• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
Ambrosia McKinnon

Ambrosia McKinnon
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#61
28.08.2025, 15:12  ✶  
wiadomość z 3 września

SZ.P. MCKINNON
Sąsiadko
Coś tam mi się obiło o uszy, że właściciel Białego Wiwerna poszukuje egzorcysty. Od razu pomyślałem, że to wielka szkoda, że ma Pani pełen grafik do końca miesiąca i może zakontraktować mu usługę dopiero na październik. Co za strata, że będzie musiał tyle czekać albo szukać egzorcysty poza naszym lokalnym kręgiem. I jeszcze ta ostatnia podwyżka cen w zakładzie Ataraxia — ale tak trzeba, ja Panią rozumiem, bo i te duchy podobno trafiły mu się wyjątkowo paskudne.

Chylę kapelusza
Woody Tarpaulin
Skromny Karczmarz zza rogu


piw0 to moje paliwo
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#62
18.11.2025, 18:14  ✶  
Od Spalonej Nocy możesz zauważyć delikatnie większe zainteresowanie swoją lokacją. Czasami przyłapujesz kogoś na wpatrywaniu się w okno lub witrynę, ale nie wyczuwasz od obserwatora żadnych negatywnych intencji.

Mistrz gry edytował twoją kartę lokacji dodając do niej nowe zabezpieczenie. @Ambrosia McKinnon
oceanic feeling
I have always loved foolishly --
like oceans love the moon:
with a pull too strong to soothe,
with tides that bruise.
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
bezpieśny
zawód
wagabunda
Niesamowicie piękny człowiek. 179 centymetrów wzrostu; długie, lekko falujące się, brązowe włosy. Srebrzyca. Czasami jego oczy w świetle mogą wydawać się złote. Sporadycznie kilkudniowy zarost. Kilka blizn, które zdobył na morzu, większość zakryta runicznymi tatuażami zamkniętymi w kołach. Nie używa żadnych perfum – czuć od niego pot, morze, alkohol i las.

Dægberht Flint
#63
16.01.2026, 00:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.01.2026, 00:03 przez Dægberht Flint.)  
Panno McKinnon,

mam nadzieję, że ten list zastanie pannę w zdrowiu mimo okropnych zdarzeń, jakie sięgnęły Londynu w ostatnich tygodniach. Być może uzna panna tak bezpośrednią propozycję za zbyt śmiałą - przyjmę rzecz jasna odmowę i proszę się moją sprawą nie kłopotać, acz nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował nawiązać kontaktu. Nie mieliśmy na górskim szlaku szans porozmawiać o tym, co nasz łączy, a zdążyłem wyłapać, że para się panna tymi samymi dziedzinami magii co ja i robi to zawodowo w gabinecie, na adres którego zamierzam nadać tenże list. Przyznam szczerze, że chociaż jestem bardziej podróżnikiem niż egzorcystą i dotąd rozmawiać o moich doświadczeniach wystarczyło mi z gwiazdami i wiatrem, to odkąd zszedłem na ląd, bardzo brakuje mi kontaktu z kimś o podobnych przeżyciach. Dałaby się może panna zaprosić na filiżankę herbaty? Łatwo mnie teraz znaleźć, bo pomieszkuję u naszego wspólnego przyjaciela. Zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko teraz w stolicy o lokal, który by nie cuchnął spalenizną, ale kiedyż niby lokalne biznesy potrzebowały naszego spotkania bardziej niż dziś?

Niech Matka ma pannę w opiece,
Dægberht Flint

@Ambrosia McKinnon


Matka nadała mi takie imię,
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr
Czarodziej
Większość ludzi nie jest tak fałszywa, jak myślisz, ani tak szczera, jak sobie wmawiasz
wiek
24
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
Malarz
Przeciętnego wzrostu (178 cm), bardzo szczupły mężczyzna o błękitnych oczach. Piegi na nosie i policzkach wyróżniają go z tłumu, podobnie jak wiecznie ułożone w nieładzie ciemnoblond włosy. Ubiera się zwykle skromnie, chociaż ciuchy są zawsze czyste i niepogniecione.

Oliver McKinnon
#64
17.02.2026, 13:49  ✶  
Odpowiedź na ten list


Gnojju zasrany zajebany.

Do liściku dołączono opakowanie mugolskich tabletek. Prostokątny kartonik był biały, a starannie wymalowane litery SPIERDALAJ mieniły się na różowo. W środku znajdowały się zwykłe cukierki w tak samo obrzydliwym, landrynkowym kolorze.
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#65
21.06.2026, 20:00  ✶  

—05/10/1972—


Ambrosio,

z wielką radością przyjąłem Twój list. Ufam, że jest to oznaka tego, że wydarzenia minionych tygodni nie odcisnęły na Tobie zbyt głębokiego piętna. Wiele bym oddał, aby móc chociaż w części ulżyć bólowi i niepokojowi naszych wiernych w tym trudnym czasie. Choć od fali pożarów minęło już trochę czasu, nasz kowen nadal mierzy się z konsekwencjami tamtego okrutnego dnia. Codziennie przychodzą do nas ci, którzy potrzebują praktycznej pomocy, wsparcia lub zwykłego słowa otuchy.

Tym bardziej cenię Twoją gotowość do niesienia pomocy. W nadchodzącym miesiącu naszym głównym zadaniem jest przygotowanie się do spotkania wspólnoty na obchodach Samhain. Wszystko wskazuje na to, że w przeciwieństwie do ostatniego Lammas, święto duchów odbędzie się w bardziej kameralnej scenerii, poza terenem Londynu. Nie oznacza to jednak, że zabraknie na nim naszych kapłanek i kapłanów.

Jeśli faktycznie chcesz zacząć współpracę z tutejszymi kapłanami i kapłankami, sądzę, że asystowanie przy przygotowaniu naszych stoisk oraz wyrobów będzie doskonałym pierwszym krokiem. Pozwoli Ci to nie tylko lepiej nas poznać, lecz także wejść w rytm naszej pracy. Przyznam szczerze, że pakowanie kalendarzy i modlitewników nie jest zbyt porywającym zajęciem, ale myślę, że z uwagi na specyfikę święta Samhain szybko znajdziemy Ci coś ciekawego do roboty.

Moje lokum na Alei Śmiertelnego Nokturnu nie nadaje się obecnie do użytku, dlatego tymczasowo przeniosłem się do kwatery głównej kowenu. Dzięki temu pozostaję do dyspozycji przez większą część dnia - chyba że obowiązki służbowe w Ministerstwie Magii wzywają mnie w inne miejsce.

Daj proszę znać, kiedy chciałabyś do nas przyjść; zadbam o to, aby przygotowano dla nas drobny poczęstunek.

Niech światło Matki prowadzi Cię w nadchodzących dniach,
Sebastian Macmillan
Czarodziejska legenda
Żyw czy martwy tu zagości,
będzie mąka z jego kości
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Średniowieczny olbrzym żyjący w zamczysku na szczycie łodygi zaczarowanej fasoli. Lubował się w przerabianiu kości swoich ofiar na mączkę, z której wypiekano dla niego chleb. Smakołyk popijał krwią angielskich mężczyzn. Właściciel wielu cennych artefaktów, między innymi kury znoszącej złote jajka czy magicznej harfy.

Bran Krwiopijca
#66
10.08.2026, 19:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.08.2026, 19:18 przez Bran Krwiopijca.)  
zadanie od mistrza gry
Do kamieniczki bezpośrednio sąsiadującej z Ataraxią wprowadził się jakiś czas temu młody Hindus o podejrzanie złowrogim obliczu. Wiesz o tym, bo jego balkon znajduje się na podobnej wysokości, co okna Twojego piętra, więc możesz podejrzeć tyle-o-ile, jakie zaprowadził w mieszkanku orientalne porządki.
Oprócz pięknego dywanu i egzotycznego pupila w postaci czarnej pantery jegomość przywiózł do Londynu pungi — piszczałkę kojarzoną popularnie jako instrument wykorzystywany do zaklinania węży. Pan Hindus grywa przy otwartym oknie, więc dźwięk się niesie i choć stłumiony, to dociera do Ataraxii nawet gdy Twoje okna są zamknięte. Grywa on jednak całkiem dobrze i tylko z rzadka nocami, więc może dałoby mu się to wszystko wybaczyć, gdybyś nie zaczęła obserwować dziwnych zbiegów okoliczności.
Pewnej nocy Twoje sny przeobraziły się w pasmo psychodelicznych koszmarów. Po przebudzeniu czułaś się wycieńczona, a choć szczegóły nocnej mary rozmyły się szybko, to pamiętałaś z niej bardzo dokładnie jedno: dźwięk tej przeklętej indyjskiej piszczałki.
Następnych kilka dni sąsiad wciąż grywał, lecz robił to o normalnych porach i nic szczególnego się nie wydarzyło.
Drugi z podejrzanych incydentów miał miejsce, gdy na chwilę pozostawiłaś klienta w poczekalni, aby przygotować gabinet na jego przyjęcie. Gdy wróciłaś, aby prosić do środka, okazało się, że klient zniknął bez słowa. Z zewnątrz dochodziły niknące dźwięki pungi. Hindus znów grał.
Jeśli wciąż miałaś wątpliwości co do tego, że Twój sąsiad jest muzycznym mistrzem zauroczeń, to straciłaś je dziś. Z dowolnego powodu uchyliłaś okno, a wówczas znajoma melodia piszczałki wpadła do środka w pełnym brzmieniu. Poczułaś, jak powoli wokół Twojego umysłu zaczyna się owijać jakiś niecny urok.

Załóż sesję, w której odegrasz ostatnie z opisanych wydarzeń oraz zdecydujesz o dalszych krokach (bądź ich braku).
Jeśli w pierwszej próbie uda się z sukcesem rozproszyć urok, postaci nie dotykają żadne efekty. Słaby sukces również pozwala Ambrosii swobodnie działać, lecz przez dwie kolejki towarzyszy jej podskórny niepokój. Jeśli ktoś jej towarzyszy, rzuca na rozproszenie niezależnie.
Oznacz mnie przy porażce lub ewentualnej próbie konfrontacji z sąsiadem.

Zadanie do rozliczenia cechy Niewygodni sąsiedzi dla lokacji: gabinet spirytystyczny "Ataraxia".
@Ambrosia McKinnon
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#67
11.09.2026, 21:55  ✶  

—06/10/1972—


Londyn, 8 października 1972

Ambrosio,

zawstydzasz mnie. Nie mam pojęcia, kto chciałby codziennie rano pić kawę w kuchni i przyglądać się jak na niego patrzę z kalendarza. Mimo wszystko… Tak. Najprawdopodobniej będzie dostępnych parę sztuk z moim zdjęciem, więc chętni będą mogli je nabyć na straganie.

Kto wie, może nawet będzie ich nieco więcej. Sporą część wyposażenia stoiska przygotowywano z wyprzedzeniem i… Cóż, raczej nikt z naszych rzemieślników nie spodziewał się, że Isobell stanie się aż tak zdesperowana, że ją aresztują, a potem przetransportują do ośrodka magipsychiatrycznego. Sprzedawanie kalendarzyków z jej wizerunkiem byłoby… nie w porządku.

Skoro masz w tym tygodniu luźniejszy grafik, to zapraszam za dwa dni. Będę w naszej kaplicy około godziny dziesiątej.

Pozdrawiam,

Sebastian

odpowiedź na wiadomość

sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#68
13.09.2026, 00:29  ✶  
26.10.1972

Szanowna Pani McKinnon,

najmocniej przepraszam, ale nie udało mi się stworzyć szaty stagnacji spełniającej Pani wymagania.

Z wyrazami szacunku,
Electra Prewett


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
zielarka, twórczyni eliksirów i sztuki w drewnie
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suszonych ziół i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#69
17.09.2026, 14:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.09.2026, 14:59 przez Helloise Rowle.)  
paczka wyszła z Doliny 26/10/1972

Wycięłam w skórce twojej dyni Flądrę, ale zdaje się, że zapomniałam o tej właściwości czarnych kotów, która je wiąże z nieszczęściem. Takie właśnie spotkało twoją dynię, kochanie. Nie pomogła nawet ręka drugiego rzemieślnika.

Resztę przedmiotów przesyłam.

Spokojnego przeżycia Samhain
H.

— świece • pojemnik na proch —


dotknij trawy
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Strony (7): « Wstecz 1 … 3 4 5 6 7


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa