I’ll swallow you whole.
— gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
takie szkło?
Najlepiej szybko.
Nigdy mnie to nie interesowało. Do dziś.
na odwrocie kartki po namyśle:
czy znasz czar, który poskłada szyby?
Wprawię jakoś sama, ale nie mam co.
Szanowny Panie Seisyllu Rowle,
Nazywam się Ivanka Dolohov-Malfoy i kilka lat temu zamawiałam w Pana warsztacie garnitur biżuterii dla mojej jedynej córki. Właśnie w jej imieniu piszę do Pana tę wiadomość. Pragnę zaoferować Panu jej rękę w małżeństwie.
Moja córka, Deirdre, ma dwadzieścia cztery lata i pracuje jako magimedyczka w Szpitalu św. Munga. Jej rodowód jest niepodważalnie czystokrwisty i została wychowana w rodzinie celebrującej odpowiedni dla siebie status. Wie, jak się zachować, kiedy milczeć i jak nie sprawiać kłopotów. Pragnę zaznaczyć również, że nie posiada wybujałej fantazji i nie marzy romantycznych podbojach, a o stałości.
Nie będę ukrywać, córka nie należy do kobiet pięknych, jest raczej przystojna niż urokliwa, częściej będzie też milczeć, niż zabawiać gości, dlatego uważam, że będzie Pan idealnym kandydatem na osobę, która zapewni jej spokój i bezpieczeństwo, a w przyszłości również dzieci.
Mój list może być dla Pana staroświeckim podejściem, jednakowoż jesteśmy rodziną z tradycjami, a jako matka, widząc niepokoje na ulicach, pragnę otoczyć córkę ochroną. Silniejsze niż matczyna opoka jest jedynie ramię męża.
Mam nadzieję, iż rozważy Pan pozytywnie naszą propozycję.
Z poważaniem
Do koperty zostało dołączone czarno-białe zdjęcie Deirdre, pozwany portret młodej kobiety siedzącej na zdobionym krześle, z włosami upiętymi w prostego koka na karku, w lnianej sukience z kołnierzykiem w kwiaty. Na pierwszy rzut oka fotografia wydawała się zwykłą odbitką, ale po chwili kobieta poruszała się nieznacznie i przekładała stronnicę książki odzianą w koronkową rękawiczkę dłonią, będącą tylko czesciowo w kadrze.
— gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
Pomyślałam, że skoro dzielicie rodowe pasje i obaj macie blisko ogień
a nie jesteście ognioodporni
Może się zdarzy, że ci się przyda.
skoro on twierdzi, że jemu tak
— gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
Spodziewaj się mnie.
bad witches
is the thing that I like
nadchodzący sabat wymaga pewnych przygotowań, dlatego zwracam się do Ciebie z prośbą. Potrzebuję wyrobu twoich rąk, garści żelaznych, kutych gwoździ. Nie do budowy, ale takich które będą użyteczne przy odpędzaniu złych duchów w Samhain. Jeśli Ci się uda, pozostaw je w skrytce w miejscu wspólnym.
— gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
Nie pozwól temu wypadkowi narzucić tonu dla kolejnych swoich prac.
Skierowałam dziś do Ciebie wróżbitkę również poszukującą takich gwoździ. Zanim się weźmiesz za dalsze zadania, odpocznij chwilę. Dokładam Ci do listu kadzidełko, oby pomogło uspokoić myśli. Znajdź świeżą energię, spróbuj zrobić gwoździe i dla mnie, a tymczasem ja pomartwię się o Ciebie.
Panie Rowle,
nie mieliśmy okazji się poznać, ale kontakt do Pana oraz Pański adres dostałam od Helloise.
Chciałabym złożyć zamówienie na dwa komplety żelaznych gwoździ na Samhain, do odpędzania złych duchów. Zależy mi na tym, by dało się je później wbić w drzwi.
oraz życzeniem spokojnych przygotowywań
do Samhain,
W związku ze zbliżającym się Samhain pragnęłabym zaopatrzyć się w kilka przedmiotów, którym przypisuje się właściwości ochronne. Czy byłbyś w stanie przygotować dla mnie kilka żelaznych gwoździ? Wygląda na to, że wszyscy zgodnie uznali je za rzecz niezbędną.
Byłabym również niezmiernie wdzięczna, gdybyś znalazł czas na wykonanie jednego z lampionów. Przyznaję, że trudno mi bez uśmiechu pisać o wydrążonej dyni jako o środku ochrony przed siłami nie z tego świata, lecz nie mam najmniejszego zamiaru sprawdzać na własnej skórze, czy krążące pogłoski są przesadzone. Oczywiście, odwdzięczę się za Twój trud. Jeśli potrzebujesz pomocy z dokumentami, korespondencją albo czymkolwiek, co wymaga siedzenia za biurkiem zamiast przy kuźni, pozostaję do dyspozycji.
Mam nadzieję, że dobrze się miewasz i że jesień obchodzi się z Tobą łagodniej niż z resztą świata. Proteza nadal działa bez zarzutu. Bywają dni, kiedy przeklinam ją jak diabli, ale byłabym niesprawiedliwa, gdybym nie przyznała, że dzięki Tobie mogłam wrócić do życia znacznie szybciej.
Będę zobowiązana. Jeżeli zaś uznasz, że mam zwyczaj pojawiać się wyłącznie wtedy, gdy czegoś potrzebuję, obawiam się, że nie będę potrafiła się skutecznie bronić.
Mona
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception
is mercy upon ourselves.
Seisyll,
W związku z tym, że Samhain za pasem, chciałem się do niego z tej okazji zaopatrzyć; dałbyś radę sporządzić dla mnie kute, żelazne gwoździe, a także szaty stagnacji?
Go on, stick your bloody head in the jaws of the beast