21.01.2026, 07:03 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2026, 07:03 przez Lyssa Dolohov.)
Razem z Laurentem gdzieś pod ścianą
- Przynajmniej te tutaj nie wydają się aż tak nieprzyjemne jak na przykład zmienianie w owłosione świnie, zmuszanie kogoś żeby nagle zaczął głośno śpiewać, albo sprawiające że zakochujesz się w kimś na chwilę - prychnęła z przekąsem, podając mu właśnie przykładową listę wyrwaną wprost ze ślubu Blacków. Tutaj najgorszym chyba było bycie tym elfem, ale wciąż zachowywało się jako tako ludzką postać, tylko było się mniejszym, a tam? Absolutne zezwierzęcenie. Ewidentnie nie była fanką takich rozwiązań, a przynajmniej nie na oficjalnych przyjęciach. W coś takiego można było się bawić w zaciszu własnego domu i z przyjaciółmi, a nie wśród poważnych czarodziejów, a nawet gorzej bo pewnie byli tu jacyś oficjele.
- Najwyraźniej mnie przypadła dzisiejszego wieczoru rola zostania czyjąś bohaterką - zaśmiała się grzecznie, nie poprawiając oczywiście formy w jakiejś się do niej zwrócił, bo miał jak najbardziej rację. Panienki. Była panną, na której palcu nie było pierścionka i była wolna niczym wiatr w polu. Ale nie oponowałaby gdyby ktoś chciał ją pochwycić, nawet jeśli wciąż miała trochę złamane serduszko.
- Te eliksiry na wejściu... - zgrabnie uchwyciła go pod ramię, kiedy wreszcie stał się widoczny. Był jej zobowiązany, prawda? - Nie zdążyłam się długo napatrzeć, ale odnoszę wrażenie, że to one głównie robią taki show. Drinki natomiast, oprócz tego że płoną, co jest swoją drogą bardzo ładną sztuczką, nie są aż tak agresywne. Przynajmniej nikt jeszcze nie zaczął od strony stołów narzekać, złorzeczyć lub krzyczeć. Może więc spróbujemy?
la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.