem zaginięcia brata, aby zrozumieć problem Zimnych. Na tyle zagłębił się w tematykę i poszerzył swoją wiedzę, że styczność ze znakami runicznymi, a także starożytnymi, ma ostatnio miejsce podczas jego prac zawodowych.  [/Przewaga]

Łączna suma przewag i zawad po zmianach: 12

IX. Zmiany w lokacjach:
1. -

X. Aktualizacja treści karty:
1. O zdolnościach:
Kod:
[a]Wiedzę o magicznych zwierzętach, zagłębiał ze względu na odkrytą umiejętność rodową od strony matki. Ta wiedza, przyczyniła się do zrozumienia istot innych niż czarodzieje i pozwolić mu także zacząć pracę w Ministerstwie Magii.[/a]
[a]Wyszkolił się także w aktywności fizycznej i walce wręcz, która może być przydatna podczas utraty różdżki, lub w sytuacjach uniemożliwiających jej użycia. W inny sposób, także trzeba umieć się bronić. [/a]
[a]Bardzo dobrze lata na miotle, lecz ze względu na problemy zdrowotne, unika tego środka transportu. Z tej umiejętności korzysta jedynie w sytuacjach, gdy musi gdzieś podlecieć na krótki dystans, np. sięgnąć coś drzewa. [/a]
[a]Opanował zaklęcia z dziedziny zaklęć ofensywnych, ochronnych, rozpraszania, uroków, nekromancji, czarnej magii. Pragnie zrozumieć znaczenie śmierci i jak najlepiej opanować dziedzinę nekromancji. Stąd opanowanie Eksterioryzacji, oraz użytkowanie z zaklęć niewybaczalnych. [/a]
[a]Rozwinął w sobie cechy kłamstwa, manipulacji, zauroczenia, aby móc mieć lepszy wpływ na swoich rozmówców. Umiejętnie wyciągać z nich potrzebne informacje, sprawić, aby zaufali i zechcieli współpracować. [/a]
[a]Wrócił do zagłębiania wiedzy o starożytnych runach, aby móc znacznie lepiej rozumieć ich znaczenie, odczytywać i wykorzystywać w przyszłych rytuałach. W ostatnim czasie podczas swoich prac czy wykonywania misji, dość często spotyka się z nimi na ich drodze. Do tego też rozwinęła się w u niego percepcja, dostrzegania więcej znaków. [/a]
2. Cechy szczególne: Usunąć "Leworęczny". Wzrost może zostać, ze w względu na zawadę "Gigant”. Dodać: "Posiada mroczny znak."

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów: Nowy opis:
Kod:
Należy do organizacji Śmierciożerców. Nadal rozwija swoje umiejętności i dąży do pełnego opanowania nekromancji i czarnej magii. Z klubu Sectrum planuje odejść.

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - link 
2. Zawada Nałogowy hazardzista - nie dotyczy
3. Cecha lokacji Przestępstwa - nie dotyczy
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - nie dotyczy
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - nie dotyczy
6. Cecha lokacji Szczury - nie dotyczy

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
1. opis w polu Edukacja - dobrze
2. opisy przewag i zawad - dobrze
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne - posiadam
4. opis w polu Zamieszkanie - dobrze
5. opis w polu Cechy szczególne - dobrze
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej - posiadam
7. opis w polu Stan cywilny - dobrze
8. przewaga Niewidzialność / Popularność - posiadam
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex - nie dotyczy
10. zawada Uczulenie - nie dotyczy
11. lokacja poziomu 0 - nie dotyczy

adnotacja moderatora
Rozliczono @Nicholas Travers
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#88
02.12.2024, 00:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2025, 02:52 przez Baba Jaga.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: link

II. Krótki opis kwartału: Stworzona dla światła, Lorraine Malfoy kroczy pośród cieni, rozdarta między pragnieniem niezależności, a wielkimi aspiracjami, które wymagają od niej poświęcenia swoich ideałów: lato przeznaczyła staraniom, aby utrzymać kruchy balans między ciemnością reprezentowaną przez Nokturn, będący dla Lorraine uosobieniem wolności, a bijącym po oczach blichtrem wyższych sfer.

III. Dokonania fabularne: Lorraine poświęciła ten kwartał umacnianiu swojej pozycji w hierarchii nokturńskiego półświatka poprzez odnawianie starych sojuszy i nawiązywanie nowych. W czerwcu rozpoczęła oficjalną współpracę z Saurielem Rookwoodem i Stanleyem Borginem, w lipcu wsparła działania Oka Prewettów i podjęła się większej ilości prywatnych zleceń, zaś w sierpniu – skupiła się na legalnej działalności Necronomiconu i pracy artystycznej. Lato upłynęło jej pod znakiem romansu z Maeve Chang, która szybko podbiła jej serce, obok rodziny Lorraine stając się jedną z najważniejszych – jeśli nie najważniejszą – osób w jej życiu, mimo licznych przeciwności, na jakie wystawiona była ich relacja. Równie często, co w podziemiach, gościła na salonach, biorąc udział we wszystkich najważniejszych wydarzeniach towarzyskich sezonu, w których zawsze uczestniczyła u boku rodziny, z premedycją przypominając o swojej przynależności do rodu Malfoy. Zubożała arystokratka usprawiedliwiała swoją sytuację materialną rozmiłowaniem w ascetyźmie, właściwym osobom bogobojnym i obdarzonym wielką wrażliwością artystyczną, chętnie podkreślając znaczenie religii w swoim życiu: udział w sabacie z okazji Lithy Lorraine przypłaciła jednak kryzysem wiary po widzeniu Dziewicy – jednego z trzech wcieleń bogini Matki. Choć długo zmagała się z problemami natury duchowej, regularnie uczestniczyła w nabożeństwach kowenu i modliła się o nawrócenie, aby ostatecznie pogodzić się ze swoją boginią w trakcie obchodów Lammas, przeżywszy Eutierrię w zaciszu kaplicy Necronomiconu. Kiedy oczy czarodziejskiego świata zwrócone były w stronę Windermere, Lorraine wpadła w intensywny rytm prób przed zaplanowanym pod koniec sierpnia koncertem Muzy, żyjąc i oddychając dziełami ukochanego Ravela, którego interpretowała w duecie z Celine Delacour podczas wieczorku hazardowego w posiadłości Agnes Delacour, a także podczas występu solowego na wydarzeniu "Sen Nocy Letniej", zorganizowanym z ramienia Towarzystwa Muza. Fortepian zawsze był dla niej bowiem czymś więcej niż tylko instrumentem. Fortepian był dla Lorraine symbolem utraconego statusu, życia, które mogła mieć – życia, które wciąż może mieć, jeżeli tylko wystarczająco się o to postara. Uświadomiwszy sobie, że nie chce porzucić marzeń o życiu pośród elit, wielką wagę przywiązywała do podtrzymywania odpowiednich stosunków towarzyskich z członkami socjety, raz z powodzeniem jednając sobie względy, raz – prowokując drwiny. Nie potrafi odwrócić się bowiem od nie mniej ważnych znajomości z półświatka, dbając o swoją pozycję na Nokturnie i Podziemnych Ścieżkach, które pozostają jej – wreszcie nie waha się, aby to przyznać – prawdziwym domem.

IV. Postępy:
  • Lorraine doskonale wie, jak zadbać o swój wizerunek. Wie, jak to wygląda, gdy na oczach wszystkich ujmuje pod ramię starszą kuzynkę, tylko po to, żeby poufale szepnąć jej na ucho coś, co sprawi, że jej oblicze rozświetli uśmiech – zaszczyt, który nie przypadł w udziale wielu. Wie, jakie wrażenie wywiera na słuchaczach, gdy wyprostowana zasiada przy fortepianie, odziana od stóp do głów w niewinną biel, wyniośle ignorując publiczność. Wie też, jaki przekaz wysyła swoją postawą, gdy w kowenowej bożnicy klęka pokornie przed figurą Matki, składając ręce do modlitwy. Zawsze była osobą charyzmatyczną, co zresztą skrzętnie wykorzystywała w życiu codziennym, z biegiem lat, stając się coraz bardziej świadomą wpływu, jaki potrafi wywrzeć na ludzi wokół siebie – posługując się nie tylko sprytem czy elokwencją, ale i urokiem wil (rozwój umiejętności charyzma IV).
  • Lorraine ćwiczyła się w magii praktycznej, rzucając więcej skutecznych zaklęć. Zawsze miała problemy z odpowiednim skupieniem mocy magicznej, nawet proste czary potrafią więc sprawiać jej ogromną trudność, co napawa ją wstydem: swoje ostatnie sukcesy na polu magii kształtowania uważa raczej za dzieło przypadku, niż za rzeczywisty postęp umiejętności magicznych w tej dziedzinie (rozwój umiejętności kształtowanie I).
  • Legilimencja to obsesja Lorraine, bez której praktykowania nie wyobraża sobie życia, a magia zauroczenia to coś, z czego korzysta każdego dnia. To także jedyna dziedziną magii, do której przejawia talent, i do której rozwoju aktywnie dąży: nie dość, że stanowi fundament jej działalności zawodowej (zarówno jawnej jak i niejawnej), ale zwyczajnie sprawia Lorraine wiele przyjemności. Z tego powodu chętnie wykorzystuje magię zauroczenia na coraz to nowe sposoby w codziennym życiu: zaklina za pomocą wymyślnych uroków prezenty dla rodziny i przyjaciół, ćwiczy się w legilimencji, badając granice wytrzymałości umysłów, zgodziła się także na udzielanie lekcji magii zauroczenia swojemu wieloletniemu przyjacielowi, Anthony'emu Shafiqowi (gra pod przyszły rozwój umiejętności zauroczenie).
  • Choć Lorraine pozostaje prominentną postacią przestępczego półświatka, planuje rozszerzyć swoje wpływy na Nokturnie: za kulisami dążyła do przejęcia całkowitej kontroli nad przepływem informacji w dzielnicy przy pomocy zorganizowanej siatki szpiegowskiej, początkowo próbując uniezależnić się od wpływów ojca, Armanda Malfoya, znanego na Podziemnych Ścieżkach pod imieniem Orfeusz, z czasem zaś – dążąc do pojednania z nim, za namową swojego brata stryjecznego, Baldwina Malfoya. Ze względu na związek z Maeve naturalnie dąży do utrzymania sojuszu z Changami, współpracuje także z Madame Fontaine i innymi ważnymi postaciami z półświatka przestępczego (gra w celu zdobycia przewagi Znajomość półświatka III i nawiązania nowych kontaktów na Nokturnie).
  • Nawet gwałtowne porywy Lorraine wydają się nosić znamiona wyrachowania, a wszystkie jej działania cechuje chora precyzja, wynikająca z ogromnej potrzeby kontroli: świadoma każdego znaczącego gestu i spojrzenia, ślizgająca się na granicy dwuznaczności, obsesyjnie analizuje zachowanie zarówno swoje jak i innych, dbając o to, aby nie pokazać nic więcej, ponad to, co stosowne, tak, jak radzi jej wielki przyjaciel i nauczyciel, Anthony Shafiq. Doprowadzona do ostateczności, wciąż potrafi zareagować gwałtownie, dając upust swej porywczości, stara się jednak trzymać swoje emocje na wodzy i coraz częściej jej to wychodzi. Lorraine ma wielką potrzebę samokontroli, przejawia także tendencje do przesadnej racjonalizacji, co pozwala jej zdystansować się emocjonalnie od sytuacji, w której się znajduje, zaś w warunkach silnego stresu – zachować opanowanie (usunięcie zawady Porywczy).
  • Choć wiąże się to z koniecznością zmierzenia się z własnymi lękami i wstydem, Maeve pozwala Lorraine doświadczyć miłości w sposób, jakiego ta wcześniej nie znała. Dlaczego uczucie do Maeve Chang jest tak wyjątkowe? Być może dlatego, że jest to pierwszy raz, kiedy Lorraine nie boi się, że zostanie wykorzystana. Być może dlatego, że jest to jej pierwszy związek z kobietą – pierwszy zdrowy związek, w którym jest w stanie wyzwolić się z toksycznych wzorców, jakie z powodu rozlicznych traum powielała w dotychczasowych relacjach – być może dlatego, że słowa "kocham cię", jakie padają z ust Maeve, zawsze podparte są czynami? Lorraine, przyzwyczajona do tłumienia swoich emocji i racjonalizacji uczuć, zawsze postrzegała zazdrość jako coś grzesznego i moralnie niskiego, jednak jej miłość do Maeve – której pozostaje bezgranicznie oddana – sprawia, że zaczyna odczuwać zazdrość wobec każdego, kto próbuje zbliżyć się do kobiety: choć boi się przyznać do swej zazdrości, obawiając się, że może tym zniszczyć ich relację, nie potrafi się od niej uwolnić. Lorraine jest osobą, która żyje przyszłością, lęka się więc utraty względów Maeve, ponieważ nie potrafi wyobrazić sobie życia bez niej (dodanie zawady Zazdrosny).
  • W kwartale letnim Necronomicon zaczął prosperować bardziej prężnie: Lorraine, która zawsze z wielkim poświęceniem oddawała się swojej pracy, otrzymała wiele lukratywnych zleceń, pozwalających jej na podreperowanie finansów, zarówno państwowych (zlecenie z Biura Koronera Ministerstwa Magii w sprawie trupów z Kniei Godryka), jak i prywatnych (organizacja pogrzebu Roberta Mulcibera). Ponadto, rozwinęła także swoją podziemną działalność: nawiązała korzystną współpracę z Saurielem Rookwoodem, który obiecał zapewnić jej protekcję (razem z nim i kilkoma innymi przedstawicielami półświatka współtworząc zorganizowaną organizację przestępczą), zrealizowała więcej niż kiedykolwiek zleceń dla bardziej zamożnych mocodawców, otrzymując stosowną gratyfikację (zbierała informacje na temat Urlicha Greybacka dla Roberta Mulcibera, zorganizowała mu także kryjówkę w posiadłości "Zmarzłoć"), nawiązała współpracę z "Okiem". Otrzymała ponadto wsparcie finansowe od rodziny w postaci mecenatu Eden Malfoy po wydarzeniu "Sen Nocy Letniej" organizowanego z ramienia towarzystwa "Muza", gdzie kuzynka została jej patronką (usunięcie zawady Biedak).
  • Miłość do muzyki, która u Lorraine nosi znamiona obsesji, sprawia, że półwiła cały swój wolny czas poświęca grze na instrumencie. Umiejętności doskonaliła podczas samotnych ćwiczeń, ale i w bardziej niezobowiązujących okolicznościach: przygrywała swoje ulubione piosenki na randkach z Maeve, spotykała się także ze swoim byłym uczniem – Oleandrem Crouchem, z którym oboje od lat wspierają się w artystycznych dążeniach, z sentymentem oddając się wspólnemu muzykowaniu – bardziej wstydliwym uniesieniom ulegając natomiast przy kompozycjach Umbriela Degenhardta. Zarówno spontanicznie zaimprowizowany koncert na wieczorku hazardowym Agnes Delacour, jak i występ podczas wydarzenia "Sen Nocy Letniej", organizowanego z ramienia Muzy, wypadły doskonale. Lorraine odzyskała ponadto inspirację do samodzielnego tworzenia, pogodziwszy się z boginią po ciężkim kryzysie wiary: choć skreślone po latach szkice nie mają żadnej wartości artystycznej, komponowanie sprawia Lorraine dużo radości (gra pod rozwój profesjonalnej kariery muzycznej, gdyby kariera przestępcza jednak nie wypaliła).

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Lorraine nie zrobiła nic, co mogłoby wpłynąć na jej poziom spaczenia.

VI. Rozpoznawalność:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Lorraine obraca się w bardzo różnych kręgach, choć zaczyna bardziej swobodnie czuć się na Nokturnie i w otchłaniach Podziemnych Ścieżek, niż w annałach salonów czarodziejskiej śmietanki towarzyskiej. Żyjąc na granicy tych dwóch światów, dba jednak, póki co, o to, aby zachować ostrożny balans między jednym a drugim: podtrzymywała stare znajomości i nawiązała wiele nowych, intensywnie pracowała i udzielała się towarzysko, unikając jednak kontrowersji i skutecznie wyciszając wszystkie plotki na swój temat. Obecny opis rozpoznawalności poprawiam, aby lepiej odzwierciedlał działania Lorraine na przestrzeni minionego kwartału.
3. Nowy opis rozpoznawalności:
Kod:
[Rozpoznawalność] Lorraine ma szerokie znajomości w bardzo różnych kręgach, począwszy od artystokratycznych rodów czystej krwi - przez plasujących się gdzieś pomiędzy wiernych wyznawców lokalnego kowenu i przedstawicieli artystycznej cyganerii z towarzystwa [i]Muza[/i] - a skończywszy na najgorszych szumowinach londyńskich kanałów. Chociaż pragnie wierzyć, że wdzięcznie lawiruje między tymi skrajnościami - między światem gminu i światem elit - godząc w sobie przynależność do tych dwóch, zgoła odmiennych światów, tak jak godzi dziką naturę kierowanej zwierzęcym popędem wili z manierą kobiety o szlachetnym rodowodzie... Nie czuje się tak do końca częścią żadnego z nich. W towarzystwie odprowadzają ją nieprzychylne spojrzenia, a za plecami słyszy kpiące szepty, wyrażające to, co nie może paść wprost w rozmowach, w których uczestniczy - choć i w nich często pojawiają się zawoalowane aluzje do Nokturnu, jak i do niecodziennego zajęcia, jakim się trudni - [i]nie jesteś jedną z nas[/i], mówią fałszywe uśmiechy na twarzach wysoko urodzonych, [i]i nigdy nie będziesz[/i]. Lorraine bardzo zależy na zachowaniu nienagannej reputacji, tak, aby przypadkiem nie zagrozić wizerunkowi rodziny, dlatego przywdziewa w takich sytuacjach zbroję uprzejmości, skrywając urazę za maską niewzruszonego opanowania, nieważne, jak bardzo dotykają ją krzywdzące przytyki. Podobnie rzecz ma się w podziemiu, w którego annałach nigdy nie zdobędzie takiego zaufania jak ktoś, kto się tam urodził - na pewno nie trwając przy wartościach, w jakich się wychowała - nie ze swoimi wielkopańskimi aspiracjami, których wciąż nie potrafi porzucić, mimo że jej nienawiść do Nokturnu równać może się tylko miłości, jaką żywi do tego miejsca. Miejsca, które od lat nazywa przecież domem.

VII. Zmiany w statystykach:
1. dodanie kropki w: charyzma (800 pd)
2. dodanie kropki w: kształtowanie (50 pd)

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
1. dodanie przewagi Popularność (0):
Kod:
[Przewaga="Popularność 0"] Szlachetnie urodzona, doskonale obyta towarzysko panna o intrygującej urodzie. Lorraine - obdarzona wdziękiem i erudycją przez tych samych bogów, którzy poskąpili jej rodzinie statusu i majętności - potrafi po mistrzowsku manipulować swoim wizerunkiem, co zawdzięcza dogłębnej znajomości psychologii i wrodzonej charyźmie. Zubożała arystokratka celowo pokazuje się na salonach tylko w otoczeniu kuzynostwa, na każdym kroku podkreślając swoją przynależność do dumnego rodu Malfoy: powszechnie znana na Nokturnie i Podziemnych Ścieżkach dzięki swojej działalności infobrokerskiej, w innych kręgach stara się unikać zbędnego rozgłosu, co powoduje, że w towarzystwie jej imię jest wspominane głównie w kontekście rozlicznych koligacji rodzinnych, a ona sama - kojarzona jest tylko dzięki swemu talentowi muzycznemu i dokonań artystycznych w tej dziedzinie. Lorraine, jako prominentnej postaci przestępczego półświatka, jest to jak najbardziej na rękę.[/Przewaga]
2. usunięcie zawady Porywczy (I)
3. dodanie zawady Zazdrosny (I):
Kod:
[Zawada="Zazdrosny: Maeve Chang 1"] Lorraine, nawykła do przesadnej racjonalizacji swych uczuć, długo nie potrafiła zrozumieć, czym właściwie jest zazdrość. Nie sądziła, że będzie jej dane poznać smak tego uczucia: konsekwentnie odsuwała je od siebie, wstydliwie tłumiąc targające nią namiętności - tak jak niedyś tłumiła swoje wile instynkty. Zazdrość, w mniemaniu Lorraine, była występkiem przeciwko miłości. Zazdrość była wykładnikiem moralnego zepsucia i świadectwem słabości ducha - zazdrość była czymś niskim - czymś [i]grzesznym[/i]... Tyle że Lorraine Malfoy nie znała słodszego grzechu nad ten, który połączył ją z Maeve Chang. Intensywność uczuć, jakie Maeve wzbudziła w jej sercu, szybko sprawiła, że Lorraine kompletnie straciła dla niej głowę: kocha ją tak nieprzytomnie, że wybaczyłaby jej każdą zdradę - obwiniałaby się za kobiety, wściekała za mężczyzn, ale nigdy nie jej frustracja nie byłaby wycelowana w Maeve - Maeve mogłaby być przecież każdym i mieć każdego. Lęk przed utratą jej względów jest tak silnie wpisany w psychikę półwili, że ta patrzy podejrzliwie na wszystkich, którzy próbują zanadto zbliżyć się do Maeve. Czasem wystarczy, aby imię ukochanej padło z ust innych niż jej własne, aby całkowicie wytrącić Lorraine z równowagi. Może dlatego tak długo wzdragała się przed przyznaniem, że zależy jej na Maeve bardziej niż na kimkolwiek innym - bała się, że zazdrość, którą tak skrzętnie ukrywała, uczyni ją w oczach ukochanej kimś wstrętnym, że zepsuje to, co jest między nimi - bała się, że zbruka miłość, która pierwszy raz w jej życiu nie idzie w parze z okrucieństwem: miłość łagodną, cierpliwą i wyrozumiałą... Jak tu nie być zazdrosnym?[/Zawada]
4. usunięcie zawady Biedak (II)
5. dodanie zawady Księżniczka (I):
Kod:
[Zawada="Księżniczka 1"]Nie dość, że cierpi na bezsenność, nie potrafi zasnąć w innym miejscu niż własne łóżko... Choć to niewątpliwie pomaga, kiedy znajdzie się ktoś, kto je jej ogrzeje.[/Zawada]
6. dodanie zawady Uczulenie (I):
Kod:
[Zawada="Uczulenie: czerniec czerwony 1"] Odkryła, że jest uczulona przypadkiem, podczas bezpłatnej akcji promującej zdrowie organizowanej przez Akademię św. Munga, na której urządzono pokazową prezentację warzenia i degustacji eliksirów leczniczych. Po spróbowaniu jednego z nich, Lorraine dostała silnych duszności, a gardło i twarz spuchły jej tak, że nie mogła oddychać, a co dopiero mówić. Na szczęście, na miejscu było wielu magomedyków, którzy szybko udzielili jej specjalistycznej pomocy, odkrywając, że winnym całego zamieszania jest wyciąg z jagód czerńca czerwonego.[/Zawada]
Łączna suma przewag i zawad po zmianach: 12/12

IX. Zmiany w lokacjach:
1. Zakup lokacji poziomu 0 – zakład pogrzebowy Necronomicon.
Kod:
[Nazwa lokacji] Zakład pogrzebowy Necronomicon
[Opis lokacji] Zakład pogrzebowy [i]Necronomicon[/i], założony w 1907 roku przez Alhazreda Malika, mieści się w samym sercu Nokturnu, we wnętrzu wiekowego budynku przesiąkniętego magią, która przez lata zdążyła zdeformować jego fundamenty, czyniąc okoliczne zabudowania – wzniesione jeszcze za panowania króla Karola II, a może nawet i wcześniej – podobnymi do zwalistego cielska mitycznego monstrum. Stary, spękany tynk, niby płaty łuszczącej się skóry odchodzi od krzywych, wygiętych w łuk żeber ścian, które zdobi poczerniały szyld – szczerzący się w uśmiechu złożonym z nadpsutych zębisk i przegniłych dziąseł – zapraszając do wnętrza [i]Necronomiconu[/i] jak do rozwartej w pośmiertnym stężeniu paszczy potwora.

Znaczną część głównej sali zakładu pogrzebowego zajmuje masyw ciemnego kontuaru, którego starannie wypolerowany blat odbija nikłe światło świec płonących w zaśniedziałych lichtarzach. Tutaj właśnie przyjmowani są interesanci, tuż po tym, jak uda im się przejść przez nieustannie zmieniający swą wysokość próg. Spowite w ciemnościach sklepienie zaczarowano tak, by zarys poznaczonego pęknięciami i zaciekami nierównego sufitu ginął w pomroku iluzji bezgwiezdnej nocy. Zakurzone witryny sklepowe przyozdobione materiałem kiru, nie wpuszczają zbyt wiele światła do dusznego wnętrza skąpanego w ciemności, z której wyłania się kunsztownie wykonany sarkofag, kilka ornamentalnych modelów urn i makabrycznie wręcz realistyczny portret trumienny. Dzieło długo nie pozwala oderwać od siebie wzroku, budząc przestrach i podziw wobec kunsztu artysty, który w swoim dziele zaklął śmierć i życie wieczne. Wonne opary kadzideł, wypełniające wnętrze [i]Necronomiconu[/i], wcale skutecznie tuszują nieprzyjemne zapachy dochodzące tu z ulicy, nie są jednak w stanie zatuszować wszechobecnego odoru śmierci – omdlewająco słodkiej kompozycji, której subtelnie gnilne nuty przytłacza ciężki zapach wiązanek pogrzebowych i intensywna woń impregnowanego drewna prezentowanych trumien, tylko po to, by po dłuższym czasie odkryć duszę bukietu zapachowego – popiół. Popiół, wszędzie popiół, [i]"pulvis es et in pulverem reverteris"[/i], mówi zresztą cytat na okładce księgi kondolencyjnej o mosiężnych okuciach, do której mogą wpisać się wszyscy odwiedzający zakład pogrzebowy, zdjąwszy uprzednio łańcuch, przytwierdzający ją do kamiennego postumentu tuż przy wejściu. Spojrzenia interesantów mimowolnie prześlizgują się po białych piórach wypchanej synogarlicy, która zajmuje honorowe miejsce nad hebanowym kontuarem: zawieszona na ścianie naprzeciwko wejścia, rozpościera nad [i]Necronomiconem[/i] swe rozwarte niby do lotu opiekuńcze skrzydła – jedyny jasny punkt pośród wszechogarniających ciemności – a jej paciorkowate oczka wydają się zerkać w stronę ciężkich, drewnianych drzwi, za którymi kryje się serce zakładu pogrzebowego – kaplica.

Strzeliste wnętrze ciemnej kaplicy wypełniają szepty, będące częścią zaprawy, której użyto, aby wznieść mury zakładu: nie tylko szepty uwięzione są we wnętrzu surowych ścian, dzięki iluzji wznoszących się wysoko ponad ołtarzem – olbrzymim, kamiennym i mrocznym – coś o wiele starszego czai się w ciemnościach... Ołtarz płonie jednak światłem tysięcy świec. Jego powierzchnia zdaje się być niemal całkowicie pochłonięta przez liczne warstwy zastygłego wosku, który spływa w dół rzęsistymi strugami, perląc się niczym zeschnięte łzy – jak gdyby to sam kamień płakał w milczeniu. U szczytu długiego postumentu ołtarza, wznosi się ponadto posąg bogini. Rzeźba wygląda na starą, a skruszały kamień nosi na sobie stygmaty czasu. Matka – piękna i niedosięgła – z twarzą chłodną niczym marmur, z którego została wyciosana. Wizja artysty znacząco odbiega od ogólnie przyjętego kanonu przedstawień bogini, tchnących matczynym ciepłem: rzeźbę sprowadził do Anglii lata temu założyciel [i]Necronomiconu[/i], Alhazred, z jednej ze swych licznych podróży, a dekorując wnętrze zakładu pogrzebowego, machnął ręką na to, że wywodzi się z zupełnie obcego kręgu kulturowego, skoro spełniała swoją funkcję. Na podwyższeniu, tuż u stóp posągu bogini, spoczywają mary, na których – na prośbę bliskich – wystawiane są ciała zmarłych, oczekujących na pojednanie z bogami. To właśnie tutaj, w otoczeniu duszących oparów kadzidła i mirry, składane są ofiary i modły do Matki, adorowanej w otoczeniu świec – zarówno tych nowych, jarzących się żywym płomieniem, jak i tych dawno już zgasłych – ustawianych tu przez pokolenia w akcie zawierzenia duszy zmarłych jej opiece. 

Wśród istotnych pomieszczeń [i]Necronomiconu[/i] można wymienić także: kostnicę – wyposażoną w chłodnię i podstawowy sprzęt prosektoryjny – salę krematoryjną z przestarzałym piecem do palenia zwłok oraz znajdujący się na najwyższym piętrze gabinet założyciela zakładu, w którym rezyduje obecnie jego współwłaścicielka, Lorraine Malfoy, zastępując przebywającego na obczyźnie Alhazreda Malika. Podczas eksploracji klaustrofobicznego wnętrza, nie sposób nie dostrzec nienaturalnych różnic w poziomach tego wielokondygnacyjnego budynku: poszczególne pomieszczenia zakładu łączą ze sobą chwiejne półpiętra, podesty i zbite z losowych desek schody, a niepewne stopnie pojawiają się w najbardziej przypadkowych miejscach, kiedy zaczyna się kluczyć wśród labiryntu wąskich korytarzyków [i]Necronomiconu[/i]. Choć to zjawisko to jest typowe dla chimerycznych zabudowań Nokturnu, tutaj sprawia wyjątkowo makabryczne wrażenie – nigdy nie wiadomo, czy jest się nad, czy pod powierzchnią ziemi. Czyni to zakład pogrzebowy podobnym do grobowca, po którym hula, zawodząc żałośnie, zimny wiatr, niosący za sobą echo zapomnianych pieśni katakumb... Pytanie brzmi: [i]czy da się wyjść stąd żywym?[/i]

[Umiejscowienie] Ulica Śmiertelnego Nokturnu
[Poziom] 0
[Zabezpieczenia] Matczyna troska.
[Ulepszenia] –
[Cechy] –
[Koniec psot]
2. Nałożenie darmowego zabezpieczenia Matczyna troska.

X. Aktualizacja treści karty:
1. zmiana treści przewagi Muzyka (I):
Kod:
[Przewaga="Muzyka 1"] Miranda Malfoy zawsze pyszniła się swoim talentem muzycznym, szczególnie upodobawszy sobie fortepian. Naturalnym jest, że chcąc wychować przybraną córkę na elegancką, klasycznie wyedukowaną damę, wymagała od niej także znajomości gry na ulubionym instrumencie. Lorraine niegdyś nienawidziła tych lekcji, ponieważ Miranda perfekcjonistycznie wytykała każdy błąd, nigdy nie oferując pochwał ani nie okazując choćby śladu satysfakcji wobec postępów przybranej córki, dla której muzyka szybko stała się całym życiem. Kiedy zadłużona posiadłość rodziny Malfoy została zlicytowana, fortepian skonfiskowano: Lorraine - ćwicząc na starej, drewnianej planszy z klawiszami wyrysowanymi ręką Mirandy - rekompensowała sobie jednak utratę instrumentu podwójną zaciekłością w ćwiczeniach. Teraz śmiało może nazwać się utalentowanym muzykiem, a każdą wolną chwilę poświęca grze. Od niedawna powróciła także do tworzenia autorskich kompozycji, które to próby zarzuciła po śmierci macochy: choć jakość szkiców skreślonych po latach twórczej blokady nie jest w żaden sposób imponująca, to zajęcie przynosi Lorraine wiele radości i satysfakcji.[/Przewaga]
2. zmiana treści przewagi rodowej Blondynom się nie podskakuje (0):
Kod:
[Przewaga="Blondynom się nie podskakuje 0"] Nazwisko Malfoy wciąż budzi respekt pośród nokturńskiej gawiedzi, a i imię samej Lorraine jest dobrze znane w annałach Nokturnu, ponieważ zajmuje się szeroko pojętym handlem informacjami, zawiadując podziemną siatką szpiegowską tworzoną przez informatorów zwanych "pająkami".[/Przewaga]
3. zmiana treści zawady Toksyczna rodzina (II):
Kod:
[Zawada="Toksyczna rodzina 2"] Choć teraz po raz pierwszy w życiu może sama decydować o własnym losie, Lorraine wie, że wiele by dała, by wrócić do lat dziecinnych: była wówczas inną osobą i może, mimo wszystko, szczęśliwszą. Kiedy powtarza to sobie podczas bezsennych nocy, logicznie zdaje sobie sprawę, że są to jedynie podszepty zadawnionego syndromu sztokholmskiego, silnie wpojonego współuzależnienia, stresu pourazowego i innych psychicznych dysfunkcji. Jednak prosta logika zawodzi wobec tej jednej myśli, jaka wysuwa się na koniec samodzielnie przeprowadzonej psychoanalizy: [i]mama jeszcze wtedy żyła[/i]. Lorraine do dziś nie potrafi pozbierać się po śmierci kobiety, którą nazywała matką, choć Miranda Malfoy zmarła na włochatość serca lata temu, na krótko po ukończeniu przez nią edukacji w Hogwarcie. Ideały Mirandy żyją bowiem w Lorraine, którą kieruje ambicja, nieustające dążenie do perfekcji i oddanie wobec rodziny. Rodzina jest dla Lorraine wszystkim, a poczucie przynależności do rodu Malfoy stanowi jeden z głównych aksjomatów jej tożsamości. Gotowa zrobić wszystko, aby zaskarbić sobie przychylność zamożniejszych krewnych, pragnie wierzyć, że jest dla nich kimś więcej niż tylko godną pożałowania, zubożałą kuzynką, choć jednocześnie panicznie boi się bycia wykluczoną z rodziny. Rodzina jest przecież świętą ostoją porządku w chaosie świata naznaczonego zepsuciem, nieważne, że to samo zepsucie toczy wszystkich jej członków od środka: "wszyscy jesteśmy tak samo zepsuci", zwykł bowiem powtarzać ojciec Lorraine, który porzucił nazwisko Malfoy schodząc do podziemi, a Lorraine nie może nie przyznać mu racji. Armand Malfoy, niegdyś tak odległy, ze swoim kpiarskim uśmiechem i okrutnymi oczami, nie pasującymi do jego przystojnej twarzy, teraz wydaje jej się równie bliski, co odbicie w lustrze. Każdego dnia Lorraine szuka tego samego okrucieństwa i w swoich oczach. Nie potrafi pozostawić ojca samemu sobie - bezwzględna lojalność wobec rodziny nie pozwala jej wyrzucić Armanda z życia - choć przy nim czuje się znów jak przerażona, bezradna dziewczynka, szukająca pocieszenia w historiach, które kiedyś opowiadał jej na dobranoc. Jeżeli pokrętna miłość jej matki bywała jak kamień uwiązany u szyi, to miłość jej ojca jest dnem londyńskiego ścieku: Lorraine próbuje nie zatonąć.[/Zawada]
4. zmiana treści zawady Primadonna (I):
Kod:
[Zawada="Primadonna 1"] Gdyby nie nazwisko, Lorraine Malfoy nie byłaby warta złamanego knuta, nie przeszkadza jej to jednak posiadać ego dorównującego rozmiarami największej ze skrytek w banku Gringotta. Nie jest tajemnicą, że dorastała w biedzie. Rozrzutny tryb życia ojca Lorraine sprawił, że rodzina przez lata ledwo wiązała koniec z końcem, pomieszkując w rozpadającym się domu w Little Hangleton (dokąd przenieśli się po sprzedaniu zadłużonej rezydencji w stolicy), w wiecznie nakręcającej się spirali przemocy, która zmuszała Mirandę Malfoy do tułania się z przybraną córką po krewnych. Zdana na ich łaskę i niełaskę, Lorraine wykształciła w sobie chorobliwą potrzebę bycia niezależną, dlatego nie potrafi przyjąć pomocy ofiarowanej - choćby bezinteresownie - od tych, którzy nie dzielą z nią nazwiska Malfoy: oznaczałoby to przyznanie do słabości, a słabość, wierzy Lorraine, łatwo wykorzystać, często ulegając paranoi, że każdy, kto nie należy do rodziny, jest jej wrogiem. Słysząc pogardliwe szepty za swoimi plecami, powtarza jak mantrę to, co wtłaczano jej do głowy od najwcześniejszych lat dziecinnych: przekonanie, że sam fakt bycia Malfoy, czyni ją lepszą od innych. Duma Lorraine jest testamentem godności jej macochy, tarczą przeciwko drwinom rodziny i innych wysoko urodzonych, a choć nierzadko naraża się na śmieszność zadzierając dumnie nosa, robi to, bo duma jest jedynym dziedzictwem, jakie jej pozostało.[/Zawada]
5. zmiana treści pola Cechy szczególne:
Kod:
[Cechy szczególne] Brak.

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów: Dobra Matko, siło kobiet, pomóż córkom przetrwać trwogę.

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność – link
2. Zawada Nałogowy hazardzista - –
3. Cecha lokacji Przestępstwa - –
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia - –
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi - –
6. Cecha lokacji Szczury - –

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
1. opis w polu Edukacja – mam dobrze.
2. opisy przewag i zawad – mam dobrze.
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne – mam dobrze.
4. opis w polu Zamieszkanie – mam dobrze.
5. opis w polu Cechy szczególne – poprawiam (część X rozliczenia).
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej – mam dobrze.
7. opis w polu Stan cywilny – mam dobrze.
8. przewaga Niewidzialność / Popularność – poprawiam (część VIII rozliczenia). Brakuje mi przewagi Popularność.
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex – nie dotyczy.
10. zawada Uczulenie – mam dobrze.
11. lokacja poziomu 0 – poprawiam (część IX rozliczenia). Lokacja to zakład pogrzebowy Necronomicon.

adnotacja moderatora
Zaakceptowane. @Lorraine Malfoy


Yes, I am a master
Little love caster
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#89
03.12.2024, 12:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.02.2025, 20:44 przez Isaac Bagshot.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: Lista sesji
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: link
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

II. Krótki opis kwartału:
Isaac wrócił do ojczyzny z zamiarem napisania obiektywnej książki o sytuacji politycznej w magicznej Wielkiej Brytanii. Szybko przekonał się, że w obliczu narastającej ideologii czystości krwi, którą uważał za absurd i zagrożenie, neutralność jest niemożliwa. Porzucił swoje plany bezstronności, postanawiając walczyć o zmiany

III. Dokonania fabularne:
Książka Isaac'a "Wpływ nazizmu na świat czarodziejów", została dobrze przyjęta przez czytelników, doczekała się dodruku i ugruntowała jego pozycję jako autora. Pracując w Ministerstwie Magii w dziale Organu Międzynarodowych Standardów Magicznych, zdobył wiedzę o międzynarodowych relacjach czarodziejów, organizując m.in. wizytę kambodżańskiej księżniczki i rozwiązując problemy handlowe.
Jako reporter i fotograf współpracował z takimi redakcjami jak Prorok Codzienny czy Czarownica, zbierając informacje o wydarzeniach i plotkach, które znacząco poszerzyły jego wiedzę o świecie, pisał artykuły. Spędzał wiele czasu w bibliotekach, badając historię magii (klątwa żywiołów, pochodzenie roślin z Sadu Abbotów, Doplenger) oraz uzupełniając luki w swojej wiedzy o latach 1961-1972 (nadrobił stare wydania magicznych czasopism). Był częścią ważnych wydarzeń w świecie czarodziejów (m.in. Stonehenge, Windermere, Sad Abbottów, Widma).
Dzięki pracy w Ministerstwie i licznych kontaktach rozwinął umiejętność budowania relacji i zdobywania informacji, a także stał się bardziej charyzmatyczny, dbając o dobrą atmosferę w pracy. W relacjach z ludźmi zawsze zachowywał pogodny i życzliwy ton. Rozwijał percepcję i analityczne myślenie, analizując nie tylko polityczne wydarzenia, ale również tworząc fotograficzne dokumentacje. Poświęcił czas na ćwiczenie magii kształtowania, by poprawić swoje umiejętności obrony i ataku.
Nie zapominał o swojej pasji - historii magii, spędzał wiele godzin w bibliotece i oferował swoje usługi jako historyk, poszerzając własną wiedzę. Jego miłość do badania przeszłości stała się narzędziem w walce o przyszłość.
Gotów był poświęcić wiele, wierząc, że każda, nawet najmniejsza inicjatywa, może zmienić bieg wydarzeń. Odnowił kontakty ze starymi przyjaciółmi i próbował znaleźć ludzi, którzy tak jak on, sprzeciwiają się ideologii czystości krwii. Życie miłosne? Próbował, ale nic z tego nie wyszło. Jego książka: “Wpływ nazizmu na świat czarodziejów”, doczekała się dodruku, a dzięki przewadze Tworzenie dzieł sztuki, została dobrze przyjęta przez czytelników.

IV. Postępy:

Wiedza o świecie - brał zlecenia jako historyk magii i sporo siedział w bibliotece, żeby się dokształcać (m.in Stonehenge, Windermere, Klątwa żywiołów, Doplenger, Widma, Sad Abbotów). Nadrobił wszystkie stare wydania Proroka Codziennego, Czarownicy, Horyzontów Magii oraz innych magicznych czasopism, wydanych w latach 1961-1972. Dzięki dorywczym zleceniom od gazet oraz pracy w Ministerstwie, znał sporo nieoficjalnych plotek.
Praca w dziale Organu Międzynarodowych Standardów Magicznych, również wpłynęła na wiedzę o świecie Isaaca (oprowadzanie kambodżańskiej księżniczki, napisanie listu do redakcji Proroka, żeby wytknąć, że napisali bzdury, sprawdzanie dywanów). Dzięki stanowisku jakie pełni, nauczył się również, jak współpracują ze sobą czarodzieje z różnych krajów oraz jak działa handel magicznymi towarami na świecie.

Charyzma - rozwijał umiejętność budowania relacji oraz wyciągania informacji, dzięki przebywaniu z ludźmi (praca w MM, odwiedzanie redakcji gazet, przyjmowanie zleceń jakoś historyk, odnawianie starych znajomości). Zawsze starał się być miłą i pogodną osobą. Pomagał swoim współpracownikom, dzięki czemu jest w pracy całkiem lubiany.

Percepcja - doskonalił zdolność obserwacji i analizy, pracując jako fotograf, reporter i historyk.

Kształtowanie - ćwiczył ten rodzaj magii (m.in z Brenną Longbottom), żeby nie tylko móc się bronić, ale również atakować.

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie:
Nie zrobił niczego, co mogłoby podnieść jego poziom spaczenia.

VI. Rozpoznawalność:
1. podniesienie na V
2. Uzasadnienie:
Isaac zdobył większą rozpoznawalność jako autor książki "Wpływ nazizmu na świat czarodziejów", która doczekała się dodruku i została szeroko doceniona za odważne podejście do trudnych tematów. Jego regularne publikacje w gazetach takich jak Prorok Codzienny, Czarownica czy Horyzonty Zaklęć utrwaliły jego pozycję jako reportera.
Dzięki oferowaniu swoich usług historyka magii za darmo dla mniej zamożnych czarodziejów, zyskał sympatię wśród tych, którzy w innych okolicznościach nie mogliby sobie pozwolić na jego pomoc. Wystawił ogłoszenie, w którym oferował nagłośnienie tematu, którym nikt nie chciał się wcześniej zająć.
Pomógł podczas Windermere I wydarzeń w Sadzie Abbotow (plotki).

3. Nowy opis rozpoznawalności:
Isaac jest znany jako historyk magii, autor oraz reporter piszący do gazet. W swoich publikacjach unika żerowania na czyjejś krzywdzie i bardziej niż pieniądze, liczy się dla niego dobro społeczeństwa. Oferuję darmowe usługi jako historyk magii dla mniej zamożnych czarodziejów. Dał się poznać jako osoba miła i pełna empatii.

VII. Zmiany w statystykach:
1. dodanie 4 kropki w Wiedza o świecie (800 pd)

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
Zmiany czekają na akcepta w temacie o zmianach pierwszokwartałowych.

IX. Zmiany w lokacjach:
1. -

X. Aktualizacja treści karty:
1. - Edukacja, proszę o zmiane opisu na:

W Hogwarcie trafił do Gryffindoru. Miał wielu znajomych i nigdy nie wdawał się w bójki ani kłótnie. Próbował swoich sił w Quidditch i grał na pozycji pałkarza. Uwielbiał historię magii. Był również dobry z zaklęć i uroków oraz mugoloznawstwa. Jego piętą achillesową była transmutacja której szczerze nienawidzi. Starał się pomagać słabszym uczniom w przedmiotach w których był dobry, a im sprawiały trudności. Po ukończeniu Hogwartu skończył w Irlandii dwuletnie kursy z historii magii.

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów:
Isaac chce skupić się na pracy reportera oraz historyka magii. Zależy mu na czynnej walce z Czarnym Panem oraz jego jego zwolennikami. Jest gotowy na ryzyko jakie to ze sobą niesie. Ciągle ma nadzieję, że uda mu się ustatkować.

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - Isaac pije eliksir nasenny
2. Zawada Nałogowy hazardzista -
3. Cecha lokacji Przestępstwa -
4. Cecha lokacji Ryzyko zawalenia -
5. Cecha lokacji Niewygodni sąsiedzi -
6. Cecha lokacji Szczury -

XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
Sprawdź, czy masz w swojej KP dobrze wpisane następujące rzeczy. Jeśli coś jest źle, zgłoś poprawną wersję w części VIII. i/lub X. tego rozliczenia. Odpowiedz na te kwestie słowami: nie mam dobrze
1. opis w polu Edukacja - nie mam dobrze
2. opisy przewag i zawad -
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne -
4. opis w polu Zamieszkanie -
5. opis w polu Cechy szczególne -
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej -
7. opis w polu Stan cywilny -
8. przewaga Niewidzialność / Popularność - prośba o podniesienie
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex -
10. zawada Uczulenie - mam dobrze
11. lokacja poziomu 0 -

Postać drugoplanowa: Sophie Mulciber

adnotacja moderatora
W trakcie sprawdzania (Morrigan)
Czarodziej
“People will forget what you said and what you did, but people will never forget how you made them feel.”
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Wiecznie uśmiechnięta dziewczyna o dużych, czekoladowych oczach i dołeczkach w polikach. Ma niecały metr siedemdziesiąt wzrostu oraz szczupłą, względnie wysportowaną sylwetkę. Wyróżnia się charakterystyczną dla Turcji urodą na Londyńskich ulicach — ciemniejszą karnacją, długimi i gęstymi włosami, ciemnymi rzęsami. Zwykle odstaje ubiorem i zachowaniem od typowo angielskich dziewcząt. Mówi dużo i wyraźnie, ale gdy wpada w słowotoki, czasem przebija się odrobina akcentu. Jest bardzo bezpośrednia, uwielbia się śmiać.

Pandora Prewett
#90
11.12.2024, 20:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2025, 03:17 przez Baba Jaga.)  
I. Podstawa rozliczenia:
1. Linki do postów w osi czasu: Tutaj
2. Dowolny post napisany w wymaganym przedziale czasowym: Proszę
3. Zebrane 10000 słów w sesjach: 4632, 5434, 3516

II. Krótki opis kwartału: Dla Pandory lato obfitowało w wydarzenia towarzyskie oraz zlecenia pracownicze, ciężko było jej znaleźć czas nawet dla Hjalmara. Udzielała się charytatywnie i reprezentowała swojego ojca, gdy ten nie mógł wziąć udziału w jakimś istotnym dla magicznego świata (głównie związanego z wyścigami oraz kasynami Prewettów) eventem. Udało się jej wygrać plebiscyt magazynu "Czarownica", przez co zyskała na rozpoznawalności, co zaowocowało większą ilością uzyskanych datków dla potrzebujących oraz nowymi klientami w pracy. Wciąż należały do grupy archeologicznej, która być może jesienią uda się na nowe Wykopaliska.

III. Dokonania fabularne: Wygrana Plebiscytu "Czarownica" jest chyba jej najbardziej hucznym osiągnięciem, dzięki któremu zyskała na popularności. Pomimo niechęci do bycia z centrum uwagi, starała się to jak najlepiej wykorzystać dla pomocy potrzebującym oraz dla uzyskania nowych klientów. Udało się jej dzięki temu dostać na rejs rodziny Crouch, który pomimo splendoru - nie przypadł jej do gustu, głównie przez ilość wody dookoła (towarzystwo było jednak przednie). Poprawiła szybkość i precyzję w rozbrajaniu mechanizmów, przeczytała kilka ksiąg z dziedziny historii Magii, aby być bardziej użyteczną dla swojej ekipy z Wykopalisk. Ma wiele planów na magiczne prototypy w szufladzie, planuje udoskonalenie swojego koliberka. Brenna nauczyła ją podstaw szermierki, którą samodzielnie wciąż doskonali, a także pracowała nad nauką tureckiego, co ułatwiłoby jej rozmowy z rodziną od strony matki oraz lepszą pomoc dziadkom.

IV. Postępy: Nauka szermierki przez Brennę przynosiła efekty, zwłaszcza szlifowane w każdym wolnym momencie. Kilka wieczorów w tygodniu spędzała nad podręcznikami językowymi lub nowościami ze świata rzemiosła - mechanicznego lub magicznego, związanego z wytwarzaniem przedmiotów. Szukała inspiracji na nowe projekty zarówno w pismach naukowych, jak i w atlasach przyrodniczych, bo jej ulubioną formą "zabawek" zdecydowanie były zwierzaki. Ostatni kwartał i ciągnąca się w nim wojna wraz z atakami na Beltaine sprawiły, że Pandora panicznie boi się o bezpieczeństwo swojego brata Laurenta oraz najbliższych. Musi być z nim w stałym kontakcie i przynajmniej raz na kilka dni mieć obszerną wiadomość, że żyje.
Zwada "Nerwica Natręctw" została przywrócona po uprzednim skasowaniu przez zmiany dotyczące teleportacji.

V. Poziom spaczenia:
1. zachowanie
2. Uzasadnienie: Nic się nie zmieniło.

VI. Rozpoznawalność:
1. zachowane


VII. Zmiany w statystykach:
1. dodanie kropki "Charyzma" z dwóch na trzy - 300PD

VIII. Zmiany w przewagach i zawadach:
1. dodanie przewagi: Język: Turecki
Kod:
[Przewaga="Język Turecki I"] Opanowanie tego języka na poziomie komunikacyjnym i pisemnym nie było najłatwiejsze, ale w końcu udało się jej znaleźć czas, aby to zrobić i tym samym zakończyć pstryczki od strony rodziny matki, u której tak często bywała. Pomogło to jej zacieśnić więzy, a także zyskać dostęp do nowych materiałów edukacyjnych, które wcześniej podrzucała dziadkowi do tłumaczenia. [/Przewaga]
2. dodanie przewagi: Szermierka
Kod:
[Przewaga="Szermierka I"] Nie chciała polegać tylko na różdżce, zwłaszcza przez wzgląd na czasy, w których przyszło jej żyć i chęć stworzenia broni udoskonalonej przez mechanizm lub zaklinanie. Wybranie Panny Longbottom na nauczycielkę było doskonałym pomysłem, bo ta nauczyła ją podstaw i dzięki temu, mogła później sama ćwiczyć, aby rozwijać tą niepopularną wśród magicznego społeczeństwa umiejętność. [/Przewaga]
3. dodanie zwady: Drobny Lęk i Nerwica Natręctw (wcześniej usunięta)
Kod:
[Zwada="Drobny Lęk"] Przejawia się u niej nadopiekuńczością i ciągłym niepokojem o najbliższych, głównie o brata Laurenta, który jest jej oczkiem w głowie.  [/Zwada]
Kod:
[Zwada="Nerwica natręctw I"]: Na biurku wszystkie swoje narzędzia ma poukładane na aksamitnym materiale według odpowiedniej kolejności, nie więcej niż po sześć w rzędzie i nie więcej, niż trzy rzędy. Irytuje ją i zawsze zauważy, gdy coś, ktoś przestawi. Przy pracy jest przesadnie dokładna i perfekcyjna, umie wyłączyć się na tyle, że najmniejszy dźwięk, nawet głębsze oddychanie doprowadzają do szału, jeśli nie jest równe i systematyczne, bo wtedy się jej lepiej pracuje. Musi też zawsze przeczesać włosy szczotką z każdej strony po sześć lub dwanaście razy.[/Zwada]
[
Łączna suma przewag i zawad po zmianach: 10

IX. Zmiany w lokacjach:
1. -

X. Aktualizacja treści karty:
1. -

XI. Nowe wskazówki dla mistrzów: Chciałabym, żeby Pandora dołączyła fabularnie do Zakonu Feniksa i bardziej skupiła się na kwestiach charytatywnych. Jako kobieta biznesu, zależy mi, aby mogła się samorealizować, zwłaszcza tworząc nowe mechaniczne zwierzątka, które mogłyby być użyteczne w walce, jak i w życiu codziennym. Jej celem na jesień jest również polepszenie kontaktów z rodziną i załatwienie spraw związanych z dziedziczeniem.

XII. Rozliczenie cech:
1. Zawada Bezsenność - lTutaj należy podlinkować jedną sesję napisaną w danym kwartale, w którym postać korzysta z eliksiru, jedzenia, świecy lub kadzidła na bezsenność



XIII. Sprawdzenie obecnej KP:
Sprawdź, czy masz w swojej KP dobrze wpisane następujące rzeczy. Jeśli coś jest źle, zgłoś poprawną wersję w części VIII. i/lub X. tego rozliczenia. Odpowiedz na te kwestie słowami: nie dotyczy/mam dobrze/poprawiam.
1. opis w polu Edukacja -
2. opisy przewag i zawad -
3. pole Zamieszkanie oraz Cechy szczególne -
4. opis w polu Zamieszkanie -
5. opis w polu Cechy szczególne -
6. posiadanie Teleportacji oraz Teleportacji łącznej -
7. opis w polu Stan cywilny -
8. przewaga Niewidzialność / Popularność -
9. zawada Wpływowy wróg, Szalona ex -
10. zawada Uczulenie -
11. lokacja poziomu 0 -

adnotacja moderatora
Zaakceptowane. @Pandora Prewett
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

Wątek zamknięty  Dodaj do kolejeczki 

Strony (10): « Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa