• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Aktualizacje Odbieranie odznak

Odbieranie odznak
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#431
14.03.2026, 22:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:01 przez Eutierria.)  
Nazwa odznaki: Co ja niby za to kupię... waciki?
Nazwa odznaki: Przypudrowany nosek
Należne PD: 50 + 10= 60 PD

adnotacja moderatora
Odznaki przyznane. @Geraldine Greengrass-Yaxley
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#432
14.03.2026, 22:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:06 przez Eutierria.)  
Nazwa odznaki: Co ja niby za to kupię... waciki?
klik!

Nazwa odznaki: Przypudrowany nosek
klik!

Nazwa odznaki: Zaczepiony
klik!


Należne PD: 50 + 10 + 10 = 70 PD

adnotacja moderatora
Odznaki przyznane. @Erik Longbottom
Czarodziej
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Skup, sprzedaż, pośrednictwo.
Wysoka na 175cm i szczupła kobieta o długich blond włosach luźno okalających nieco podłużną twarz o chłodnej cerze, błękitnych oczach i rubinowych ustach. Ubrana zazwyczaj schludnie i klasycznie w długą spódnicę i pasującą koszulę, którą okrywa tradycyjną szatą. Całość najczęściej w barwach czerni i zieleni z deseniami czerwieni i fioletu oraz kontrastującym eleganckim dodatkiem. Jej uroda idealnie współgra z melodyjnym głosem, bezbłędną dykcją oraz naturalną gracją ruchów. Niezależenie od miejsca i sytuacji sprawia wrażenie jakby zawsze była właściwą osobą we właściwym miejscu.

Ceolsige Burke
#433
14.03.2026, 23:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:07 przez Eutierria.)  
Nazwa odznaki: Order Bułki Kajzerki
Należne PD: 5

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana. @Ceolsige Burke
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
alchemiczka, zielarka, leśnicza, stwórczyni
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suchych traw, żywicy i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#434
15.03.2026, 00:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:08 przez Eutierria.)  
Nazwa odznaki: Zaczepiony
Należne PD: 10PD

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana. @Helloise Rowle


dotknij trawy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#435
15.03.2026, 01:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:24 przez Brenna Longbottom.)  
Nazwa odznaki: Przypudrowany nosek


Nazwa odznaki: Rycerz Króla Artura

1. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5662
2. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5390
3. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5126
4. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4408
5. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4326
6. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4121
7. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4119
8. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3873
9. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3666
10. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3258

Nazwa odznaki: Uczeń Scáthach
1. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4915
2. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4060
3. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3992
4. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3241
5. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2358
6. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2145
7. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2081
8. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1802
9. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5602
10. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5332

Nazwa odznaki: Porządek świata na naszych barkach
20xMinisterstwo
1. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5591
2. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5506
3. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5349
4. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=5139
5. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3689
6. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3399
7. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3138
8. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2687
9. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2095
10. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2225
11. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2100
12. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2034
13. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1857
14. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1743
15. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1303
16. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1596
17. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1289
18. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1220
19. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=219
20. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2229

Nazwa odznaki: Co ja za to kupię... waciki?
Mam ponad 7 k

10 + 150 + 150 + 150 + 50 = eee 510?
Jak coś sknociłam, to podmienię sesje.

adnotacja moderatora
Odznaki przyznane. Przyznaję bez bicia, że uwierzyłam ci na słowo że masz te sesje, więc jak to jakiś przekręt to idź napisz Badacza Tajemnic Wodolejstwa w ramach pokuty LOL. @Brenna Longbottom

@Eutierria jeśli nawet tu coś się nie zgadza, to mam ze 20 innych w Mungu i Anglii i coś w Hogsmeade na podmiankę, spokojnie Szeroki uśmiech


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Syn czarnoksiężnika
wiek
35
sława
IV
krew
czysta
genetyka
dziedzic Slytherina
zawód
Archeolog
Cathal wdał się w dużej mierze w matkę z Gauntów: po niej ma dość jasne włosy i jasne oczy. Mężczyzna bardzo wysoki, około 192 cm wzrostu, któremu wyraźnie nie był w życiu obcy wysiłek fizyczny. Gdzieś pomiędzy trzydziestką a czterdziestką.

Cathal Shafiq
#436
15.03.2026, 01:44  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:14 przez Eutierria.)  
Nazwa odznaki: Pieśni Taliesina
  1. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1902
  2. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1519
  3. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1974
  4. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=2396
  5. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1664
  6. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=1447
  7. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=3045
  8. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4128
  9. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4706
  10. https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4936

Należne PD: 150

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana. @Cathal Shafiq
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#437
15.03.2026, 11:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 21:54 przez Eutierria.)  
ciężkie westchnienie

Nazwa odznaki: Stek bzdur, i to dobrze wysmażony: jak to nie jest dobrze wysmażony stek bzdur, to ja nie wiem MAŁŻEŃSTWO SCHRODINGERA

No więc. W lutym 1972, na miesiąc po śmierci ojca Alexa, wzięłam sobie nielegalny ślub z Lorettą, o którym nikt nie wiedział, bo Loretta miała podobno jakiegoś narzeczonego, który podobno istniał, podobno też rzucił ją i wyjechał do Ameryki... Podobno. Alexander z Lorettą nie podpisali żadnych papierów, tylko zawarli umowę na krew i ślinę (dosłownie), a że ona była pijana, a on naćpany jej krwią, no to poczytalni raczej nie byli. Więc no... Nie było to w żaden sposob wiążące prawnie. No ale Alex i Loretta próbowali się bawić w małżeństwo, chociaż średnio im to wychodziło. Ale hej! Dochowałam nawet przysięgi wierności (nie mam bladego pojęcia, czy takową składałam). Powiedziałam o tym tylko jakiś tydzień później mojemu najlepszemu przyjacielowi, Murtaghowi (który cały ten czas sypiał z moją 100% legit no scam żoną), a miesiąc później mojej kochance, Ambrosii (która przestała ze mną sypiać).

Fast forward sierpień 1972, w którym wydarzyło się kilka rzeczy.
1. Czarne Wesele (5 sierpnia), na które Alexander wbił podając się za Peregrinusa Trelawneya. A potem za Williama Lestrange (brata Loretty, notabene). Co jest w ogóle osobnym subplotem tej wielkiej plotki, ponieważ Alexowi zrobiono zdjęcie u boku Eden (jest bardzo zamazane, a obaj panowie rzeczywiście są do siebie podobni, więc mozna się pomylić), przez co powstał artykuł o małżeńskich perypetiach jej i Williama. A potem mieliśmy nawet konfrontację z Williamem, w trakcie której NAPRAWDĘ zamieniliśmy się ciałami na mocy klątwy natrętnego poltergeista.
2. Co jest jednak bardziej znaczącym, Alex stwierdził, że stosownym będzie odgryźć się Vakelowi, który zaczął go na tym Czarnym Weselu dissować, objawiając wieści o swoim małżeństwie światu. W tym miejscu mówię publicznie, że Loretta jest moją (100% legit no scam) żoną, co absolutnie rozpierdala system, bo zaraz podchwytuje to jej siostra, Annaleigh, która przekazuje to bratu Loretty, Louvainowi... No i idzie to w świat.

Cytat:– Chciałem tylko zrobić niespodziankę bratu mojej żony. – Moja żona. Dwa słowa, rzucone jakby mimochodem – niedbałe jak wzruszenie ramion – a jednak tak wymowne, tak szokujące w jego ustach. Czy Loretta w ogóle powiedziała o ich ślubie rodzinie? Wątpił. [...] Moja żona. Dwa słowa, rzucone jak tłusty ochłap dla wygłodniałej sfory psów, które zaraz pochwycą go, i zaczną wyrywać sobie nawzajem stare mięso z pysków. Mówiąc to, nie ściszył głosu. Dobrze wiedział, o czym najchętniej plotkowano na salonach. Niech gadają, pomyślał Alexander. Jego reputacji nie dało się zepsuć już bardziej. Plotka rzucona w eter salonu była jak ochłap rzucony dla psów.

3. Tutaj oficjalna plotka o małżeństwie Alex i Loretty zamieszczona przeze mnie.

4. A teraz kolejny subplot, bo wjeżdża jeszcze Windermere, gdzie pojechałam z moją kochanką, Ambrosią, i tak jakby, czary sprawiły, że znowu jesteśmy dla siebie super mili i zakochani i w ogóle świata poza sobą nie widzimy. Ashke puściła kolejna plotkę, o kolejnym moim małżeństwie, które kompletnie nie ma racji bytu... Ale chyba nikt w to nie uwierzył poza Morpheusem Longbottomem XD W każdym razie wspomniano w tej plotce również o Lorettcie, i o małżeństwie z Alexem, więc i ja o niej wspominam.

Na początku września napisano o mnie artykuł w Proroku. Pominę wyjaśnianie lore fundacji i kutasoświeczek. Zacytuję fragment o Alexie i o Lorettcie:
Cytat:Pojedynek Louvaina Lestrange'a i Philipa Notta o honor panny Loretty Lestrange, zakończył się może i remisem, ale ten wynik szybko przestał mieć na znaczeniu, kiedy oczy zebranych, kierowane na samą zainteresowaną, widziały u jej boku rozanielonego Alexandra Mulcibera. Jeśli ktoś już wtedy podejrzewał, że coś mogło być poważnego na rzeczy, szybko się o tym przekonał, bo już podczas wesela Perseusa i Vespery Blacków, świat plotkarski obiegła wiadomość, jakoby oboje byli w związku małżeńskim - co wydawało się takim samym szokiem dla innych członków socjety, jak i dla rodzin zainteresowanych.
No tak, w lipcu był jeszcze pojedynek o "honor" Loretty, ale to brzmi tak śmiesznie, że też sobie daruję wyjaśnianie tego, że gdy Louvain i Philip sobie dzielnie walczyli o honor Loretty, to ja go plamiłam na oczach wszystkich, trzymając rękę na dupie Loretty, gdy staliśmy razem na trybunach. XD

Darujcie mi również wymienianie 5 osób, które uwierzyło w plotkę, bo uwierzyli prawie wszyscy, wystarczy sobie przeczytać korespondencję Lestrange'ów (a Lestrange'ów jest na pewno PRZYNAJMNIEJ 5 sztuk). Vika tłumaczyła m.in. swojej siostrze, Primrose, co się odjebało o tutaj.

Ostatecznie, jak przystało na zgodnych, przedkładających wartość przyjaźni ponad bezczelne knowania followersów Czarnego Pana... Louvain powiedział rodzinie w trakcie kolacji Mabon (23 września, więc ponad miesiąc od Czarnego Wesela), że całe to małżeństwo Alexa i Loretty to jest jedno wielkie oszustwo, a Alexander powiedział w tym samym czasie dokładnie to samo swojej rodzinie (dzięki, że zapytałeś, Richard). Zacytuję swojego posta:

Cytat:– [...] Żeby mieć dziedzica, potrzeba najpierw mieć żonę – wyjaśnił takim tonem, jak gdyby tłumaczył coś skończonemu głupcowi, powoli cedząc słowa. – A żenić się na razie nie planuję, wbrew prasowym doniesieniom.
[...] nie było przecież u jego boku Loretty, która mogłaby potwierdzić lub zaprzeczyć. Loretta nigdy by tego zresztą nie zrobiła. Nie powiedziała niczego nawet swej rodzinie. O małżeństwie dowiedzieli się z plotek, zabranych przez Annaleigh z wesela... Dowiedzieli się od niego. Bo przecież Alexander sam te plotki rozpuścił. Och, jakże Alexander kochał plotki! Były skuteczniejsze niż klątwy. Znajdował w tym wiele radości, że wielki patriarcha rodu Lestrange drżał na plotkę, że jego kurewska córeczka rozkładała nogi inaczej niż na jego komendę. Inaczej nie pozwoliłby jej przecież wstydliwie wybyć do Francji. Wstyd... Och, jakże potężną bronią był wstyd! Bo nieważnym było już to, co naprawdę między nimi zaszło. Ważnym było, że przez niemal siedem lat Alexander miał Lorettę na każde swoje skinienie, a gdy się nią już znudził, zniszczył doszczętnie jej reputację. A teraz nawet nie nazwał jej żoną. Bo przecież oficjalnie nigdy tego nie zrobił. To wszystko były tylko plotki, a jakich plotek na jego temat już nie było?

Ok fajnie a tutaj jeszcze tłumaczę dlaczego był to super scam jakby kogoś interesowało (pewnir nie). A teraz zakończmy ten rozdział na zawsze bo mam dosyć. Za te wszystkie cierpienia młodego Wertera powinno mi się należeć więcej niż 20 PD.

Należne PD: 20 PD (!)

adnotacja moderatora
Przeczytałam to ale chyba nie rozumiem tego do końca w kontekście opisu odznaki: "Jako postać rozsiej nieprawdziwą plotkę" - z tego co pamiętam, to prosiłyście nas o wpisanie tego do swoich kart postaci, ponieważ ślub był legitny w obrządku romskim i też z postów rozumiem, że dla Alexandra to było poważne. Czy w takim razie te romskie sprawy nie mają dla postaci znaczenia? W cytowanych fragmentach sama wspominasz o ślubie, o którym Alexander nie wie, czy Loretta powiedziała czy nie swojej rodzinie. Wydaje mi się, że na podstawie tego, że ten ślub faktycznie się odbył w rozumieniu graczy, to nie mogę przyjąć tego zgłoszenia. Jeżeli się tutaj mylę, to daj mi znać, ale musisz przygotować to w troszkę przystępniejszej formie, bo teraz się trochę w tym gubię.

Czego dokładnie dotyczy plotka (dwa-trzy słowa):
Link do napisanej plotki w temacie plotek:
Artykuł w Proroku na podstawie plotki:
Linki do postów udowadniających, że pięć osób uwierzyło w plotkę: 1, 2, 3, 4, 5

Zastanowiłabym się jednak (w zgłoszeniu sama piszesz, że temat jest dla ciebie ciężki emocjonalnie) czy chcesz w ogóle to poruszać, bo najpewniej (zakładając, że ślub był nieprawdziwy i zgłoszenie zmiany w karcie nie było legitne), musiałabyś jednak coś uzupełnić i napisać o tym konkretny artykuł, a z tego co wiem nie chcesz tego za bardzo grać. @Alexander Mulciber

Pewnie, że nie chcę tego tematu poruszać. Ale też nie widzę powodu, dla którego mam nie dostać odznaki i marnych 20 PD za wątek, z którego zamknięciem męczyłam się półtora kwartału (i który dalej niesie za sobą konsekwencje dla mojej postaci bez względu na wszystkie moje prywatne odczucia)?

Sensem plotki jest to (być może niedokładnie to podkreśliłam), że ślub był legalny i wiążacy, a nie był. No i zgodziliśmy się chyba, że to tak zagramy, skoro Loretta zniknęła: po pierwsze, legalność można podważyć, bo Alex i Loretta nie mają na niego żadnych dokumentów, po drugie, oboje byli wtedy pod wpływem, więc nie byli raczej zbytnio poczytalni i zdolni do podejmowania poważnych prawnych decyzji. Oczywiście, że w ocenie Alexandra małżeństwo to zawsze było ważne, ale w jego interesie było twierdzić, że jest ważne.

Uważam, że jak najbardziej było legitnym było zgłoszenie zmiany statusu matrymonialnego w KP. Zgodnie z obecną moją wiedzą, pola w KP nie muszą odzwierciedlać tego, co o postaci prawdziwe, lecz to, co jest postrzegane za prawdziwe (tak jak to miało miejsce w związku ze statusem krwi Icarusa albo Dolores).

Link do plotki dałam https://secretsoflondon.pl/showthread.ph...9#pid52219

Link do artykułu dałam (a nawet bezpośredni cytat) https://secretsoflondon.pl/showthread.php?tid=4467

Wspomniałam ponad 5 osób w całym tym zgłoszeniu, które w tą plotkę wierzyły i ją powielały:
1) np. Victoria napisała o niej Primrose (link dałam https://secretsoflondon.pl/showthread.ph...8#pid65658),
2) np. na Mabon rodziny Lestrange i Mabon rodziny Mulciber były osoby, które wierzyły w plotkę, i dopiero Louvain i Alex ją wówczas rozwiali, np. Richard Mulciber, Rodolphus Lestrange (dałam linki do obu kolacji i na nich jest ponad 5 osób)
3) np. Alex mówi o ślubie Murtaghowi, który martwi się o to, że musi zerwać swój romans z Lorettą (link dałam http://secretsoflondon.pl/showthread.php...5#pid27765)
4) np. Czarne Wesele (dałam link) – Alex wypowiada plotkę przy Vakelu, Annaleigh, Eden, Annaleigh powtarza potem plotkę Louvainowi, Louvain potem mści się na Ambrosii za to wszystko... Nie czytałam wszystkich tych sesji. To są tylko sytuacje, które wspomniałam w tym zgłoszeniu i tu jest grubo ponad 5 osób
Post Eden https://secretsoflondon.pl/showthread.ph...3#pid44643
Posty Annaleigh https://secretsoflondon.pl/showthread.ph...6#pid45086  https://secretsoflondon.pl/showthread.ph...5#pid45405
Post Louvaina https://secretsoflondon.pl/showthread.ph...7#pid45147

Ostatecznie wszyscy zgadzamy się, że wcale legalne i wiążące to nie było, Alex i Louvain przyznali to przed obiema zainteresowanymi rodzinami

Nie umiałam lepiej wyjaśnić, więc dałam całe tło Smuteczek  @Eutierria

adnotacja moderatora
Okej, tylko:
1. Sensem plotki jest to (być może niedokładnie to podkreśliłam), że ślub był legalny i wiążacy, a nie był, ale w plotce napisałaś: Podobno małżonkowie zrezygnowali z tradycyjnego obrządku na chwałę Matki na rzecz bliżej nieznanych nikomu cygańskich praktyk, co pozwala nie tylko wątpić w legalność małżeństwa artystki z patocelebrytą, ale w ogóle traktować całą tę aferę na poważnie. co jest zgodne ze stanem faktycznym. W twoich 'osobach, które uwierzyły w plotkę' jest Victoria, która przekazała siostrze dokładnie treść plotki - o obrządku cygańskim, a nie legalnie sformalizowanym ślubie. Louvain mówi, że Alexander 'pieprzy brednie' czyli zakładam, że nie uwierzył.

2. Uważam, że jak najbardziej było legitnym było zgłoszenie zmiany statusu matrymonialnego w KP. Zgodnie z obecną moją wiedzą, pola w KP nie muszą odzwierciedlać tego, co o postaci prawdziwe, lecz to, co jest postrzegane za prawdziwe (tak jak to miało miejsce w związku ze statusem krwi Icarusa albo Dolores). - Skoro ślub się odbył, informacja w twojej karcie jest zgodna ze stanem faktycznym. I jednocześnie na podstawie plotki wie o tym sporo osób.

W związku powyższym i tym, że odznaka jest za przekonanie pięciu osób do wiary w coś nieprawdziwego, nie przyznaję ci tej odznaki na podstawie tego wpisu. @Alexander Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#438
15.03.2026, 11:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:12 przez Król Likaon.)  
Nazwa odznaki: Przypudrowany nosek
Należne PD: 10 PD

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana. @Alexander Mulciber


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#439
15.03.2026, 11:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:12 przez Król Likaon.)  
Nazwa odznaki: Przypudrowany nosek
Należne PD: 10 PD

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana. @Lorraine Malfoy


Yes, I am a master
Little love caster
Karma police
"Bijące serce Zakonu" – cytat by Woody Tarpaulin (czyli twój stary najebany gada z kolegą o tym, jak był zomowcem i pałował księży na ulicach)
wiek
52
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Auror na pełen etat, majster na pół
Myślisz sobie, "ale skurwysyn", i masz w sumie rację. Szczupły, zawsze schludnie ubrany mężczyzna w średnim wieku o jasnobrązowych włosach. Niby chudy, ale jednak byk. Jak na kogoś raczej średniego wzrostu (mierzy dokładnie 1,78 m), podejrzanie mocno lubi patrzeć z góry na przestępców, których przetrzymuje w swojej sali przesłuchań. Wygląda na starszego, aniżeli jest w rzeczywistości: na jego twarzy zaczynają już rysować się zmarszczki, a pod zmęczonymi, ciemnozielonymi oczyma, widać cienie od niewyspania. Nie jest kimś, kto przesadnie dba o swój wygląd, a jednak, przepisowy mundur aurora zawsze ma idealnie wyprasowany, kołnierzyk koszuli stoi sztywno, a buty – wydają się być świeżo pastowane. Wyważenie Aarona wynika z wtłoczonego przez lata służby aurorskiego rygoru, zaś wojskowa elegancja – z przekonania o potrzebie zachowywania wewnętrznej dyscypliny bez względu na okoliczności. Przynajmniej w godzinach pracy jest elegancki, bo po cywilnemu ubiera zwykle stare łachy robocze, w których jest mu najwygodniej. Widać po nim, że pracuje manualnie, ręce ma bowiem szorstkie, z widocznymi odciskami. Jego ruchy cechuje precyzja i pewność siebie. Na co dzień pachnie wodą po goleniu (od lat tą samą), roztaczając wokół siebie mdłą woń najtańszej kawy z ministerialnego automatu, zmieszaną z dymem papierosowym. Na prawej ręce ma dwa tatuaże, które zwykle chowa jednak pod zaklęciami maskującymi.

Aaron Andrew Moody
#440
15.03.2026, 11:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 13:11 przez Król Likaon.)  
Nazwa odznaki: Przypudrowany nosek
Należne PD: 10 PD

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana. @Aaron Andrew Moody


– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (46): « Wstecz 1 … 42 43 44 45 46 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa