• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 8 Dalej »
Helloise

Helloise
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#1
11.02.2025, 18:12  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.03.2026, 00:23 przez Morrigan.)  

Helloise Ligeja Rowle

Urodzenie: 10/02/1939 | Wodnik | 7
Stan cywilny: panna
Krew: czysta
Zamieszkanie: Dolina Godryka, chata pod granicą Kniei
Pochodzenie: Córka Theodore’a Rowle i Sofii z Greengrassów. Najmłodsza z kilkorga rodzeństwa, między innymi Lazarusa i Seisylla.
Kształtowanie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ○○○○○
Transmutacja: ◉◉○○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉◉◉○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉○○○
Rzemiosło: ◉◉◉○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉◉○
Wiedza o świecie: ◉○○○○
Poziom spaczenia: II.
Różdżka: futro magicznej wiewiórki, 10.5 cala, kasztan, giętka
Zwierzę totemiczne: kuna
Aura: szmaragdowozielona
O zdolnościach: Helloise o świecie wie niewiele więcej niż średnio rozgarnięta nastolatka. Przed zupełną ignorancją społeczno-polityczną ratują ją jedynie szczątki informacji pozostałych po wychowaniu w czystokrwistej rodzinie i skrawki zapamiętane ze szkoły. Nie ma ani kondycji, ani wielkiej siły fizycznej. Jej aktywność ogranicza się do leniwych spacerów na łonie natury. Brak jej również wprawy w magii praktycznej. Jej piętą achillesową jest magia umysłów oraz rozproszeń.
Prawdziwie lśni w dziedzinach powiązanych z przyrodą, szczególnie botaniką. Zna się wyjątkowo dobrze i ma rozległe doświadczenie z roślinami; jest również dobrą alchemiczką. Wie sporo o zwierzętach, lecz jest to wiedza przede wszystkim teoretyczna bądź wynikająca z obserwacji. Zgromadzoną wiedzę potrafi wykorzystać również na sposoby wykraczające poza podręcznikową regułę: udoskanalać je, modyfikować, dopasowywać do swoich potrzeb. Uwielbia eksperymentować z własnymi wariacjami na temat tradycyjnych receptur eliksirów, maści, kadzideł i świec. Jest zdolną rzemieślniczką; żyje z tego, co potrafi stworzyć, tworzeniem się pasjonuje. Dobrze czuje się w pracach manualnych — robi w drewnie, przede wszystkim przedmioty drobniejsze.
Spędzając wiele czasu wokół Kowenu, Helloise nawiązała znajomość z Isobell Macmillan; interesowała się prowadzonymi przez kapłankę studiami nad nekromancją. Zyskała zaufanie ze względu na szczere podzielanie wartości głoszonych przez arcykapłanów i to dzięki uprzejmości Isobell w sekrecie za kowenowymi murami zdobyła podstawy wiedzy o rytuałach oraz praktykach tej dziedziny magii.

Zielarstwo (III): Helloise jest nie tylko chodzącym kompendium wiedzy o ziołach i roślinach, lecz przede wszystkim ma do nich rękę, lata praktyki i ogród pełen najróżniejszych okazów. Wie też, gdzie można znaleźć te występujące dziko i jak wyhodować to, czego akurat nie ma w jej zbiorach.
Tworzenie eliksirów i maści (II): Wytwarzanie specyfików na rozmaite dolegliwości jest jej głównym źródłem utrzymania. Choć największą dumę czerpie z tego, że jej wyroby są naturalne i przygotowywane według tradycyjnych receptur, to zapoznała się również z najnowszymi wytycznymi sztuki i — gdy nie ma lepszych alternatyw — tworzy podług nowoczesnych standardów, zamiast ze starego, rozpadającego się przepiśnika mentorki i ksiąg napisanych wiek temu z górką.
Tworzenie przedmiotów drewnianych (II): Nudne zimowe wieczory, kiedy ogród pokrywa się śniegiem i nie ma czego siać, hodować ani zbierać, Helloise spędza na rzeźbieniu w drewnie. Magiczne amulety, totemy oraz maski, ale i czysto ozdobne figurki oraz upiorne laleczki — oto jak czarownica zimuje w swojej chatce.
Eksterioryzacja (II): To jej rutyna i wyjątkowo przydatne narzędzie. Helloise porusza się po lesie niewidzialna i niesłyszalna, dzięki czemu może z bliska obserwować dzikie zwierzęta — w tym te stworzenia wyjątkowo groźne czy płochliwe — w unikalnych warunkach, kiedy to są swobodne i nieświadome obecności człowieka. Nocna aktywność poza ciałem to również dodatkowy czas na przeczesywanie Kniei i okolic w poszukiwaniu skupisk rzadkich roślin czy możliwość pilnowania przez sen mikstur, które warzy się mozolnie przez długie godziny.
Tworzenie świec i kadzideł (I): Szczególny nacisk kładzie na kadzidła, które wytwarzała początkowo na własny użytek. Na ukojenie nerwów, na poprawę humoru i podbicie działania opium. Od kadzideł zaś krótka była droga do świec.
Latanie na miotle (I): Nie ma nic lepszego niż wiatr we włosach, gdy bezchmurną nocą pędzisz pod księżycem. Jest to również ekonomiczniejsze niż narażanie się na kolejną grzywnę za teleportację bez licencji.
Knieja Godryka (0): O mądrości drzew legendy snute są jak świat długi i szeroki, lecz niewielu może pochwalić się tym, że rzeczywiście ma do niej dostęp. Krótko po przybyciu do Doliny Godryka Helloise odkryła, że odziedziczyła po matce dar, który umożliwia jej szczególne połączenie z duchami przodków drzemiącymi w drzewach Kniei. Niejednokrotnie szukała wśród nich rady i inspiracji bądź przychodziła po prostu słuchać, co szumi w liściach. Zna sekrety najgłębszych zakątków lasu, nigdy się w nim nie zgubiła.
Niewidzialność (0): Przemyka zwykle niezauważona. Być może zawiesisz na niej oko, zastanowi cię, kim ona jest — coś było w tej postaci niepokojącego — ale zdąży w międzyczasie zniknąć, a ty wrócisz do swoich spraw i szybko zapomnisz.

Brak dokumentów (II): Nigdy nie marzyła, aby iść do szkoły: źle jej się żyło zamkniętej w murach zamku, jeszcze gorzej podporządkowywało szkolnym zasadom. Nie czuła się dumna w puchońskich barwach, oceny od początku zbierała mierne. I trudno się temu dziwić, kiedy żadne kary nie oduczyły jej wagarów. Choć głośna i przebojowa, Helloise nie była kimś, kto sobie tym zjednywał ludzi. Jej bunt był samolubny, ona sama łatwo obracała się przeciwko tym, którzy chcieli jej towarzyszyć. Jedynym sposobem, w jaki potrafiła zwrócić na siebie uwagę, było przekraczanie kolejnych granic. Nawet jeśli kogoś przyciągnęła jej śmiałość i pewność siebie, szybko poznawał się na dziewczynie i jej kłótliwym charakterze. Niewielu chciało mieć z nią dłużej do czynienia, szczególnie koledzy z Hufflepuffu, którzy stracili przez nią olbrzymie ilości punktów w Pucharze Domów.
Choć do samego końca pozostała niezłomnie zuchwała, dręczyły ją te porażki, nagany i poczucie osamotnienia. Jak każda młoda dziewczyna, łaknęła docenienia, którego nie potrafiła zdobyć w Hogwarcie. Zapewnił je jej spotkany na weekendowym wyjściu do Hogsmeade szemrany książę z Nokturnu, starszy chłopak reprezentujący w naiwnej nastoletniej głowie ideał buntownika i absolutnej wolności. Uciekła do niego ze szkoły. Szybko okazało się to błędem; rzeczywistość była podła i wcale nie przypominała wyobrażonego życia królewny-rebeliantki. Hela trafiła z powrotem do domu po około roku. Doświadczenie nie utemperowało jej charakteru, wręcz przeciwnie: w poczuciu beznadziei i wstydu wykluło się przeświadczenie, że nie ma już nic do stracenia. Nie podziałał szereg najsurowszych kar. Każde wspomnienie rodziców o powrocie do szkoły kończyło się gniewną histerią. Zamiast tego trafiła więc do krewnej matki mieszkającej pod Knieją, gdzie miała przemyśleć w cichym odosobnieniu swoją sytuację. Do Hogwartu nigdy nie wróciła.
Magiczny antytalent — zauroczenie (III): Helloise ma nieco nie po kolei w głowie i czasem nie potrafi we własnym umyśle poukładać, co tu dopiero mówić o czyimś. Wszelkie próby wpłynięcia magią na cudzą głowę od zawsze kończyły się gorzej dla niej niż upatrzonego celu, toteż kompletnie zrezygnowała z prób poruszania się w tej dziedzinie.
Mizantrop — mugole (I): Żaden inny gatunek nie ingeruje w Matkę Ziemię tak agresywnie jak mugol. Posiada on inteligencję podobną czarodziejom, ale nie posiada ich mocy; stara się ją więc naśladować w najgorszy do wyobrażenia sposób. Sztuczna technologia mugoli, ich brudny przemysł, rozległe zniszczenia naturalnego krajobrazu — to nieakceptowalny brak poszanowania dla Natury. Nic nie budzi w czarownicy większej odrazy. Nie wątpi, że Ziemia pewnego dnia strawi rodzaj mugolski za grzech pychy i chciwości, a nim to nastąpi: wszelki gniew skierowany przeciwko mugolom jest uzasadniony.
Foliowa czapka (I): Ta czarownica wiele myśli. I tak samo jak wierzy, że istoty żywe powinny żyć wolne i nieskrępowane, tak samo nieskrępowanymi zasadami kieruje się w myśleniu — wolnym myśleniu. Wolnym w wielu kwestiach od racjonalnych podstaw, mającym za fundament przesądy, urojenia, swobodne skojarzenia, nieuzasadnione analogie, obalone dawno dowody, teorie naciągane, omeny niedostrzegalne nawet dla wróżbitów. W jej świecie sieć wysokiego napięcia wykrada energię magiczną, Ministerstwo Magii knuje coś w Kniei, a Lupinowie rozpuszczają w swoich eliksirach mugolskie medykamenty, które bez dwóch zdań są toksyczne. Uwierzy w wiele apetycznie brzmiących bzdur, szczególnie jeśli teoria dowodzi tezie, że współczesne społeczeństwo upada, rząd jest zły i kiedyś było lepiej.
Uczulenie — węgorz (I): surowiec oczy węgorza.
Wyuzdany (I): Może to hedonizm, może zachwyt dziełem Matki Natury, jakim jest człowiek, a może po prostu potrzebuje mieć kogoś przez chwilę blisko siebie.
Uzależnienie — opium (I): Gdzie smok nie może, tam starą babę pośle. Babuszka, do której Helloise trafiła jako nastolatka, nie próbowała wprowadzać siłowo zakazów ani musztry, jaką starano się poskramiać temperament małej złośnicy. Po prostu jej ten temperament zabrała. Mistrzyni eliksirów starej daty swego czasu warzyła na pęczki popularnych wiek wcześniej opiumowych syropów, dzięki którym niemowlęta przesypiały całe noce, a niegrzeczne dzieci transmutowały w potulne aniołeczki. Również podtruta syropami Hela wreszcie stała się łagodna, co przypłaciła uzależnieniem, które pozostało z nią do dziś, mimo że babuszki już dawno nie ma na świecie. Opium to jedyny sposób regulacji emocji, jaki zna. Odreagowuje narkotycznym błogostanem także intensywne okresy eksterioryzacji, kiedy to jej umysł wypoczywa nieproporcjonalnie mniej od ciała. Niewiele jest dni, które nie kończyłyby się kilkoma kropelkami nalewki z opium na wyciszenie nerwów… a także wyciszenie motywacji do jakiegokolwiek działania.
Drobny lęk — Lecznica Dusz (I): Wyjątkowo paskudny punkt na mapie Doliny Godryka, który Helloise stara się omijać szerokim łukiem, a jednak nie może nigdy o nim zupełnie zapomnieć. Czarownica chełpi się tym, że żyje w zgodzie ze sobą, z prawdziwą naturą człowieka i przyrodzonym instynktem. Fakt, że istnieje miejsce, w którym układa się sztucznie na nowo głowy czarodziejów — przez hipnozę czy farmakoterapię — jest wizją rodem z koszmaru. Helloise nie rozumie, jak taka instytucja może funkcjonować, i to za społecznym przyzwoleniem. Boi się przekroczyć próg Lecznicy.
Edukacja: Helloise uczęszczała do Hogwartu, gdzie z przydziału trafiła do Hufflepuffu. Nigdy nie była uczennicą wybitną ani nawet dobrą, z trudnością czołgała się przez kolejne zajęcia i zaliczenia. Nie odnajdywała się w tym środowisku, często uciekała z lekcji, co nie sprzyjało przyswajaniu wiedzy. Nie ukończyła szkoły. Uciekła krótko przed przerwą na Yule 1955 roku (w VI roku nauki) podczas jednego z weekendowych wyjść do Hogsmeade.
Z domu wyniosła zajawkę do nauk przyrodniczych, którą rozwijała pod okiem swojej mentorki, a poźniej na własną rękę.
Doświadczenie: Od lat nastoletnich była pomocnicą starej zielarki, zyskując pod jej okiem coraz więcej samodzielności.
Aktualne miejsce pracy: Przedsiębiorczyni samozatrudniona. Głównym źródłem dochodu są wytwarzane przez nią eliksiry i maści, lecz handluje w gruncie rzeczy wszystkim, co jest w stanie wyprodukować.
Cechy szczególne: Brak górnej prawej czwórki.
Rozpoznawalność: III. Gdy Helloise po raz pierwszy pojawiła się w Dolinie Godryka, jej twarz nie zdążyła zatrzeć się jeszcze w pamięciach: została rozpoznana i po osadzie rozeszła się wieść o tym, że Rowle znalazła się pod opieką Teofili Greengrass. Przez tych kilkanaście lat nie widywano jednak czarownicy publicznie w towarzystwie rodziny, a ona sama przedstawiała się wyłącznie imieniem. Z czasem więc jej pochodzenie stało się jedynie ciekawostką, która przewija się w na ustach ludzi od wielkiego dzwonu. W pierwszej kolejności jest dziś dla sąsiedztwa dziwaczną zielarką, wiedźmą z chaty na kurzej stopce, stałą bywalczynią Kniei, zaangażowaną wyznawczynią Matki, dyskretną wytwórczynią eliksirów, na które formalnie potrzeba recepty lub wstyd niektórym o nie poprosić przy ladzie u Lupinów. Dopiero na końcu łańcucha skojarzeń związanych z jej osobą pojawia się nazwisko Rowle.
Nie widzieliście jej więc przez ostatnich piętnaście lat na balu ani przyjęciu, nie partycypowała w życiu publicznym czystokrwistych rodów, nie reprezentowała w oficjalnych sprawach swojej rodziny. Można ją kojarzyć z nazwiska: ze szkoły, z dzieciństwa, z plotek w Dolinie, etc. Można jej nie kojarzyć, bo nie ma wysokiej rozpoznawalności. Helloise żyła z dala od „sceny”, miała zaciszne życie ze swoim ogródkiem, ale nie udaje kogoś innego, nie ukrywa się, zapytana wprost o nazwisko raczej nie skłamie bez powodu.
Rodzina unika poruszania jej tematu, lecz gdy ten się pojawia, ciekawscy dowiadują się, że ekscentryczna Helloise Rowle zdecydowała się poświęcić swoje życie badaniom nad sekretami Kniei. Do tego stopnia oddała się swojej misji, że odsunęła się od społeczeństwa, aby konwenanse towarzyskie nie odciągały jej od tego, co dla niej najważniejsze.

Wskazówki dla Mistrza Gry

Moje marzenie WOP5. Jak się nie uda, to bym chętnie podbiła sobie coś w percepcji lub nekromancji (niech mi ino jakiś wątek w ręce wpadnie). W wolnej chwili jako sidequest charyzma i WOŚ.

Chatka na kurzej stopie

Dostępu do chaty strzeże wyszczerbiony płot ze strzaskanych, zmurszałych deszczułek. Straż ta jest wystawiona pro forma, bo wystarczy nogę nieco wyżej podnieść, aby płot pokonać. Gęsto zarośnięte podwórze najeżone jest rupieciami: krzesła bez siedzisk, zbite ceramiczne łupinki, krasnale ogrodowe z wydziobanymi oczyma, czaszka smoka, hamak. Z dali już słychać gdakanie kur pałętających się po całej posesji.
Roślinność wokół domu rośnie półdziko, Helloise nie walczy z polnymi kwiatami samosiejkami, więc przez ścieżkę prowadzącą do chaty trzeba się nieomal przedzierać. Po pergolach wiją się bluszcze, tu i tam stoi jabłoń czy grusza o malutkich kwaśnych owocach i powykręcanych suchych gałęziach. W samym sercu działki znajduje się chatka — chatka na kurzej nóżce, którą czasem przyłapać można ze zdumieniem na tym, że to kuca, to się prostuje, unosząc ze sobą cały domek.
Domek być może kiedyś zbili na prosto, elegancko, zgodnie ze sztuką, lecz na przestrzeni lat tyle przeszedł półprofesjonalnych napraw doraźnych, że przypomina w stanie obecnym asymetrycznego, drewnianego Frankensteina. Tu coś odstaje, tam załatane, niedomierzone, dobite na oko, ale trzyma się jakoś ten trup w kupie i żyje w nim czarownica, czego dowodem jest światło bijące nocami zza wszyskich okien i dym kopcący z komina.
Do chatki dosztukowany jest wąski taras, na którym stoją wiklinowe fotele i poskładana drabinka sznurowa. Dom jest jednopoziomowy, złożony z trzech izb i łazienki. Wnętrze również zdominowane jest przez zieleń — zarówno tę żywą hodowaną w donicach, jak i podwieszane pod sufitem ususzone zioła. Najdrobniejszy ruch wokół ziołowych wiązek, a się z nich sypie, przez co podłoga zawsze jest zapylona, a powietrze przesycone ich zapachami. Kredensy skrywają niezliczone słoiczki i flaszeczki: zakonserwowane mandragory, suszone grzyby, wywary na milion dolegliwości, konfitura żurawinowa oraz nalewka ze śliwek węgierek — to tylko niektóre z tutejszych skarbów. Roślinną mozaikę przełamują barwne, wzorzyste tkaniny foteli, obrusików i zasłon oraz poutykane w najmniej oczywistych miejscach totemy, amulety, maski i religijne fetysze.
Za domem znajduje się ogródek zielno-warzywny, a wokół niego poupychane ciasno zabudowania: stara szopa, labirynt stelaży dla roślin pnących, kurnik i szklarnia.
Z tyłów chaty widać oddaloną o kilkaset metrów ścianę kniei. Od tej strony działka nie jest odgrodzona.
Wokół domu wzniesiona jest iluzja — dla niemagicznego oka chata na kurzej stopie jest starym, nieciekawym rumowiskiem zarośniętym warstwą mchów.
Umiejscowienie: Dolina Godryka
Poziom: 0
Zabezpieczenia: —
Ulepszenia: —
Cechy: —


dotknij trawy
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.

Baba Jaga
#2
04.03.2025, 21:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.04.2026, 11:19 przez Eutierria.)  

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD

[+]Bonusy
Brak

[+]Przedmioty
Porcja potrawki z elfa (2/2) (sprawia, że postać do końca dnia przestaje odczuwać lęk - niweluje opisy zawad, niezjadliwa dla wegetarian, termin ważności do końca roku 1972)
Porcja kiszonej dziwkapusty (2/2) (sprawia, że postać do końca dnia czuje się częścią społeczności i tryska charyzmą - niweluje opisy zawad, niezjadliwa dla mięsożerców, termin ważności do końca roku 1972)
Świąteczny pudding (sprawia, że postać zaczyna odczuwać świąteczny nastrój i niekontrolowanie kolęduje, polany brandy zaczyna płonąć, termin ważności do końca roku 1972)
Tajemnicze jajo z kalendarza adwentowego (po otrzymaniu go rzuć do końca kwartału zimowego 1972 kością Jajo z kalendarza)

Jesień 1972


Kwartał w trakcie

[+]Dokonania fabularne

[+]Rozliczenia

ŹródłoZmiany w PD
04.03.2025 - Utworzenie Karty Postaci1000
04.03.2025 - Początkowe wydatki-1000
23.10.25 - Przygoda się rozpoczęła, Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego, Skala szarości I-III75
02.12.25 - Secrets of the Quill 202530
18.01.26 - Kalendarz adwentowy 202540
20.01.26 - Jęcząca Marta30
19.02.26 - W poszukiwaniu straconego czasu I-II, To ja go tnę70
19.02.26 - Order Bułki Kajzerki5
02.03.26 - Obowiązek obywatelski - głosowanie w plebiscycie z okazji urodzin forum10
15.03.26 - Przypudrowany nosek10
15.03.26 - Zaczepiony10
25.03.26 - Piszę, więc jestem30
11.04.26 - Król Bankietów30
— Link do spisu sesji —
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.

Baba Jaga
#3
04.03.2025, 21:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.04.2026, 11:18 przez Eutierria.)  

zebrane odznaki

Przygoda się rozpoczęła
Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
Skala szarości III
Secrets of the Quill
Jęcząca Marta
W poszukiwaniu straconego czasu II
To ja go tnę
Order Bułki Kajzerki
Kalendarz adwentowy 2025
Obowiązek obywatelski
Izba pamięci - Trzeci plebiscyt SoLa
Izba pamięci - Miejsce na podium podczas Trzecich urodzin SoLa
Przypudrowany nosek
Zaczepiony
Piszę, więc jestem
Król Bankietów
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#4
04.03.2025, 21:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 21:03 przez Helloise Rowle.)  


She had a passionate longing for the garden,
the darkness, the pure sky, the stars.

Rozkoszuję się myślą, iż Natura jest tak przebogata w życie, że czasami tonie we krwi, że można poświęcić miriady jednych stworzeń, aby na nich żerowały inne, że delikatne organizmy można spokojnie zgnieść na miazgę, jak na przykład kijanki, które pożerane są przez czaple, czy żółwie i ropuchy rozgniatane na drodze.
Mądry człowiek prawdy owe pojmuje jako niewinność wszechświata.
— Walden, or Life in the Woods, Henry David Thoreau


działkowiczka ꕤ animal lover, nature enjoyer ꕤ make love and war ꕤ #STOPMungPharma ꕤ wyłącz Proroka, włącz myślenie ꕤ vegan ꕤ zaufaj Matce, ona ma dla ciebie plan ꕤ #saveKnieja


usłysz mój manifest


[+]Wielkie Filozofie i Inspiracje
Remember thy Creator in the days of thy youth. Rise free from care before the dawn, and seek adventures. Let the noon find thee by other lakes, and the night overtake thee everywhere at home. There are no larger fields than these, no worthier games than may here be played. Grow wild according to thy nature, like these sedges and brakes, which will never become English bay. Let the thunder rumble; what if it threaten ruin to farmers' crops? That is not its errand to thee. Take shelter under the cloud, while they flee to carts and sheds. Enjoy the land, but own it not. 
— Walden, or Life in the Woods, Henry David Thoreau

I see it. I like it. I want it. I got it. 
— Ariana Grande

Therefore if any being be wholly and really ill, it must be ill with respect to the universal system. But if the ill of one private system be the good of others; if it makes still to the good of the general system (as when one creature lives by the destruction of another; one thing is generated from the corruption of another; or one planetary system or vortex may swallow up another), then is the ill of that private system no real ill in itself, any more than the pain of breeding teeth is ill in a system or body which is so constituted that, without this occasion of pain, it would suffer worse by being defective. 
— Characteristicks of Men, Manners, Opinions, Times, Lord Shaftesbury

I can make bad guys good for a weekend 
— Taylor Swift

A deep and sweet revery seizes your senses, and you lose yourself with a delicious drunkenness in the immensity of this beatiful system with which you identify yourself. Then all particular objects fall away; you see nothing and feel nothing except in the whole… I never meditate or dream more delightfully than when I forget my self. I feel indescribable ecstasy, delirium in melting, as it were, into the system of beings, in identifying myself with the whole of nature. 
— The Reveries of the Solitary Walker, Jean-Jacques Rousseau
[+]Nagrody publiczności
[Obrazek: imgproxy.php?id=RIkngVq.png][Obrazek: imgproxy.php?id=0S91OG4.png]

Poznajmy się bliżej


W lustrze Ain Eingarp spadłam w przepaść, a na jej dnie czekała bezkresna zieleń.
Bogin przyjmuje przy mnie formę surowych betonowych ścian ograniczających z każdej strony.
Amortencja pachnie mi lasem.
Mój patronus przyjmuje formę kuny.
Wróżbiarstwo to dla mnie fascynująca, choć nieodgadniona sztuka, którą darzę podziwem.
Za swoje największe osiągnięcie uważam to, że każdego dnia wędruję własną ścieżką, w której towarzyszy mi Stwórczyni. Nie biorę udziału w paradnym pochodzie współczesnych ludzi goniących za sztucznymi wartościami.
Stoję po stronie porządku naturalnego. (racist dogwhistling)
Moje serce nie należy.

⎯⎯

PLAYLISTA || TABLICA || ZACZEPKI



dotknij trawy
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#5
16.03.2025, 23:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2025, 20:57 przez Helloise Rowle.)  

o przeszłości

kiedyś coś tu będzie

WSPOMNIENIA


dotknij trawy
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#6
16.03.2025, 23:11  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 00:00 przez Helloise Rowle.)  

Retrospekcje


rzeczy dawne


listopad 1955 • Cathal Shafiq • 2 170 słów
Jęcząca Marta. Próbując złowić atencję Cathala, Hela zwabia go do łazienki Marty pod pozorem oglądania książek czarnomagicznych. Już od wstępu Marta działa jej na nerwy, jemu zresztą też. Marta zaczyna znajomość tym gorzej, że od bezpodstawnego oskarżenia Heli o bycie niemiłą i obgadywanie jej, a taka zniewaga nie może przejść bez kontry, przez co między trójką nastolatków — Martą, Helą i Cathalem — wywiązuje się regularny konkurs na to, kto kogo bardziej wkurzy.
18/07/1959 • Jim • trwa
historia o jezusie chrystusie
grudzień 1965 • Lazarus Lovegood • trwa
lot nad kukułczym gniazdem
jesień 1968 • Samuel McGonagall • trwa
kniejowe opowieści

lata najnowsze


Grudzień 1970 • Seisyll Rowle • 1 607 słów
Ukochany brat Helloise od dawna już zachowywał się niecodziennie. Wreszcie nadszedł moment, gdy wyjawił siostrze swój sekret: dołączył do rebelii Czarnego Pana i wraz z ich najstarszym bratem, Lazarusem, zamordował małżeństwo, oszczędzając dziecko pary, które stało się jego koszmarem. Helloise wspiera Seisylla; rodzeństwo spędza wspólnie kilka dni.
Pierwszy list.
wiosna 1971 • Brenna Longbottom • 2 040 słów
Suma przypadków Brenny. Śpiew memortka.
Pewnego wiosennego dnia, przechadzając się po lesie, Helloise natrafia na Brennę, przed którą memortek składa ostatnią pieśń, wiążąc ją klątwą, którą rozproszy dopiero pogrzebanie ptaszka. Uczynna kniejowa wiedźma odwiedza Longbottomów, aby nakłonić brygadzistkę do urządzenia pochówku.
lipiec 1971 • Lucy Rosewood • 3 022 słowa
krew o smaku opium
Yule 1971 • Leviathan Rowle • 3 456 słów
Po rodzinnej kolacji świątecznej Leviathan odprowadza Helloise do domu, gdzie zostaje namówiony do zostania na odrobinę dłużej. Czarodzieje przygotowują całkiem udane ciasto, po czym wchodzą w dyskusję wokół tematu bękartów.
lato 1972 • William Lestrange • trwa
krytyczna koncentracja autyzmu na metr kwadratowy
20/08/1972 • wizyta Lorraine Malfoy


Inne


Event Yule 2025 • pozafabularne
  • O jakim prezencie marzyła postać?
  • Najlepsze Yule.
  • Najlepszy prezent.
  • Czy postać płakała w Yule?
[ Prezent od Lucy Rosewood ] [ moodboards ]
Zakamarki duszy • pozafabularne
  • Kochać i niszczyć, być kochanym i być zniszczonym


dotknij trawy
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#7
13.05.2025, 21:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 17:07 przez Helloise Rowle.)  

Jesień 1972


wrzesień


• WĄTEK WARSZTATOWY •
03/09/1972 • Mona Rowle • 1 971 słów
Młodsza Rowle składa ciotce wizytę w jej domku w Dolnie Godryka. Kobiety rozmawiają o sytuacji w Kniei i teoriach spiskowych; Mona pyta o możliwość zrobienia przez Helloise regału do jej mieszkania.
06/09/1972 • Leviathan Rowle • 2 106 słów
Maida Vale. Usłyszawszy o niecodziennym zjawisku w ogrodzie Lestrange’ów, Helloise nie może powstrzymać się przed ujrzeniem dziwu na własne oczy. Leviathan zostaje w związku z tym ukarany jej towarzystwem. Wymieniają się teoriami na temat przyczyn, celu i sposobu powstania czarnych róż. Helloise zabiera kilka okazów.
07/09/1972 • Dægberht Flint • 3 283 słowa
Maida Vale. Nad ranem Helloise zaciąga Dægberhta do ogrodu. Rozmawiają podczas spaceru o ewenemencie, jakim są czarne róże; temat schodzi również na możliwości zdobywania nowych informacji o sytuacji w Kniei. Gdy natrafiają na samotną różę w oranżerii, Flintowi udaje się odczytać z niej wspomnienie o przybyciu róż do Anglii na pokładzie statku SS Canterbury. Hella zjada jedną z czarnych róż; oboje zabierają po kilka kwiatów do własnych eksperymentów.
07/09/1972 • Quintessa Longbottom • trwa
kradzież kota

spalona noc


• WĄTEK GŁÓWNY •
08/09/1972 • solo • 1 693 słowa
Problemata Heloissae.
Helloise przyjmuje w swoim domu rannego Śmierciożercę. Uznawszy go w swoim szaleństwie za wysłannika Matki, postanawia opatrzyć jego rany i ugościć w chacie. W pewnym momencie pękają szyby.
08/09/1972 • solo • 1 626 słów
Ars perficit.
Gotowanie eliksirów dla Śmierciożerców oraz wstępne porządkowanie domu.
Ingerencja MG: dwa krytycznie dobre eliksiry.
09/09/1972 • Scarlett Mulciber • 2 331 słów
Zadanie Zemsta.
Będąc świadkami mugolackiej napaści na czystokrwistą czarownicę, Helloise i Scarlett postanawiają ruszyć jej z odsieczą. Sytuacja szybko eskaluje w agresywną potyczkę, z której czarownice wychodzą obronną ręką. Udanym zaklęciem uwalniają wziętą na zakładniczkę ofiarę — Helloise zamienia jej włosy w węże kąsające rękę mężczyzny trzymającego nieszczęśnicę — po czym w wyniku nieudanego zaklęcia Mulciberówny w ulicę uderza olbrzymiej siły piorun. To przerażające zjawisko w połączeniu z szybką ofensywą Helloise wystarcza, aby zniechęcić napastników do dalszej walki.
Dwóch mężczyzn ucieka, jeden — już na początku pozbawiony przytomności — pozostaje na ulicy, a Helloise zabiera jego różdżkę jako trofeum. Czystokrwista NN-czarownica deportuje się.
09/09/1972 • Scarlett Mulciber, Baldwin Malfoy • 1 313 słów
Wędrując ulicami płonącego Londynu, Scarlett i Helloise natrafiają na Baldwina. Czarodziej ma złamany nos, wobec czego czarownica udziela mu eliksirów na ból i krwawienie.
09/09/1972 • Leviathan Rowle • 3 166 słów
Pomoc w zadaniu IV.IV.
Czarownica zjawia się z eliksirami w miejscu wskazanym jej wcześniej przez Leviathana. Po otrzymaniu od niego drewnianej maski — substytutu tych noszonych przez Śmierciożerców — udają się razem do Ataraxii.
09/09/1972 • Alexander Mulciber • 3 323 słowa
Do Helloise przyprowadzonej na spotkanie Śmierciożerców w celu wydzielania eliksirów podchodzi Alexander z rozerwanym ramieniem. Przy okazji opatrywania ran Mulciber pokazuje jej runę Hagalaz na swoim przedramieniu. Podany mu eliksir hamujący upływ krwi wykazuje ponadprzeciętne właściwości: zasklepia ranę cienką błoną.

wrzesień po spalonej nocy


11-12/09/1972 • Alexander Mulciber • trwa
psychosexual horror
12/09/1972 • Seisyll Rowle • rezerwacja
tego dnia muszę naprawić okna w chatce
12/09/1972 • post warsztatowy • 290 słów
Świece dla Dory.
14/09/1972 • Louvain Lestrange • 10 537 słów
Pobyt Helloise na spotkaniu Śmierciożerców okazuje się mieć swoje konsekwencje. Odnajduje ją Louvain, który potrzebuje rzemieślnika, który wykona dla niego materiały wybuchowe z rogu buchorożca. Lestrange odsłania się przed czarownicą z tym, że jest Zimnym, lecz moment przerywa krótkie pojawienie się Widm u granicy Kniei. Czarodzieje uciekają do domu Helloise, gdzie poją się alkoholem z opium, a Helloise przygotowuje miksturę, o którą została poproszona. Gdy czarownica szuka chwili odpoczynku po intensywnym wieczorze, Louvain postanawia zagrozić jej zdetonowaniem obojga, co kończy się konkursem mierzenia kutasów wymianą nieuprzejmości. Tuż przed wyjściem Śmierciożercy Helloise częstuje się jego trującą czarną krwią, halucynuje do rana i w szale zabija wszystkie swoje kury.
Była to najdziksza sesja, jaką do tej pory napisałam.
[SEN] 14-15/09/1972 • Louvain Lestrange • trwa
sen o śmierci
15/09/1972 • Leviathan Rowle • 3 750 słów
Leviathan zostaje zmuszony przez Helloise do uprzątnięcia krwawej plamy z jej podłogi w sposób raczej niestandardowy. Krew anonimowego Śmierciożercy zostaje zebrana do słoika, o który Rowle'owie postanawiają się pokłócić. Sprzeczkę wygrywa niestety silniejszy.
17/09/1972 • Ceolsige Burke • 4 760 słów
Zawodowa — wrzesień. Wianki i inne zaopatrzenie.
17/09/1972 • Dægberht Flint • trwa
niezapowiedziana wizyta
19/09/1972 • Lorien Mulciber • 3 301 słów
Do chaty na kurzej stopie przylatuje wilgowron. Ptak przemienia się w Lorien, dawną koleżankę Helloise ze szkoły. Kobiety rozmawiają krótko o tym, jak zmieniły się ich życia, dzielą pocałunek. Mulciber wyjawia znajomej, że w ostatnim czasie klątwa, którą jest obciążona, zaczęła się zaostrzać.
noc z 19 na 20/09/1972 • Gabriel Montbel • 3 397 słów
Miesiąc wróżb. Maida Vale. Dwoje zafascynowanych fenomenem czarnej róży spotyka się przypadkiem w ogrodzie. Rozmawiają o tarocie i kwiatach; Helloise kradnie Piątkę Pucharów z talii Gabriela. Odnajdują w ziemi flakon tajemniczego srebrzystego eliksiru, w którym czarownica węchem odkrywa kwiaty księżycowej rosy, wodę różaną i krew. Podczas spotkania czarodzieje bardzo się do siebie zbliżają.
20/09/1972 • Jahnavi Pandit, Alexander Mulciber • 814 słów
Choć tego dnia Helloise zaplanowała z Jahnavi wyjście do Kowenu Whitecroft, decyduje się zmienić kierunek ich wycieczki na niewielkie szkockie miasteczko, przy którym rośnie las. W domu Pandit odkrywa, że będzie im w tym wyjściu towarzyszył Alexander.
20/09/1972 • solo • 417 słów
Podczas wyprawy do Carrbridge Helloise odłącza się od swoich kompanów na jakiś czas, aby w samotności szukać kwiatów księżycowej rosy. Znajduje je na łące obrzeżającej gaj.
noc z 21 na 22/09/1972 • solo • 1 582 słowa
Chcąc przebłagać Boginię za grzechy mieszkańców Doliny, Helloise przygotowuje wielką ofiarę dziękczynno-błagalną z okazji Mabon. W zniszczonych domach pojawiają się stworzone przez nią stroiki i dary. Odwiedza rezydencje: Lestrange’ów, Longbottomów, Greengrassów oraz Bletchleyów, a także Faye Travers oraz pana Botta.
Plotka.  ||  Śledztwo Brenny.
22/09/1972 • event | Lorraine, Baldwin • trwa
Mabon. Wątek główny — Kowen. Nabożeństwo. Dary.
Posty: 1 (składanie daru) | 2

22/09/1972 • event | Leviathan • 1 556 słów
Mabon. Wątek główny — Pokątna. Kiermasz.
Podczas przechadzki przez stragany rozstawione z okazji Mabon rozmowa o świętach łatwo schodzi na tory religijności, która dzieli Rowle’ów.
22/09/1972 • sesja grupowa • trwa
Mabon. Rodzinna kolacja w Snowdonii.
23/09/1972 • wydarzenie towarzyskie • 5 688 słów
Wesele Geraldine i Ambroise'a.
Posty: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8
List z zaproszeniem od Alexandra.
[SEN] noc z 24 na 25/09/1972 • Dægberht, Lucy, Leviathan • trwa
Suma "Nie zamykaj oczu". i need a hero (upokarzające).
26/09/1972 • Louvain Lestrange, Leviathan Rowle • trwa
bomba cz.2 + wysępić krew na eksperymenty
26/09/1972 • Leviathan Rowle • rezerwacja
kurwaaaaaaaa
27/09/1972 • Leviathan Rowle • 2 309 słów
wyłapywanie salamander + jajco
29/09/1972 • Seisyll Rowle • rezerwacja
płaku płaku chlip chlip płaku jacy oni wszyscy niedobrzy

październik


01/10/1972 • Brenna Longbottom • 2 083 słowa
ołtarzyki
03/10/1972 • Leviathan Rowle • trwa
Miesiąc Miłości 2026. trauma w ministerstwie
05/10/1972 • Guinevere McGonagall • trwa
głaskanie kotka
08/10/1972 • Alexander Mulciber • 475 słów
briefing przed wycieczką do kniei

listopad


09/11/1972 • Alexander Mulciber • rezerwacja
idziemy na wrzosowisko


dotknij trawy
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa