Początkowo jestem z Electrą, Hannibalem Moną, Robertem, Anthonym, Morpheusem, Oleandrem i Mathildą. Gdy towarzystwo się rochodzi zagaduje do Lyssy
– Oh oto jest i nasza wielka gwiazda – zakkrzyknął gdy Hannibal podszedł do ich grupki. – Han, byłeś doskonały w tej roli. Jestem pewny, że gdzieś jakoś widz nawet omdlał z wrażenia, mój drogi.
Oczywiście zaśmiał się serdecznie z toastu młodszego kuzynam
– Na pewno nikt takim toastem nie pogardzi – oznajmil po czym rozbawiony zerknął to na Morpheusa, to na Amrhony'ego, a następnie ja pozostałych kuzynów.
Usmiech na jego twarzy jedynie powiększył się, gdy na chwilę dołączyli do nich Oleander i Mathilda.
– Myslę, że sztuka została uraczona godną siebie oprawą muzyczna i Mathildo, byłaś doskonałą Ambicją – Koniecznie będzie musiał równiez złapać Laurettę i pochwalić jej tytułową rolę. Teraz jednak podeszła do nich kolejna artystka.
– Lysso, miło cię widzieć. Przyznam, że kiedy dowiedziałem się, że to ty będziesz odpowiedzialna za plakaty, byłem szalenie ich ciekaw i muszę z wielką radością powiedzieć, że się nie zawiodłem – powiedział do Dolohov, zerkając na zgromadzonych, aby potwierdzili jego słowa. – Co powiesz na to, abyśmy zerknęli na twoje prace, a ty opowiesz o nich więcej? Morpheusu ty chyba też chciałem iść.
Zerknął na Roberta. Żałował, że zanim nie zrobiło się tutaj zamieszanie nie poprosił kuzyna, aby w wolnej chwili spróbował zorientować się ile galeonów odpowiadałoby widowiskowej ilości cegieł na makiecie The Globe. Liczył jednak, że taktyczne skinienie głowy w tamtym kierunku powie Robertowi wszystko – o ile oczywiście chciał się tym zająć.
Zanim jednak jeszcze odeszli, Jonathan postanowił zrobić jeszcze jedną rzecz innych bynajmniej nie było to rozmyślanie na temat tego, że Anthony się od nich odłączył. Selwyn po prostu postanowił zerknąć na nici łączące Hannibala i młodą Electrę. Tak z czystej ciekawości.
Percepcja III, rzut na nici Electry I Hannibala do siebie
Sukces!