• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Aktualizacje Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik

Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik
Bitch boży
The Lightbringer in the streets,
Delightbringer in the sheets
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
Połykacz ognia, akrobata cyrkowy
Pożoga gorejąca w niebieskich oczach (he's always in heat!!) i figlarne iskierki ognia: te igrające w jego spojrzeniu – zawsze zbyt intensywnym, jak u męczennika przeżywającego ekstazę – i te pośród zmierzwionych wiatrem blond włosów, w których blask pochodni wydobywa rudawe refleksy świetlne. Pod opuszkami wiecznie poparzonych palców czai się obietnica płomieni. Sam jest niczym żyjący płomień, z ruchami, w których tkwi niewymuszona pewność siebie – ale i swego rodzaju nieprzewidywalność. Ogień otula tego postawnego (1,80 m) mężczyznę równie szczelnie, co płaszcz bożej łaski, i tylko woń kościelnych kadzideł potrafi zamaskować towarzyszący mu zawsze swąd dymu i zapach benzyny. Podstawowe wyposażenie Jima obejmuje: uśmiech cherubina z renesansowych obrazów, bardzo charakterystyczny, wyjątkowo głęboki głos, w którym przebrzmiewają nuty irlandzkiego akcentu, starą podręczną biblię, elegancki komplet składający się z białej koszuli, dopasowanych spodni, kamizelki i niewielkiego noża od Flynna (all removable) oraz drewnianego krzyżyka (NOT REMOVABLE), a także chęć zbawienia całego świata (w butonierce).

The Lightbringer
#201
05.09.2024, 00:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.09.2024, 13:00 przez Morrigan.)  
Nadeszła wiekopomna chwila...
  • Zawadę Foliowa czapka 1 proszę zmienić na Świr 1 - opis pozostaje ten sam (nie wiem jak to się stało...)

  • Zawadę Brak edukacji 1 - zmieniamy na: Brak dokumentów 2:
    Kod:
    [Zawada="Brak dokumentów 2"] List do Hogwartu, owszem, otrzymał, ale wracać do żadnej szkoły nie zamierzał: wystarczyła mu pamięć o razach, które otrzymał rózgą w mugolskiej podstawówce. Niemniej jednak, oficjalne pismo z Hogwartu zachował, i pokazał nawet Bellom, kiedy trafił już do cyrku: wówczas był to jego jedyny skarb. Potem oddał list Layli - z wpisanymi trochę niezdarnie imieniem i nazwiskiem dziewczyny w miejsce jego własnych - żeby miała jakiś wyjątkowy fant do swojej zbieraczej kolekcji, skoro sama zaproszenia do Hogwartu nigdy nie otrzymała. Uczył się w taborze Bellów tego, co mógł, nie posiada żadnego formalnego wykształcenia, nigdy też nie przystępował do żadnych kursów państwowych.[/Zawada]

  • I dla równowagi wyrzucamy całkowicie zawadę Skrzat półkrwi 1 - przywrócę ją w rozliczeniu kwartalnym więc zostawię sobie tutaj cytacik, żeby przypadkiem nie zgubić
    [+]Spoiler
    Kod:
    [Zawada="Skrzat półkrwi 1"] Nie ma rzeczy, której odmówiłby swojej cyrkowej rodzinie. Z częścią z nich zna się od dzieciaka, razem się wychowywali i stawiali czoła przeciwnościom losu. Chociaż nie łączą ich więzy krwi, to kocha ich tak, jakby byli rodzonymi braćmi i siostrami. Podejrzewa, że to poniekąd jego wina, że są rozpuszczeni jak dziadowskie bicze, bo wystarczy, że napomkną przy nim o jakiejś zachciance, a Jimbo nawet wbrew sobie znajdzie w końcu sposób, by zdobyć na to pieniądze. [/Zawada]

Bóg zapłać! Serduszko

adnotacja moderatora
Wprowadzone! Serduszko @Jim


gniew mój wybuchnie
jak ogień będzie płonął
i nikt nie zdoła go zgasić
Bimbonierka
"boo hoo she stole the diamonds/killed a man" yeah, and? maybe he deserved it. the diamonds look great w her outfit. you just hate to see the girlboss winning.
wiek
41
sława
VI
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
Urzędniczka, zastępczyni szefa Departamentu Skarbu
Długie za pas, ciemnobrązowe włosy, zwykle starannie wystylizowane w nisko upięty kok, zdobny w połyskliwe świecidełka. Przerażająco głębokie, czarne oczy. Zawsze starannie ubrana: ustrojona w przepyszną, diamentową biżuterię, nosi drogie, wysokiej jakości szaty, najczęściej w odcieniach czerni, czerwieni, różu i fioletu, skrojone tak, aby podkreślić wszystkie atuty jej sylwetki. Porusza się z gracją godną tancerki. Choć jest niskiego wzrostu (mierzy dokładnie 1,55 m) dodaje sobie tych parę centymetrów więcej butami na obcasach. Bije od niej aura wyższości i pewności siebie.

Anastasia Dolohov-Burke
#202
05.09.2024, 00:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.09.2024, 13:02 przez Morrigan.)  
H-hej

Jest tak:
Kod:
[Krew] Czysta krew.

A czy może być tak?
Kod:
[Krew] Czysta krew, widmowidz.

Uzasadnienie: nie zależy mi na umce widmowidzenia, chcę mieć po prostu czuć dziwne motylki w brzuchu i mieć niejasne przebłyski czegoś, kiedy dotykam kradzionej biżuterii

adnotacja moderatora
Może być tak Słodziutki @Anastazja Dolohov-Burke


Please don't go
I'll eat you whole
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#203
06.09.2024, 20:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.11.2024, 12:51 przez Morrigan.)  
Podniesienie znajomości półświatka z I na II:
Znajomość półświatka (II): Sauriela życie skupia się na Nokturnie. To tam się szlaja, tam poznaje ludzi, tam nawiązuje przyjaźnie, znajomości i kontakty. Tam też więc wszystko załatwia i radzi sobie z codziennością. Nokturn i Podziemne Ścieżki są jak jego drugi dom i zna bardzo dobrze te ponure zakątki. Sam sobie jest tam bossem i wydziera swoje kawałki ziemi.

Zmiana z Wpływowy Wróg III na Toksyczna Rodzina II
Toksyczna Rodzina (II): Joseph to wiekowy wampir, który przemienił Sauriela i poczuwa się do bycia jego ojcem, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, kiedy twój biologiczny nadal żyje. Rookwood z nazwiska i krwi - Joseph - wrócił po wielu latach na rodzinne ziemie, ściągnięty właściwie ideałami Czarnego Pana, choć to potężne stworzenie niekoniecznie wyznaje wszystkie ideały, to na pewno współdzieli tą największą - czystość krwi. Sauriel się go boi. Może nawet bardziej niż Czarnego Pana.

W związku z tym zmienia się sporo, bo waga przewaga i zawad. WIĘC...
Proszę o dopisanie zawad:

Brak energii (I): Koty sypiają średnio po 12-16 godzin dziennie, a Sauriel - w pełnię. Prawdziwa pięta achillesowa, która sprawia, że Czarny Kot zaszywa się w swoim legowisku i niekoniecznie jest skłonny wychodzić.

Samotnik (I): Tak się dzieje, że kot to samotnik z natury i chodzi swoimi ścieżkami. Sauriel nie jest fanem wielkich zgromadzeń i zazwyczaj się wtedy wycofuje. Woli samotność w czterech kątach niż imprezy, które huczą od gawiedzi.

Skrzat półkrwi (I): Kwestia wierzytelności dzienniczka długów jest prowadzona u Sauriela bardzo skrzętnie. Prawie wszystko traktuje na tej zasadzie, nawet "przyjacielskie przysługi". I chociaż takim przysługom odmawia, to na pewno nie osobom bliskim. Mogą być już mocno zadłużeni, ale powiedzieć "nie"? Przecież o to chodzi, żeby trzymać się razem w tych zjebanych czasach, tak?

adnotacja moderatora
Wprowadzone: znajomość półświatka i skrzat półkrwi. Reszta w ramach rozliczenia, ewentualnie innych zmian Serduszko @Sauriel Rookwood


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
Sexy Bailiff Superstar
just get a grip and scratch this mercy off like lice
real love's unforgiving
wiek
48
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Komornik
Dojrzały mężczyzna słusznego wzrostu 165 cm, zazwyczaj poruszający się w butach dodających mu dobre dwa cale. Jego posiwiałe włosy wciąż błyszczą dawnym brązem, podkrążone oczy — czernią. Pachnie palonym tytoniem, skórą i drzewem sandałowym.

Albert Rookwood
#204
14.09.2024, 15:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.09.2024, 16:29 przez Morrigan.)  
Cześć. Przychodzę ze zmianami, które moim zdaniem są trochę zbyt rozległe, żeby się rozdrabniać, więc wrzucę w kod po prostu całość poprawionej KP.

Kod:
[Imię i nazwisko] Albert Eryk Rookwood
[Urodzenie] 24.11.1924 | strzelec | numerologiczna 6 – nauczyciel
[Stan cywilny] żonaty
[Krew] czysta
[Zamieszkanie] Mieszka ze swoją żoną w Windsor, na obrzeżach Londynu. Posiada również mieszkanie w kamienicy na Alei Horyzontalnej.
[Pochodzenie] Syn Edwarda Rookwooda, Biegłego w Biurze Koronera, oraz Cynthii Rookwood (z d. Parkinson), historyczki. Wychował się w posiadłości Rookwoodów, po ślubie z Heleną Mulciber w 1945 r. przenieśli się razem do Dartmouth, gdzie mieszkali aż do lata 1969 r.
[Kształtowanie] [3k]
[Rozproszenie] [4k]
[Transmutacja] [1k]
[Zauroczenie] [3k]
[Nekromancja] [2k]
[Translokacja] [1k]
[Percepcja] [2k]
[Aktywność fizyczna] [2k]
[Charyzma] [2k]
[Rzemiosło] [0k]
[Wiedza przyrodnicza] [0k]
[Wiedza o świecie] [2k]
[Poziom spaczenia] III – dzięki standardowemu wychowaniu rookwoodowskiemu już w dzieciństwie zinternalizował wszystkie drapieżne wartości fanatyków Czarnego Pana. Przedkłada sprawiedliwość ponad litość, nie posiada rozwiniętej umiejętności introspekcji i zdecydowanie woli przekształcać niejasne, uciążliwe emocje w znajomy, męski gniew. Uważa, że empatia jest towarem deficytowym, którym zarządzać powinno się bardzo ostrożnie. Jedną z najważniejszych dla niego wartości jest szacunek, na który trzeba zapracować poprzez nieustraszoną służbę temu, w co się wierzy. O ile z biegiem lat jego temperament znacznie się uspokoił, o tyle wybuchy wściekłości sprzed dziesięciu, dwudziestu lat zdążyły udowodnić mu, że czysta przemoc najlepiej przywołuje do porządku każdego –  wroga, przyjaciela, żonę czy dziecko.
[Różdżka] włókno ze smoczego serca | osika | 10 cali | sztywna
[Zwierzę totemiczne] orzeł przedni
[Aura] brązowa z przebłyskami wyblakłego różu
[O zdolnościach] W młodości był piekielnie zazdrosny, że nie był ani pierworodnym, ani ulubionym synem swojego ojca. Nie znał innego źródła dumy niż swoje pochodzenie, co popchnęło go do szybkiej radykalizacji. Postrzegając mugoli jako paskudną skazę na świecie, jako istoty niższe, niż zwierzęta, ale znacznie bardziej zdradzieckie, zdecydował się zaangażować w utrzymywanie silnej, kompleksowej separacji między światem magicznym a niemagicznym. Już we wczesnych latach nauki szkolnej stawiał nacisk na magię rozproszenia i zauroczenia, pragnąc przygotować się do pracy na stanowisku Amnezjatora. W końcu któż inny byłby w stanie wystarczająco rygorystycznie i bezwzględnie potraktować tych, którzy zagrażali światu jego rodziny?
W Hogwarcie wykazywał znaczący talent do magii kształtowania, rozproszenia i uroków, niestety transmutacja okazałya się być w dużej mierze poza jego zasięgiem. Zupełnie ignorował dziedziny wiedzy związane z rzemiosłem, przyrodą i te, które były czysto teoretyczne. Przez dłuższy czas interesował się sportami kontaktowymi, których uprawianie pozwoliło mu osiągnąć godną podziwu sprawność fizyczną. Niestety z wiekiem jego stan zdrowia znacznie się pogorszył, przez co obecnie polega wyłącznie na swoich umiejętnościach magicznych. Na szczęście w szkole nauczył się teleportacji, która obecnie ratuje go z większości sytuacji, w których dostałby zadyszki.
Aby stać się bardziej użytecznym w wypełnianiu rodzinnej misji wspierania skrajnych ugrupowań, we wczesnej dorosłości zdecydował się podążyć śladami ojca oraz braci i rozpoczął pod ich okiem naukę nekromancji, ostatecznie zdobywając w tej dziedzinie pewne doświadczenie.

[h4]Przewaga rodowa[/h4]
[przewaga="Jak patrzę tak to mnie widać, a jak tak to już nie"]Ćwiczył tę umiejętność już w młodości, gdyż uznawana była za istotne narzędzie w jego przyszłej służbie promagicznym separatystom. Możliwość wejścia do niemal każdego pomieszczenia okazała się być przydatna również podczas pracy w terenie z dłużnikami, częściej jednak używa jej podczas mniej legalnych przedsięwzięć.[/przewaga]

[h4]Przewagi[/h4]
[przewaga="Oklumencja [III]"]Jego fascynacja tą sztuką zaczęła się w drugiej połowie lat 40, kiedy dowiedział się o nieszczególnie legalnym precedensie nieoficjalnego nauczania oklumencji i legilimencji pośród pracowników Ministerstwa. Pierwsze lekcje odbierał w domach wtajemniczonych Brygadzistów, szybko porzucając jednak tę potencjalnie niebezpieczną opcję i zwracając się ku swojemu starszemu bratu, Chesterowi Rookwoodowi, który zaoferował mu pomoc i to dzięki wieloletnim treningom z nim i jego nauczycielami udało mu się osiągnąć rzeczywistych poziom zaawansowania w tej sztuce.[/przewaga]

[przewaga="Hipnoza [III]"]Na żmudnej nauce tej umiejętności skupił się podczas dwuletniego stażu w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof, gdyż była ona niezbędna w pracy na stanowisku Amnezjatora, którego objęcie było jego główną aspiracją zawodową.[/przewaga]

[przewaga="Zastraszanie [I]"]Wciąż pamięta to, jak ojciec odzywał się do jego matki i do jego braci. Odtwarzał te sceny przez lata ze swoim rodzeństwem, później – z rówieśnikami w Hogwarcie. Intymidacja to często jego pierwszy odruch, na tyle silny, że w dorosłym życiu często przysparzał mu problemów. Mimo wszystko, umiejętność zastraszenia przeciwnika okazała się przydatna w pracy na wszystkich stanowiskach, które w życiu zajmował.[/przewaga]

[przewaga="Znajomość półświatka [I]"]Kiedyś o marginesie społecznym słyszał jedynie historie, które jego bracia opowiadali mu w pubie nad piwem, ale w ciągu ostatnich kilku lat zupełnie się to zmieniło. Jak się okazuje, na komornika czekają wspaniałe okazje, gdy tylko przekroczy próg jakiegokolwiek zaplutego lokalu na Nokturnie.[/przewaga]

[h4]Zawady[/h4]
[zawada="Mizantrop [I] – mugole"] W latach najbardziej formacyjnych otaczały go autorytety żywiące wręcz morderczo intensywne sentymenty antymugolskie, które prędko przejął. Przez kilkadziesiąt lat swojego życia służył pomocą kolejnym organizacjom magicznej supremacji, z którymi w pewnym momencie powiązany był praktycznie każdy członek jego rodziny. Potrzeba hierarchizacji i separacji rasy magicznej była dla niego oczywista jak oddychanie, nigdy nie poświęcał tym kwestiom zbyt wiele swoich zasobów intelektualnych.[/zawada]

[zawada="Uparciuch [I]"]Jest bardzo konkretnym mężczyzną, który ceni sobie klarowność definicji, porządek w relacjach międzyludzkich i wymierne efekty podejmowanych działań, dlatego też ostro reaguje na jakiekolwiek próby wprowadzania chaosu w jego życiu. Uważa się za człowieka wystarczająco rozsądnego i kompetentnego, aby wszelkie podważanie słuszności jego poglądów i czynów uznawać za przejaw niedojrzałej krnąbrności i zwyczajny brak szacunku.[/zawada]

[zawada="Wysoka stawka [I]"]Od zawsze niemal przesadnie angażuje się w każdy konflikt i w każdą okazję do rywalizacji. Każdą przegraną uznaje za osobisty afront i aby uchronić się przed upokorzeniem, nawet przed samym sobą, większego bez wahania posunie się do oszustwa lub przemocy.[/zawada]

[Zawada="Uzależnienie [I] – nikotyna"]Pierwszego papierosa (którym z resztą poczęstował go sam Ojciec), wypalił triumfalnie w dzień po swojej graduacji, ostatniego prawdopodobnie nie dłużej niż piętnaście minut temu. W życiu wydał fortunę na przeróżne wyroby tytoniowe, włączając w to cygaretki, mieszanki tytoniu fajkowego, snus, tabakę, czy nawet pastę do zębów i perfumy. Ostatnio szczególnie upodobał sobie cygara i z tegoż też powodu w zeszłym roku wraz z żoną odwiedził Kubę.[/Zawada]

[Zawada="Choroba przewlekła [I] - guz płuca"]Częsty kaszel, brak tchu i nocne duszności nareszcie zmusiły go do zbadania swoich dróg oddechowych. Magimedycy znaleźli w jego lewym płucu niewielki guz, jednak wciąż nie ma pewności, czy nie jest on złośliwy. Od kilku miesięcy żyje w pewnym zawieszeniu, raz po raz poddając się kolejnym testom i sypiając coraz gorzej.[/zawada]

[zawada="Mięsożerca [I]"]Od czasu zdiagnozowania choroby gość przeszedł na dietę-cud, która ma zabić chorobę w zarodku. Dotąd nie zabiła, ale Albert posiada dostęp do wystarczająco przekonujących źródeł, aby nie chcieć przerywać swojej niecodziennej kuracji; wszakże wszystko potrzebuje czasu.[/zawada]

[zawada="Brudny sekret [II] – sponsoring"]Młode dziewczęta (i chłopcy, [s]ze względu na specyfikę SOL-a[/s]) niezmiennie przyciągały jego wzrok swoimi świeżymi, jędrnymi kształtami, rumianymi buziami i delikatnymi uśmiechami. Jego żona przez lata wyczerpującego małżeństwa zdążyła stracić każdą z tych zalet, łącznie ze słodką niewinnością charakteru, którą już dawno zastąpiła ponura gorycz, przypominająca mu tylko o jego własnym stanie zdrowia. Tęsknota za tym, co minęło, popycha go do wydawania znacznych sum pieniędzy w ramach finansowego wsparcia szczególnie urodziwych kokietek Nokturnu. Za szczególny rarytas uznaje towarzystwo tych, które ledwo wkroczyły w dorosłość.[/zawada]


[Edukacja] Hogwart, Slytherin, rocznik 1936. Przez większość czasu spędzonego w szkole znany był głównie ze swojej impulsywności, efekciarstwa i charakterystycznej dla swojego rodzeństwa brutalności, gdyż pod kątem osiągnięć akademickich pozostawał boleśnie przeciętny, na Owutemach osiągając wynik PO jedynie w Zaklęciach i urokach, OPCM i, o dziwo, we Wróżbiarstwie. Poza grupką raczkujących faszystów nie był lubiany i tylko raz udało mu się zbliżyć do jakiejkolwiek dziewczyny, która niedługo po opuszczeniu edukacji zaginęła.
[Doświadczenie] Zaraz po ukończeniu Hogwartu podjął dwuletni staż w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof, aby później 24 lata przepracować jako Amnezjator w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym. Praca na tym stanowisku zaskakująco go satysfakcjonowała, lecz ze względu na stopniowe podupadanie na zdrowiu i przychodzące z wiekiem zmęczenie, zrezygnował z niego i następne 2 lata spędził jako asesor komorniczy, przygotowując się jednocześnie do egzaminu komorniczego, który ostatecznie zdał za pierwszym podejściem.
[Aktualne miejsce pracy] Od sierpnia 1971 pracuje jako komornik w Departamencie Skarbu.
[Cechy szczególne] Szczególnie ciemne oczy i chrapliwy głos wieloletniego palacza.
[Rozpoznawalność] III – znany głównie w kręgach rodzin czystokrwistych, które oddane są Czarnemu Panu, oraz w DMWiK. Kojarzy go też większość barmanów w pubach na Nokturnie i kilkoro sutenerów. Jako że dopiero zaczął pełnić funkcję pełnoprawnego komornika, nie zdążył jeszcze wyrobić sobie znaczących kontaktów.
[Mistrz Gry] Jak umrze, to umrze. Standardowo.
[Koniec psot]

Tutaj lista wydatków:
  • Wiedza o świecie z k1 na k2 (100 PD)
  • Percepcja z k1 na k2 (100 PD)
  • Nekromancja z k1 na k2 (100 PD)
  • Zastraszanie [I] (100 PD)
  • Znajomość Półświatka [I] (100 PD)

Jeśli potrzebna jest bardziej szczegółowa rozpiska zmian, niech ktoś da mi znać na Discordzie, to poprawię!

adnotacja moderatora
Zmiany wprowadzone Serduszko jak coś, to nazwę konta możesz zmienić sobie sam w ustawieniach @Eryk Rookwood
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#205
15.09.2024, 19:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2024, 22:38 przez Morrigan.)  
Hej, chciałabym wprowadzić zmiany do kp:
wydanie 100 PD na drugą kropkę z translokacji
wydanie 400 PD na drugą i trzecią kropkę z wiedzy o świecie
wydanie 100 PD na przewagę "prowadzenie pojazdów" i dla wyrównania dodanie zawady "porywczy"

opisy:
Prowadzenie pojazdów (I): Spędzanie czasu w towarzystwie mugoli zainspirowało ją, żeby nauczyć się prowadzić auto. Okazuje się, że zasuwanie po autostradzie jest prawie tak satysfakcjonujące jak latanie.

Porywczy (I): Electra nigdy nie była typem osoby, która szczegółowo analizowałaby sytuację zanim coś zrobi. Zdecydowanie częściej zdarza jej się działać spontanicznie, co miewa różne skutki.

Jeśli jest taka możliwość, chciałabym też zmienić opis zwierzęcia totemicznego z "konia" na "dziką klacz" (albo po prostu "klacz").

adnotacja moderatora
Zmiany wprowadzone Serduszko sprawdź, proszę, czy wszystko się zgadza Pwease @Electra Prewett
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#206
17.09.2024, 16:39  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.09.2024, 17:40 przez Morrigan.)  
Dzień dobry, chciałabym prosić o zmianę:

Poziom spaczenia: poziom II

na

Poziom spaczenia: poziom I

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Isaac Bagshot
Sunshine
Pretty brown eyes and a mind full of thoughts.
wiek
21
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Stażystka w MM
Promienny uśmiech zawsze zdobi jej twarz, wydawać by się mogło, że nigdy się nie smuci. Patrzy na świat bystrymi oczami w kolorze orzecha laskowego. Włosy ma zazwyczaj brązowe, chociaż latem gdzieniegdzie pojawiają się jasne pasemka, kiedy pozwoli słońcu je musnąć swoimi promieniami. Usta różane, nos lekko zadarty, twarz obsypana piegami. Jest szczupła, nie należy do wysokich kobiet, bo ma około 168 cm wzrostu.

Rita Kelly
#207
19.09.2024, 19:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.09.2024, 17:33 przez Morrigan.)  
Dzień dobry,
W ramach zmian pierwszokwartałowych chciałabym dokupić przewagę:

Kod:
[Przewaga="Występowanie (I)"] Panna Kelly bardzo lubi być w centrum zainteresowania. Chętnie grywa publicznie na fortepianie, czy zabawia publiczność podczas występów. Scena jest jej miejscem, trudno oderwać od niej oczy, gdy się tam pojawia.[/Przewaga]

i na zrównoważenie

Kod:
[Zawada="Świniowstręt (I)"] Boi się tych obrzydliwych, różowych stworzonek z paskudnymi ogonkami.[/Zawada]

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Rita Kelly
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#208
20.09.2024, 07:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.09.2024, 22:13 przez Morrigan.)  
ostatni raz

Wyrzucamy: Tworzenie eliksirów i maści 2

Dajemy w to miejsce:
  • update z wagi 1 na 2: Znajomość półświatka 2
    Kod:
    [Przewaga="Znajomość półświatka 2"] Armand Malfoy, znany w magicznym podziemiu jako [i]Orfeusz[/i], od wielu lat taplał się się w ściekach czarodziejskiego świata, oscylując między pospolitym łajdaczeniem się, a załatwianiem za kulisami prawa ciemnych sprawek na korzyść rodu Malfoy. Zawsze miał talent w zjednywaniu sobie odpowiednich ludzi, wychodząc obronną ręką z najgorszych tarapatów dzięki szerokiej siatce znajomości, w którą z czasem wciągnął także swoją jedyną córkę. Zajmując się szeroko pojętym handlem informacjami, Lorraine chętnie korzystała z wpływów ojca aż do lata 1972 roku, kiedy to oboje silnie poróżnili się ze sobą podczas rodzinnej kłótni. Przez wszystkie lata swojej bytności na Nokturnie i Podziemnych Ścieżkach, młoda Malfoy zdążyła jednak stać się integralną częścią przestępczego półświatka: zawarła wiele ważnych znajomości, zbudowała własne sojusze, a choć odczuwa brak części utraconych kontaktów i korzyści z protekcji Armanda, duma nie pozwala jej zwrócić się do ojca o pomoc. Lorraine pragnie stać się jedną z kluczowych postaci magicznego podziemia i sukcesywnie dąży do poszerzania swoich wpływów w półświatku.[/Przewaga]

  • a w powstały wolny slot: Występowanie 1
    Kod:
    [Przewaga="Występowanie 1"] Wrodzona charyzma, przesadna wręcz skłonność do teatralności i pewność siebie zakrawająca o arogancję - Lorraine, nawykła do nieustannej gry pozorów z całym światem i z samą sobą, [i]zawsze gra[/i], nawet wtedy, kiedy nikt na nią nie patrzy. Urodzona aktorka, nie ma problemu z wystąpieniami publicznymi, chętnie pławiąc się w blasku atencji, nieważne, czy jest akurat na scenie, czy poza nią: jako półwila potrafi przyciągnąć do siebie ludzi, ale doskonale wie też, co powiedzieć i jak się zachować, by podbić ich serca.[/Przewaga]

DZIĘKUJĘ Serduszko

adnotacja moderatora
Wprowadzone (z poprawką w opisie z lata na wiosnę) Słodziutki @Lorraine Malfoy


Yes, I am a master
Little love caster
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#209
20.09.2024, 12:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.09.2024, 19:41 przez Morrigan.)  
siemanko

głupia sprawa, ale okazało się, że jednak nie nienawidzę mężczyzn (poza wyjątkami) XDDD

proszę więc o wyrzucenie zawady Mizantrop I i w zamian wstawienie innej nienawiści:

Kod:
[b]Zazdrosny I:[/b] Maeve, choć darzy Lorraine Malfoy głębokim, intensywnym uczuciem, zaczyna coraz gorzej radzić sobie z myślą o tym, że ktoś inny mógłby się do niej zbliżyć. Jej zazdrość zakrawa na chorobliwą, przez co reaguje z wrogością wobec każdego, kto zwraca na Lorraine zbyt dużą jak na gust Mewy uwagę. Osobiście uważa własne zachowanie za niedorzeczne, ale wbrew sobie nieustannie czuje, że musi bronić swojej miłości przed niechcianą konkurencją. Jest nie tylko gotowa, a nawet chętna posunąć się do przemocy fizycznej wobec każdego, kto okaże się kimś więcej niż tylko przyjacielem dla Lorraine - zwłaszcza jeśli są to mężczyźni, których uważa za zwyczajnie niegodnych jej osoby.

thank you from the mountain

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Maeve Chang


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
Loverboy
'It gets better!!!'
stfu It got worse-
wiek
22
sława
II
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Brak
Ciemne długie i niesfornie wywijające się włosy, gęste brwi i szeroki uśmiech. Charles to wysoki na 188 centymetrów młody mężczyzna. Nie wyróżnia się imponującą muskulaturą, ale nie jest też chuderlawy. Do życia ma tyle samo dystansu, co do siebie, więc bardzo często można usłyszeć jak się śmieje. Ciemne oczy to zwierciadła jego duszy, a te już nie tak często wyrażają pozytywne emocje. Ubiera się luźno, stawia na swetry, golfy, czasami nawet bluzy czy mugolskie (!) trampki. Przy pierwszym spotkaniu często wydaje się czarujący, momentami szarmancki. Rodzice próbowali wyuczyć go bardziej wyrafinowanego akcentu, ale Charlie do dzisiaj nie pozbył się pozostałości dewońskiego zaciągania, co uwydatnia się w momentach ekscytacji i upojenia alkoholowego.

Julien Fitzpatrick
#210
22.09.2024, 15:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.10.2025, 22:24 przez Julien Fitzpatrick.)  
Z racji na wprowadzenie zmian w przewagach oraz dodania nowych kategorii do KP, poproszę o dopisanie poniższych:

Proszę o wyrzucenie Teleportacja II oraz Teleportacja łączna I. Z racji tego, że 'translokacja' była przeze mnie wzięta na 3k tylko i wyłącznie z powodu tych dwóch umiejętności, proszę o zmianę:
  • Zauroczenie z 2k na 3k
  • Translokacja z 3k na 2k

Proszę dodać, zamiast powyższych dwóch przewag, poniższą:

Kod:
[b]Hipnoza | III:[/b] Była to jedyna umiejętność, przez którą spędził co-nieco więcej czasu z ojcem. Jeszcze przez pracą w Ministerstwie, Albert nakłaniał syna do nauki hipnozy, prawdopodobnie, aby w późniejszych latach przekonywać go, aby podjął pracę w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym. Charles, ze względu na nacisk ze strony starszego brata, przystał na te lekcje. Nie były one częste, ale, gdy parę lat później został Amnezjatorem, umiejętność okazała się dość przydatna, wręcz obowiązkowa do pracy. Wtedy też ją podszlifował.

Thanks from the mountain.

adnotacja moderatora
Kontakt na PW.


I won't deny I've got in my mind now all the things we'd do
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (35): « Wstecz 1 … 19 20 21 22 23 … 35 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa